Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Zadłużony rolnik – koła ratunkowe

Autor:

Dodano:

Praktyka życia gospodarczego pokazuje, że sytuacje kryzysowe dotykają nie tylko przedsiębiorców, lecz także gospodarstwa rolne.

Liczne artykuły, prezentacje, konferencje poświęcone ustawie Prawo restrukturyzacyjne są adresowane do firm, a zapomina się o 1.405 tys. gospodarstw rolnych funkcjonujących w Polsce, w tym 145 tys. o pow. powyżej 20 ha. Wydaje się, że działalność gospodarstw rolnych jest obarczona większym ryzykiem w porównaniu z innymi przedsiębiorcami. Anomalie pogodowe, pomory, zarazy i dodatkowo znaczne wahania popytu na produkty rolne mogą powodować problem z rentownością i w efekcie spowodować zagrożenie niewypłacalnością. Wskazujemy koła ratunkowe, z których może skorzystać rolnik prowadzący gospodarstwo, także w formule spółki osobowej lub kapitałowej.

Rolnik a przedsiębiorca

   1,7 mln przedsiębiorców w Polsce opłaca składki ZUS, prowadzi ewidencję przychodów i kosztów w postaci np. ksiąg rachunkowych, sporządza pliki JPK na potrzeby VAT, płaci podatek dochodowy zależny od wyniku finansowego. 1,4 mln gospodarstw rolnych opłaca składki w KRUS, nie prowadzi zasadniczo ewidencji przychodów i kosztów, może być podatnikami VAT i często jest stroną umowy przekazania gospodarstwa (sukcesja) wraz z elementami dożywocia.

Bez wątpienia sporządzenie biznesplanu dla przedsiębiorcy niezwiązanego z branżą rolną jest łatwiejsze, gdyż zarówno przychody, jak i koszty są bardziej przewidywalne, tym samym ew. podjęcie działań naprawczych jest bardziej akceptowalne dla wierzycieli.

Prawo restrukturyzacyjne dla gospodarstwa rolnego

Obowiązująca od ponad trzech lat ustawa Prawo restrukturyzacyjne jest przeznaczona także dla gospodarstw rolnych prowadzonych przez rolników, spółki osobowe i kapitałowe. Autor artykułu zakończył pełnienie funkcji nadzorcy sądowego w przyspieszonym postępowaniu układowym gospodarstwa rolnego (30 ha). Podzielenie się doświadczeniami i uwagami może skutkować wyższą efektywnością postępowań.

Wniosek o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego został przygotowany przez zewnętrzną firmę, która – jak wydaje się – sporządza takowe dokumenty bez obecności w gospodarstwie rolnym. Wizyta nadzorcy sądowego stwierdziła istotne rozbieżności pomiędzy zapisami wstępnego planu restrukturyzacyjnego a stanem faktycznym. Nie zgadzała się liczba krów mlecznych, nie było żadnego z 20 cielaków, które miały być opasane przez kolejne 20 miesięcy. Nadto dowiedziałem się o zadłużeniu żony i o umowie dożywocia z rodzicami rolnika, którzy przekazali synowi gospodarstwo rolne. Działalność gospodarstwa była blokowana przez całkowity brak płynności finansowej, gdyż komornik zajął wierzytelność ze spółdzielni mleczarskiej, a we wniosku o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego nie wystąpiono o uchylenie tego zajęcia. Fatalny początek – „szkolne” błędy we wniosku.

 Jako nadzorca sądowy przystąpiłem do sporządzenia spisu wierzytelności i planu restrukturyzacyjnego. Brak ewidencji księgowej, ustne informacje od rolnika o zapłacie faktury lub jej braku, o zmianach w spisie wierzytelności złożonym w sądzie wraz z wnioskiem o otwarcie postępowania. Po sporządzeniu pierwszej wersji spisu wierzytelności konieczne było skontaktowanie się z wierzycielami w celu potwierdzenia kwot. Efekt był pozytywny, gdyż po obwieszczeniu w Monitorze Sądowym i Gospodarczym informacji o złożeniu spisu wierzytelności, do sądu nie wpłynęły żadne zastrzeżenia i na zgromadzeniu wierzycieli sędzia-komisarz zatwierdził spis wierzytelności.

Większą trudność stanowiło sporządzenie planu restrukturyzacyjnego i powiązanych z nim propozycji układowych. Z analizy sytuacji ekonomiczno-finansowej gospodarstwa czytelnie wynikało, że podjęcie się opasu dodatkowego stada bydła stwarza szansę przynajmniej częściowej spłaty wierzycieli. Lecz pierwsze przychody dla gospodarstwa miały mieć miejsce w I kw. 2021 r., co oznacza, że propozycje układowe musiały zawierać osiemnastomiesięczny okres karencji w spłacie. Dwudziestoprocentową redukcją miały być objęte wierzytelności wierzycieli niezabezpieczonych na majątku rolnika, zaś wierzyciele wpisani na hipoteki mieli być spłaceni w kwotach nominalnych wierzytelności, czyli w 100 proc.

W trakcie zgromadzenia wierzycieli, jako Nadzorca Sądowy przedstawiłem opinię na temat możliwości wykonania układu – była pozytywna. Niestety wierzycieli nie zadowoliły propozycje układowe z okresem 18-stu miesięcy karencji w spłacie. Wierzyciele zabezpieczeni na majątku rolnika, czyli na ziemi ornej nie przystąpili do układu. Z przeprowadzonych rozmów wynikało, że ich zdaniem są tak korzystnie zabezpieczeni, że nie jest w ich interesie oczekiwać kilka lat na spłatę należnych im kwot. Wierzyciele posiadający wierzytelności wchodzące z mocy prawa do układu wypowiedzieli się przeciw układowi, gdyż propozycje układowe nie uzyskały poparcia 2/3 sumy wierzytelności podmiotów uczestniczących w zgromadzeniu. Należy podkreślić, że frekwencja była wysoka, gdyż przekroczyła 75 proc. liczby wierzycieli.

Podsumowanie postępowania restrukturyzacyjnego

Pierwsza refleksja – zdecydowanie zbyt późne złożenie wniosku o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego. Nie można czekać do chwili, gdy następuje całkowita utrata płynności (zajęcie rachunków bankowych jak i wierzytelności).

Druga rada – pomoc przy sporządzaniu wniosku należy powierzyć odpowiedzialnej i profesjonalnej firmie lub doradcy restrukturyzacyjnemu. Wniosek musi odzwierciedlać stan faktyczny. Należy pamiętać, że rolnik składający wniosek oświadcza pod odpowiedzialnością karną, że wszystkie dane są pełne i kompletne.

Trzecia refleksja – propozycje układowe trzeba przedyskutować z kluczowymi wierzycielami, to rola zarówno rolnika, jak i nadzorcy sądowego. Przed zgromadzeniem wierzycieli w celu głosowania nad układem trzeba mieć uzgodnione stanowiska podmiotów decydujących o wynikach głosowania. Trzeba pamiętać, że poprawione propozycje układowe można przedłożyć nawet na zgromadzeniu wierzycieli.

Czwarta rada – propozycje układowe muszą być realne, to znaczy termin spłaty winien być 2-4 letni, żaden racjonalny wierzyciel nie zgodzi się na oczekiwania na spłatę należnych kwot przez 7-10 lat. Z drugiej strony, aby można było przedłożyć akceptowalne propozycje, gospodarstwo rolne nie może być w fazie „śmierci klinicznej”.

Piąta rada – walcz do końca. Nasz rolnik złożył uproszczony wniosek o otwarcie postępowania sanacyjnego.

Autor:

Andrzej Głowacki

Doradca restrukturyzacyjny

www.sanacjafirm.pl

 

 

×
Array