Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Polski rolnik sprzeda swoją produkcję w najbliższym sklepie?

Autor:

Dodano:

Trzeba wątpić, czy można nakazać sklepom wielkopowierzchniowym zaopatrywanie się „po sąsiedzku”. Ale pewności nie ma, a niektórzy próbują to wymusić.

Czy można w myśl unijnych przepisów nakazać sklepom umieszczanie na półkach towarów z okolicy? Jakie są obowiązki sklepów względem okolicznych rolników we Francji? Czy jest prawdą, że połowa towarów musi tam pochodzić od okolicznych rolników?

Te, wydawałoby się, proste pytania wcale proste nie są. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi na nie od protestujących rolników z AGROunii, którzy wysuwali postulat umieszczania na półkach połowy artykułów z Polski. Nie wyjaśnia nic ambasada Francji ("Ambasada Francji zajmuje sie sprawami obywateli Francji w Polsce. Nie posiadamy informacji ktore Pania interesują").

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało, że „nie ma wiedzy na temat regulacji w zakresie obowiązków sklepów względem okolicznych rolników we Francji”.

Dodało też informację o Rumunii: „Z  dostępnych informacji wynika, iż Komisja Europejska zakwestionowała regulacje stanowiące, że wielkopowierzchniowi sprzedawcy detaliczni są zobowiązani do zakupu co najmniej 51% produktów rolnych i spożywczych od producentów lokalnych / krajowych. Ta sama ustawa zobowiązywałaby również sprzedawców detalicznych do promowania produktów pochodzenia rumuńskiego, ograniczając ich wybory handlowe dotyczące oferowanych produktów. Mając na względzie art. 258 TFUE Komisja Europejska wszczęła postępowanie formalne w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. Obecnie Rumunia dostosowuje przepisy ustawy do wymagań zawartych w Traktacie o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.”

Zatem przygotowania przepisów zobowiązujących sklepy do zaopatrywania się u polskich rolników raczej nie można się spodziewać. Szkoda tylko, że tak trudno dowiedzieć się, co słychać u europejskich sąsiadów, i to pomimo zapowiedzi umieszczania radców rolnych w ambasadach…

 

×