Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Nowy raport IUNG PIB – czy nadal występuje zagrożenie suszą?

Autor:

Dodano:

Pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie. Najpierw mieliśmy do czynienia z długotrwałą suszą, teraz nadeszły deszcze i burze. Uprawy są zagrożone, sprawdzamy w jakim stopniu.

Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa PIB w Puławach właśnie opublikował pierwszy w tym roku raport monitorujący suszę rolniczą. Wynika z niego, że w okresie od 21 marca do 20 maja 2019 roku, stwierdzono wystąpienie suszy rolniczej na obszarze Polski. Występuje ona w takich uprawach jak: zboża jare i ozime, rzepak, burak cukrowy, krzewy i drzewa owocowe oraz truskawki.

- Średnia wartość Klimatycznego Bilansu Wodnego (KBW), na podstawie których dokonywana jest ocena stanu zagrożenia suszą była ujemna, wynosiła -48 mm. Najniższe wartości KBW poniżej -120 mm w prezentowanym sześciodekadowym okresie wystąpiły na terenie Pojezierza Lubuskiego, w pradolinie Warciańsko-Odrzańskiej oraz w północnej części Obniżenia Milicko-Głogowskiego. Poza tym obszar o tej samej wielkości KBW notowano również na terenie Równiny Kutnowskiej oraz na Wybrzeżu Słowińskim i na Wysoczyźnie Damnickiej. Natomiast najwyższe wartości KBW wystąpiły na południu kraju oraz na Pojezierzu Chełmińsko-Dobrzyńskim wynoszące od -50 do powyżej 50 mm. Na przeważającym obszarze Polski notowano wartości KBW od -70 do -100 mm – podał IUNG.

Susza rolnicza według IUNG, występuje na terenie województw: lubuskiego, pomorskiego, zachodniopomorskiego i wielkopolskiego. Ale czy na pewno tylko tam?

W raporcie omówiono przebieg pogody z podziałem na każdy miesiąc.

- Marzec bieżącego roku na znacznej powierzchni kraju był bardzo ciepły. Najcieplej było w południowo-wschodniej części kraju od 6 do 7 st. C (a w okolicach Wrocławia nawet ponad 7 st. C). Najchłodniej było w północno wschodniej części Polski od 2 do 3 st. C. Temperatura powietrza tego miesiąca była wyższa od średniej wieloletniej (1981-2010) od 2 do ponad 3 st. C – podsumował Instytut.

Następnie omówiono kwiecień, który również był ciepły, a temperatura wahała się od 7 do ponad 11 st. C. W całym kraju temperatura powietrza tego miesiąca była wyższa od normy wieloletniej od 1 do ponad 2 st. C.

I maj.. - W pierwszej dekadzie maja najcieplej było na Nizinie Mazowieckiej i Śląskiej, w Kotlinie Sandomierskiej, na Pogórzu Karpackim z temperaturą powyżej 9,5 st. C, a najzimniej na Pojezierzu Pomorskim poniżej 8 st. C. Natomiast w drugiej dekadzie tego miesiąca zdecydowanie najcieplej było na wschodnich terenach Polski z temperaturą od 13 st. C do ponad 16 st. C, zaś najchłodniej w północnych oraz południowo-zachodnich obszarach kraju od 11 do ponad 11,5 st. C – podano.

I wreszcie omówiono opady, a raczej ich brak na początku wiosny.

- W marcu notowano na obszarze Polski duże zróżnicowanie pod względem występowania opadów atmosferycznych. Wysokie opady od 60 do 80 mm (140-160 proc. normy) notowano w północnej części Polski. Natomiast niskie od 20 do 30 mm wystąpiły na południu kraju (w okolicach Opola i Krosna nawet niższe od 20 mm), stanowiąc 60-80 proc. normy wieloletniej. W kwietniu stwierdzono na obszarze Polski bardzo duże zróżnicowanie pod względem występowania opadów atmosferycznych. Szczególnie niskie opady poniżej 10 mm wystąpiły w północnej części kraju, stanowiły one na tych terenach od poniżej 10 do 40 proc. normy wieloletniej. Im dalej w kierunku południowym tym opady były wyższe, wynoszące nawet ponad 100 mm i na tych obszarach stanowiły 100-140 proc. normy. W maju opady atmosferyczne również były bardzo zróżnicowane. W pierwszej dekadzie stwierdzono największe opady w południowo-wschodnich krańcach kraju od 20 do ponad 50 mm. Natomiast najniższe opady poniżej 5 mm notowano we wschodniej części Polski. Na pozostałym obszarze kraju notowano małe opady od 5 do 20 mm. Natomiast w drugiej dekadzie opady były już zdecydowanie większe, zwłaszcza we wschodniej części Polski wynoszące od 35 do ponad 50 mm. Niskie opady odnotowano na Nizinie Południowo-wielkopolskiej wynoszące od 5 mm do 25mm – poinformowano.

Tym samym zespół naukowców IUNG stwierdził, że niedobory wody dla roślin uprawnych wynoszące od -70 do -100 mm, wystąpiły na dużym obszarze kraju. Ale sytuacja jest bardzo zmienna.

- Według obecnych warunków pogodowych straty plonów z powodu deficytu wody powodujące obniżenie plonów przynajmniej o 20 proc. w skali gminy w stosunku do plonów uzyskanych w średnich wieloletnich warunkach pogodowych wystąpiły w uprawach zbóż jarych i ozimych oraz truskawek. Natomiast na południu kraju zasoby wodne są duże, na polach uprawnych występuje nadmiar wody, co może skutkować również znacznym obniżeniem plonów roślin uprawnych – podsumowano.

Źródło: IUNG PIB

×