Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

O sytuacji na rynku zbóż w Polsce i nie tylko

Autor:

Dodano:

W Radzikowie 10 czerwca odbyła się konferencja pt. „Ocena sytuacji rynku zbożowego w Polsce z uwzględnieniem uwarunkowań zewnętrznych”. Jej organizatorami byli: Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych, Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin PIB, a także Centrum Doradztwa Rolniczego.

- Liczymy na to, że zgłaszane przez nas problemy będą dobrą wskazówką nie tylko dla doradców, naukowców, ale także przedstawicieli władz i firm. Chcielibyśmy, aby nasza konferencja odpowiedziała na pytanie czy jesteśmy przygotowani do zagospodarowania zbóż w sytuacji urodzaju, czy posiadamy odpowiednią infrastrukturę magazynową umożliwiającą sprawny eksport. Na ile import bezcłowy z krajów trzecich jest w stanie destabilizować nasz rynek, co robić aby rynek zbożowy był stabilny – mówił na otwarciu konferencji Stanisław Kacperczyk, prezes PZPRZ.

Na spotkaniu obecny był też minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowskim.

– Łatwość transportu, szybkość tego transportu i sprawność logistyczna powodują, że każdy produkt, który się na świecie pojawi i będzie na niego zapotrzebowanie trafi w dowolne miejsce świata – powiedział.

W swoim wystąpieniu odniósł się, do tego, że powierzchnia upraw na świecie rośnie i one są głównie zagospodarowywane przez zboża. Dzieje się tak dzięki postępowi technicznemu i technologicznemu oraz globalizacji produkcji. Taka sytuacja ma miejsce m.in. w Rosji i na Ukrainie. Te kraje stają się wielkimi producentami żywności. To odbija się na naszym rynku. Na przykład mamy do czynienia z importem zbóż z Ukrainy w ramach unijnego bezcłowego kontyngentu, który w większości trafia do nas, zamiast równo do różnych krajów.

- To polskie firmy sprowadzają ziarno z Ukrainy. Nie ma mechanizmów administracyjnych, które mogłyby to skutecznie zablokować – dodał.

Zaznaczył też, że omawiana globalizacja produkcji wpływa również na to, że trudno mówić o opłacalności produkcji zbóż w skali małych gospodarstw rolnych, gdyż tylko duże, towarowe gospodarstwa pozwalają zapewnić odpowiedni dochód z produkcji zbóż, gdyż duże, nowoczesne, wydajne maszyny są bardzo drogie.

– Problemem jest także brak zorganizowania gospodarczego rolników – zaznaczył minister.

Ardanowski w swoim wystąpieniu mówił też na temat utworzenia państwowego nabrzeża do obrotu zbożem, szerzej nasionami, które ma funkcjonować jeszcze w tym roku. – Będzie ono udostępnione prywatnym firmom, zorganizowanym rolnikom, tym którzy będą mieli odpowiednią partię zboża do eksportu – powiedział.

Na temat potencjału produkcyjnego i rynku mówiło wielu prelegentów o czym napiszemy wkrótce na łamach portalu farmer.pl. Nie mniej Stanisław Kacperczyk podsumowując konferencję powiedział, że produkcja zbóż w Polsce rozwija się coraz lepiej, mimo wielu problemów z jakimi muszą z roku na rok mierzyć się rolnicy. Jak przypomniał, w kraju mamy bowiem obecnie ponad 1 mln rolników produkujących zboża na powierzchnia ok. 7,5 mln ha.

- Opłacalność produkcji zbożowej wciąż pozostawia wiele do życzenia. Nie trzeba być ekspertem, aby zauważyć, że zmieniają się warunki klimatyczne w jakich przyszło nam uprawiać ziemię. Na te nadchodzące zmiany pogodowe nie jesteśmy w dalszym ciągu przygotowani, a ich skutki obciążają finansowo w szczególności gospodarstwa rolne. Wciąż brakuje realizacji szerokiej strategii przeciwdziałania zmianom klimatycznym w rolnictwie – mówił Kacperczyk.

Jego zdaniem, dużą niepewność rodzi zapotrzebowanie wewnętrzne na ziarno. O ile to konsumpcyjne jest stabilne, to już to na pasze – bardzo zmienne. Olbrzymim problemem jest też niekontrolowany import ziarna z krajów ościennych. Więcej na ten temat wkrótce.

Podczas spotkania Jan Krzysztof Ardanowski wręczył medale i wyróżnienia osobom zasłużonym w upowszechnianiu wiedzy o produkcji zbóż w Polsce m.in. naszemu redakcyjnemu koledze Wojciechowi Koniecznemu.

 

×