Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Grypa ptaków pod kontrolą, także NIK

Autor:

Dodano:

NIK informuje, że ponad połowę środków przeznaczonych na walkę z grypą ptaków wydano z naruszeniem prawa – ale traktuje to jako dopuszczalne, wymuszone koniecznością ograniczenia skutków zdarzenia losowego.

NIK sprawdziła jak od stycznia 2016 roku do września 2018 roku w 5 województwach przeciwdziałano rozprzestrzenianiu się grypy ptaków i zwalczano jej skutki.

Jak podano, „ponad połowa przeznaczonych na  ten cel środków była wydawana z naruszeniem prawa. Inspekcja Weterynaryjna naruszała bowiem zasady właściwego gospodarowania środkami finansowymi, zaciągając na walkę z chorobą wielomilionowe zobowiązania, choć nie było tych pieniędzy w jej budżecie. Inspekcja - kierując się nadrzędnym dobrem jakim jest szybkie zwalczenie choroby - zawierała z firmami zewnętrznymi umowy na ubój, utylizację i dezynfekcję, pomimo że nie miała takich uprawnień. (…) Jak ustaliła NIK, z naruszeniem prawa wydano w ten sposób w kontrolowanych województwach 66,6 mln zł, czyli 58% wydatków przeznaczonych tam na walkę z grypą ptaków. Zgodnie z prawem nie dochodzi się jednak odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, jeśli podjęto działania lub ich zaniechano w celu ograniczenia skutków zdarzenia losowego.”

NIK podpowiada też, że procedurę można skrócić – np. w Niemczech „utworzono w poszczególnych krajach związkowych tzw. kasy chorych zwierząt, które mają do dyspozycji odpowiednie kadry i przedsiębiorstwa, które zajmują się zabijaniem i utylizacją stad drobiu oraz przeprowadzaniem dezynfekcji. Firmy te podejmują stosowne działania w ciągu doby od zgłoszenia zapotrzebowania przez odpowiedniego lekarza weterynarii. Wszystko to jest finansowane z funduszy poszczególnych krajów związkowych, budżetu federalnego i składek wnoszonych przez hodowców.”

W 2017 r., kiedy zasięg i rozmiary grypy ptaków w Polsce były największe, na walkę z epizootią w całym kraju wydano w sumie blisko 120 mln zł, przy czym odszkodowania dla hodowców wyniosły 80 mln zł. W skontrolowanych województwach wydatki te odpowiednio wyniosły: 115 mln zł oraz 77,5 mln zł, większość środków pochodziła z rezerw celowych.

Poczyniono również ocenę samej wyceny strat: „NIK ocenia, że rzeczoznawcy, którzy wyceniali straty w kontrolowanych województwach spełniali wymogi formalne, ale przeważnie brakowało im stosownej wiedzy i doświadczenia. Głównie byli to rolnicy, jednak zwykle niezwiązani z rodzajem hodowli drobiu, którego wyceny mieli dokonywać. Istotny problem to także czas przeznaczony na dokonanie szacowania i niewielkie w stosunku do oczekiwań rzeczoznawców wynagrodzenie.”

Według NIK istnieje wysokie ryzyko, że przyjęty system szacowania odszkodowań może dawać błędne rezultaty, i to zarówno ze szkodą dla Skarbu Państwa, jak i dla hodowców - podano, wskazując na „charakter pozamerytoryczny” wycen: „czasem brano pod uwagę nie tylko wartość zabitego drobiu, ale też producencką, czy rolniczą solidarność. Zdaniem NIK to pokazuje, że prawidłowe dokonanie wyceny powinno odbywać się w oparciu o rzetelne, jednorodne  źródła.”

NIK podkreśliła, że „w sytuacji gdy właściciele gospodarstw nie stosowali się do obowiązujących nakazów i zakazów, w tym właśnie zasad bioasekuracji, powiatowi lekarze weterynarii nie nakładali na hodowców kar administracyjnych, choć przysługiwało im takie uprawnienie”.

Wskazano też na brak planów gotowości zwalczania grypy ptaków - są one zbyt obszerne, zawiłe w treści, niedostosowane do możliwości technicznych, kadrowych i organizacyjnych, a niekiedy także niezgodne z obowiązującymi regulacjami prawnymi.

Wnioski pokontrolne przekazano  do Głównego Lekarza Weterynarii o:

- modyfikację wzorów planów gotowości zwalczania grypy ptaków przygotowywanych przez GIW dla PLW oraz WLW, tak by w większym stopniu spełniały uzasadnione oczekiwania i potrzeby tych organów;

- uregulowanie w ramach Inspekcji Weterynaryjnej form i sposobów przekazywania informacji o występowaniu HPAI, postępach tej choroby i działaniach podejmowanych w celu jej zwalczania, by realizacja tego obowiązku była jak najmniej pracochłonna.

W 2017 r., kiedy zasięg i rozmiary HPAI na terenie Polski były największe, na walkę z epizootią wydatkowano łącznie 119 127,3 tys. zł, przy czym odszkodowania dla hodowców wyniosły 79 625,2 tys. zł.

×