Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

W Zgrzebichach święto wytrwałych w czekaniu na ustawę odorową

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 12-06-2019 10:15

Do końca października zalesiona ma być działka, wcześniej przeznaczana pod budowę fermy.

Ta sprawa to wyraźny przykład tego, na jakie trudności narażeni są mieszkańcy wsi, broniący się przed posadowieniem tuż za oknami ich domów (w Zgrzebichach odległość w najbliższym miejscu wynosiła 40 m) budynków przeznaczonych do prowadzenia śmierdzących hodowli.

Od 2012 roku piszemy o perypetiach spowodowanych chęcią takiego posadowienia fermy we wsi Zgrzebichy.

Więcej: Kurniki nie śmierdzą

Ponad  hektar lasu poszedł pod siekiery – powodem miał być huragan, ale mieszkańcy wsi, którzy zawiązali Stowarzyszenie "Żyj zdrowo i w zgodzie z Naturą", twierdzą, że chodziło o to, aby grunt przestał być traktowany jako leśny.  Starosta właśnie takiego przeklasyfikowania dokonał. A grunt rolny ówczesny wójt gminy Stoczek, którego bratanek był właścicielem pechowej działki, zamierzał przeznaczyć pod budowę fermy brojlerów. Dlatego tak ważne było doprowadzenie do uchylenia decyzji o przeklasyfikowaniu.

Więcej: SKO uchyliło decyzję pozwalającą wyciąć las pod fermę

Zdaniem członków stowarzyszenia znamieniem kwalifikującym czynu, którego się dopuszczono, jest działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez osoby trzecie.

 - W tym konkretnym przypadku korzyścią majątkową jest korzyść majątkowa odniesiona przez bratanka byłego wójta gminy Stoczek - mówią.

Korzyść spodziewana, ale nieosiągnięta – dzięki właśnie wytrwałej pracy stowarzyszenia.
Bo nie tylko nie udało się doprowadzić do wybudowania fermy, ale teraz jeszcze trzeba zasadzić las. Każdą z wydawanych decyzji stowarzyszenie musiało zaskarżać:

- Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Siedlcach stwierdziło, że decyzja w sprawie przekwalifikowania gruntów była wydana przez starostę węgrowskiego z rażącym naruszeniem prawa. Na skutek działania starosty oraz nadzorowanych przez niego pracowników niewątpliwie doszło do naruszenia interesu publicznego, a także do powstania szkody (degradacji) w środowisku naturalnym wsi Zgrzebichy. Zgodnie z art. 13 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach „właściciele zniszczonych lasów mają obowiązek ponownego wprowadzenia roślinności leśnej w okresie do 5 lat od usunięcia drzewostanu”.

Do czego właśnie doprowadzono.

Po pięciu latach od wydania decyzji pozwalającej na wycięcie lasu wszystko wskazuje na to, że sprawa będzie miała wreszcie swój kres.

- Starosta węgrowski wydał decyzję nakazującą zalesienie działki do końca października 2019 r. – powiadomił nas członek stowarzyszenia.

Rejestr kolejnych czynności, wykonanych w tej sprawie przez stowarzyszenie, zmierzających do spełnienia obowiązku zalesienia przez właściciela działek, liczy 6 stron.

Walka o spokój trwała 7 lat. Czy w każdej wsi są mieszkańcy zdolni do wygrania takiej sprawy? Z pewnością nie. Dlatego ustawowe uregulowanie kwestii sadowienia uciążliwych hodowli jest niezbędne.

×