Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ile dostajemy, a ile wpłacamy do UE?

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 14-05-2019 09:48

Polska za lata 2015-2017 osiągnęła dodatnie saldo operacyjne w kwocie 25 mld euro, co oznacza, iż więcej uzyskała z budżetu UE niż do niego wpłaciła. Oznacza to „korzyść” ok. 218 euro średnio rocznie na 1 mieszkańca. Saldo operacyjne budżetu stanowiło w trzech latach łącznie ok. 6% Dochodu Narodowego Brutto Polski – wyliczyło Biuro Analiz Sejmowych.

Saldo operacyjne budżetu odzwierciedla różnicę między tym, co dany kraj otrzymuje z budżetu UE, a tym, co wpłaca do tego budżetu. Saldo operacyjne nie jest prostą różnicą między wydatkami a dochodami, bowiem jest ono pomniejszone o wydatki administracyjne – zaznacza BAS i podaje skomplikowany wzór na wyliczanie tego salda (osoby zainteresowane znajdą go w załączniku).

Polska osiągnęła najwyższe dodatnie saldo operacyjne spośród państw UE. Jednakże w przeliczeniu na 1 mieszkańca wyższe saldo odnotowały takie państwa jak: Czechy, Słowacja, Rumunia, Węgry, Litwa, Łotwa, Estonia, Grecja i Bułgaria.

Czy wyliczenie to obejmuje wszystkie elementy składające się na tzw. „korzyści” z przynależności do UE? Oczywiście nie, trzeba by tu uwzględnić chociażby jeszcze możliwości do "zarabiania" stwarzane innym państwom i ich gospodarkom przez udostępnianie własnych rynków czy „zwroty” dotacji przez wypłacanie ich producentom z innych krajów przy zamawianiu produktów i usług.

Pamiętajmy, że do unijnych dotacji państwo musi dodać ok. połowę własnych środków – zatem w pewnym sensie rozwijamy to, do czego dostajemy dotację, a to określa kierunek rozwoju kraju.

Zauważmy też, że Polska nie otrzymała wszystkich środków, jakie przewidywano dla nas w ramach Wieloletnich Ram Finansowych.

Zapytane: „Z czego wynika rozbieżność pomiędzy wysokością środków przypadających państwu członkowskiemu UE na podstawie Wieloletnich Ram Finansowych a środkami, które państwo członkowskie otrzymuje następnie w ramach corocznego budżetu UE? Dla przykładu: WRF na lata 2017-2013 przewidywały dla Polski 102 mld euro, na lata 2014-2020 106 mld euro, a łączna suma funduszy unijnych dla Polski od akcesji wyniosła 163 mld euro?”  Biuro Analiz Sejmowych stwierdza, że podsumowanie wykonalności prognozy środków jest możliwe dopiero kilka lat po zakończeniu WRF.

Jest to przede wszystkim następstwem tego, że środki ogłaszane jako przypadające krajowi w konkretnych WRF są ujmowane w zobowiązaniach, a ich faktyczna wypłata trwa kilka lat od momentu zaciągnięcia zobowiązania.

„Ponadto ogłaszane w WRF kwoty stanowią górne limity w zakresie środków, jakie przypadają Polsce z tytułu polityki spójności i wspólnej polityki rolnej (a z tych źródeł pochodzi zdecydowana większość środków, jakie otrzymuje Polska). Od sprawności zaangażowania administracji rządowej i samorządowej zależy, czy środki te zostaną wykorzystane w pełnej kwocie” – podano.

Trzecim elementem są środki trafiające do naszego kraju w ramach postępowań konkursowych organizowanych przez Komisję Europejską oraz agencje UE. Są to np. środki na badania i rozwój (program Horyzont). W tym przypadku kwota szacowana dla Polski była jedynie prognozą dokonaną na bazie wcześniejszych doświadczeń – zaznacza BAS i dodaje, że „jednym z celów rządu RP jest zwiększenie wolumenu środków, jakie z budżetu UE trafią do Polski”.

- Zgodnie z zaprezentowany dokumentem Biura Analiz Sejmowych, Polska jest na ostatnim miejscu pod względem liczby pieniędzy, jakie otrzymaliśmy w przeliczeniu na jednego mieszkańca - mówi poseł Jarosław Sachajko, przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. - Od dawna znane jest powiedzenie: "Pieniądz robi pieniądz". Przez nieudolnych polityków którzy negocjowali nasze wejście do UE, jak i ostatnią perspektywę budżetową, środki unijne w porównaniu do pozostałych nowo przyjętych krajów, w niewielkim stopniu przyczyniły się do wzrostu gospodarczego. Politycy koalicji PO-PSL cynicznie podają wielkość wynegocjowanego budżetu, pomijając kluczowy fakt, iż jesteśmy znacznie większym państwem od pozostałych przyjętych krajów. Wyjątkowo ważne jest angażowania się rolników w życie publiczne i docieranie do rzeczywistych danych, sprawdzanie, czy składane w przeszłości obietnice są zrealizowane. W przeciwnym razie będzie kontynuowana polityka pozorowanych działań skutkująca dalszym wyludnianiem i biednieniem polskiej wsi. 

 

 

×