Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Pride of Poland z polityką, CBA i kamerami w tle

Autor:

Dodano:

Pride of Poland w Janowie Podlaskim wywołuje po raz kolejny mnóstwo emocji. 50. edycja tego wydarzenia ma być w końcu prawdziwym świętem konia arabskiego w naszym kraju. Organizatorzy robią co mogą, by tak się stało. Dosłownie.

Nowością podczas tegorocznego Pride of Poland będzie m.in. organizacja czempionatu rocznych klaczy i ogierów. Wprowadzone zostaną premie hodowlane dla każdego konia, który zajmie miejsce od 1 do 3, oraz premie dla prywatnych właścicieli każdego klasyfikowanego konia każdej klasy. Dodatkowo każdy koń hodowcy prywatnego, który w pokazie narodowym zajmie miejsce w pierwszej piątce otrzyma prawo wystawienia go na Pride of Poland w roku następnym.

Prezes Polskiego Klubu Wyścigów Konnych Tomasz Chalimoniuk powiedział, że podczas aukcji będzie zainstalowany system monitoringu, składający się z 12 kamer tak, żeby można było śledzić przebieg licytacji i uniknąć niecodziennych zdarzeń z lat ubiegłych. - Będzie można cofnąć nagranie i zobaczyć kto jako ostatni przelicytował konia, żeby nie było wątpliwości. – powiedział Chalimoniuk. To pokłosie sytuacji, która miała miejsce w 2016 roku kiedy sprzedano klacz, ale nie było wiadomo kto ją kupił. Prezes Polskiego Klubu Wyścigów Konnych dodał także, iż przygotowano już materiały reklamowe, katalog aukcyjny i filmy o wszystkich koniach, które będą brały udział w aukcji.

Pride of Poland wywołuje emocje wśród polityków. – Przed nami ostatni akord tej katastrofy. PiS przerażone tym co się wydarzyło w ostatnich trzech latach, postawił wszystko na jedną kartę ryzykując likwidację konia arabskiego w Polsce – mówiła kilka dni temu posłanka Joanna Kluzik-Rostkowska z Platformy Obywatelskiej na Wrocławskim Torze Wyścigów Konnych. Do tych słów odniósł się minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. – Jak obserwuje wypowiedzi części polityków opozycji, którzy w swojej totalności również prezentują totalną głupotę dochodzę do wniosku, że są środowiska którym bardzo by zależało, żeby to wszystko zakończyło klapą, żeby udowodnić, że polska hodowla koni jest na dnie. Chce tych wszystkich, którzy źle życzą rozczarować. Hodowla koni w Polsce ma się nie najgorzej. Nie ma żadnego zagrożenia utrzymania hodowli. W stadninach i stadach ogierów jest utrzymywanych w tej chwili dwa i pół tysiąca klaczy i około 80 ogierów, czyli tyle ile plany hodowlane przewidują. W ubiegłym roku z okazji Pride of Poland zarzut był taki - wystawili na aukcję za słabe konie i dlatego nie było zainteresowania. W tym roku zostały wybrane lepsze konie i już słyszymy - chcą sprzedać najlepsze konie, zniszczyć polską hodowlę koni arabskich i wyprzedać srebra rodowe… No ludzie, to się na coś zdecydujcie. Wystawiamy to, co ma dobrą jakość, co nie jest zagrożeniem dla przyszłości naszej hodowli. – powiedział minister rolnictwa. Jan Krzysztof Ardanowski dodał także, że aby „zakończyć z kuglowaniem” i sprzedawaniem koni już po zakończeniu aukcji „te konie które, nie zostaną sprzedane na Pride of Poland pozostaną Polsce co najmniej rok. - Nie ma kombinowania poza aukcją. – stwierdził minister rolnictwa.

Minister Ardanowski dodał także, iż poprosił CBA o ochronę całego przedsięwzięcia. - Ja osobiście muszę mieć przekonanie, że ludzie, którzy przy tym pracują nie próbują w sposób nieuprawniony i nieuczciwy sterować wszystkim co się będzie w Janowie działo.

50. aukcja Pride of Poland i Summer Sale oraz czempionat koni arabskich odbędą się w Janowie Podlaskim w dniach 9-12 sierpnia. Państwowe stadniny w Michałowie, Białce i Janowie  mają wystawić na sprzedaż 22 konie. Prywatni hodowcy zaprezentują na licytacji 16 koni. Pride of Poland pokażą dwie telewizyjne grupy medialne; Discovery i TVP SA.

 

 

×