Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Kosiarka z kondycjonerem czy bez?

Autor: mw

Dodano: 11-06-2019 16:00

Kondycjonowanie pokosu pozwala skrócić proces schnięcia zielonki, zaoszczędzić cenny czas i wyeliminować mechaniczne straty paszy. Nadal jednak większość kosiarek w naszym kraju sprzedawana jest bez kondycjonerów. Dlaczego?

Przetrząsanie pokosów zawsze wiąże się ze stratami i to najcenniejszych części roślin, a więc liści. Straty te można ograniczyć wyposażając kosiarki w kondycjonery. Co prawda kondycjoner zwiększy zapotrzebowanie kosiarki na moc (średnio o ok. 15 proc. w przypadku kosiarek 3-metrowych i kondycjonerów palcowych) i wygeneruje wyższe spalanie, jednak pozwoli na zaoszczędzenie przejazdów z przetrząsaczem, a więc straty energii spowodowane wyposażeniem kosiarki w kondycjoner właściwie zostają zrównoważone.

Kondycjonowany pokos jest luźny i nastroszony, co w połączeniu z połamaniem łodyg powoduje, że czas jego schnięcia skraca się o 25-30 proc. w przypadku kondycjonerów bijakowych i o ok. 25 proc. w przypadku kondycjonerów walcowych. Powoduje to, że przy sprzyjających warunkach pogodowych jeszcze tego samego dnia zielonka może zostać zebrana na sianokiszonkę z wyeliminowaniem przetrząsania.

To niejedyne zalety ze stosowania kondycjonerów; wyeliminowanie z linii technologicznej przetrząsacza powoduje, że zbierana zielonka jest pozbawiona zanieczyszczeń, które mogą się do niej dostać w wyniku przetrząsania, tym bardziej, jeżeli przetrząsacz został np. źle ustawiony.

Ponadto, jak dowodzą badania, w kondycjonowanym materiale lepiej zachodzi proces zakiszania; szybciej dochodzi do fermentacji cukrów prostych pod wpływem działania bakterii kwasu mlekowego (których jest więcej niż przy obróbce zielonki z wykorzystaniem przetrząsacza) , dzięki czemu szybciej obniża się jego pH. Mniejsza jest również w kiszonce zawartość amoniaku. Ponadto dzięki mniejszej ekspozycji na promienie słoneczne, wolniej dochodzi do rozkładu karotenu.

Kondycjonowanie jest szczególnie korzystnym zabiegiem w przypadku roślin motylkowych, których nawet lekko przesuszone liście w wyniku jakiejkolwiek obróbki mechanicznej mogą ulegać opadaniu i wywiewaniu. W tym przypadku najbardziej pożądane są kondycjonery walcowe, które gniotą łodygi, a liście pozostawiają właściwie nietknięte.

Jak widać, zalet kondycjonerów jest całe mnóstwo, jednak w dalszym ciągu większość polskich rolników decydując się na zakup nowej kosiarki nie korzysta z tej opcji wyposażenia, podczas gdy na zachodzie ok. 90 proc. nowych kosiarek wyposażanych jest w kondycjonery. Dlaczego? Prawdopodobnie chodzi o koszty; jak się dowiedzieliśmy, dopłata do kondycjonera palcowego w przypadku kosiarki o szerokości roboczej 3,2 m jednego z polskich producentów to ok. 8 tys. zł netto, a więc grubo ponad ¼ wartości kosiarki. Jeszcze większy wydatek będzie stanowił kondycjoner walcowy. Z pewnością jednak taka inwestycja jest opłacalna i przy rozważaniu zakupu kosiarki warto bardzo poważnie wziąć ją pod uwagę.

×