Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

PhosAgro Polska: Ceny nawozów azotowych – tanio już było

Autor:

Dodano:

- Na przełomie lipca i sierpnia w Polsce może zabraknąć nawozów NPK – mówił podczas konferencji prasowej firmy PhosAgro Polska Marcin Białasik, dyrektor wykonawczy firmy. W jego opinii ceny nawozów w najbliższym czasie mogą wzrosnąć.

PhosAgro to największy rosyjski producent nawozów fosforowych i fosforowo-potasowych. Firma ma strukturę zintegrowaną pionowo, co oznacza, że w skład holdingu wchodzą nie tylko zakłady kluczowe dla każdego z etapów produkcji, ale także i dystrybucji.

Niedawno firma zmieniła nazwę, teraz nie funkcjonuje w naszym kraju jako PhosAgro Baltic, ale jako PhosAgro Polska (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry). Swój udział w rynku (NP/NPK w przeliczeniu na nawozy wysokoskoncentrowane) ocenia na ok. 22 proc.

Sytuację rynkową i nie tylko, omówiono podczas konferencji prasowej zorganizowanej 20 maja w Warszawie. O nowych nawozach firmy, jak i dodatkach paszowych napiszemy wkrótce.

Tymczasem jakie perspektywy na rynku nawozów zapowiadane są na jesień 2019 r.?

- Uważamy, że zabraknie nawozów NPK w Polsce. Te braki zaczną „wychodzić” gdzieś pod koniec lipca i na początku sierpnia. Dla dystrybutorów może to jest dobra wiadomość, bo będą w stanie osiągnąć lepsze marże, ale dla rolnika już niekoniecznie, bo będzie musiał drożej zapłacić – mówił Białasik.

Patrząc tylko na PhosAgro ten brak towaru wynika z gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na rynku rosyjskim, a także utrzymujący się wysoki popyt na Ukrainie. Poza tym jesień to czas zużycia nawozów NPK na poziomie 65 proc, a moce produkcyjne sięgają 40 proc.

Jeśli chodzi o nawozy azotowe (prognozy do co najmniej wiosny 2020 r.), zdaniem Białasika, tanio to już było.

- W zeszłym tygodniu Yara ogłosiła ceny startowe na saletrę we Francji za 1200 zł/t big bag dostarczony do rolnika. A w piątek ogłosiła startowe ceny na CAN w Niemczech to jest 880 zł/t. To jest 200 euro, rok temu zaczynali z poziomu 165 euro. Wprowadzenie wymogu stosowania mocznika tylko z inhibitorem w Niemczech spowodowało większe zainteresowanie nawozami na bazie azotanów. Mocznik z inhibitorem jest droższy - mówił Marcin Białasik.

Na ten rynek globalnie będą miały wpływ ograniczenia w produkcji mocznika w Chinach, rosnący popyt w Ameryce Południowej i sankcje USA wobec Iranu, które czynią zakupy mocznika w tym kraju bardzo trudnymi.

Jak dodał, firmy nawozowe niedługo ogłoszą swoje ceny startowe również i w innych krajach i wiele na to wskazuje, że rok do roku będą one wyższe o 10-20 proc.

W jego opinii fosfor to najsłabsze ogniwo i na ten rynek wpływ będą miały bardzo duże zapasy w Indiach, spadek popytu w Chinach, a także nowe moce produkcyjne na świecie. – Niższe ceny zobaczymy dopiero we wrześniu i październiku – pod sezon wiosenny 2020 r. – dodał.

 

×