Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ardanowski: Ginie gdzieś umiejętność komunikowania się wsi z resztą społeczeństwa

Autor:

Dodano:

Dziś ukonstytuowana została Rada Programowa Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi. Przewodniczącą jest Beata Szydło.

- Cieszę się, że tak ważne osoby zgodziły się pracować i podzielić swoją wiedzą w  Radzie Programowej - mówił minister Jan Krzysztof Ardanowski podczas konferencji.

Jak podkreślał minister, cele instytutu są bardzo ambitne – to dokumentowanie historii wsi, jej wpływu na wspólnotę narodową. Są inicjatywy współpracy z twórcami ludowymi, będą wydawnictwa upowszechniające wiedzę o polskiej wsi.

- Pomysłów jest mnóstwo i nie wiem nawet, w jakim szybkim tempie ten instytut będzie w stanie to wszystko realizować – mówił minister. – To już będzie w rękach pana dyrektora Karola Krajewskiego.

Minister wyraził zadowolenie, że instytut wspiera wiele ministerstw: kultury, nauki, technologii.

Instytut ma też dokumentować bieżące działania, m.in. kół gospodyń wiejskich.

Prezydent Andrzej Duda objął instytut patronatem.

- Instytut ma cele ambitne, ma znakomitych członków Rady Programowej, ma wszelkie szanse ku temu, by stać się bardzo ważną, istotną placówką z obszaru kultury, zajmującą się sprawami tego szerokiego, pięknego zjawiska, jakim była kultura polskiej wsi – mówił minister.

Premier Beata Szydło podkreśliła, że powołanie instytutu jest zwieńczeniem tych kroków, które zostały już wcześniej podjęte. Instytut wychodzi naprzeciw oczekiwaniom wielu środowisk.

- Z jednej strony – twórców ludowych. Z drugiej strony – środowisk samorządowych. Z trzeciej strony wreszcie – samych mieszkańców wsi i osób, które zawodowo związane są właśnie z pracami dokumentującymi historię i tradycje kultury – mówiła premier. – Więc na pewno dużo zadań, na pewno dużo wyzwań. Są już pomysły, są plany. Dzisiaj inicjujemy rozpoczęcie prac Rady Programowej, ale ten instytut – proszę zwrócić uwagę – jest organizowany bardzo prężnie, nie zasypiamy gruszek w popiele, 16 kwietnia ogłosiliśmy z panem ministrem Ardanowskim jego powstanie, a dzisiaj mamy już pierwsze posiedzenie Rady Programowej i są plany, (…) wychodzące na kolejne tygodnie i miesiące.

Premier określiła zadania instytutu jako ambitne i potrzebne.

- To będzie instytucja, która będzie koordynowała to wszystko, co dzieje się wokół kultury, tradycji i dziedzictwa wsi w różnych środowiskach. My jesteśmy po to, żeby wspierać, pomagać i właśnie koordynować, a nie absolutnie, żeby jakiekolwiek inicjatywy wyręczać – dodała, wyrażając nadzieję, że inicjatyw będzie przybywać.

P.o. dyrektora instytutu Karol Krajewski podkreślił, że instytut będzie instytucją, której powołania domagało się wiele środowisk, a nawiązuje do ciągłości instytucji działających od 1876 r. i wpisuje się w inicjatywy związane ze 100-leciem niepodległości Polski.

Siedzibą instytutu będzie gmach Centralnej Biblioteki Rolniczej – ma ona być zachowana i jej działalność nie będzie osłabiona, a 16 października br. instytut zacznie realizować swoją misję w jej siedzibie na Krakowskim Przedmieściu 66.

- Instytut spełnia misję badania sytuacji i dokumentowania, z drugiej strony – kształtowania postaw i pobudzania pewnych działań – mówił Karol Krajewski.

Dziedzictwo materialne i niematerialne, kultura duchowa, kultura gospodarowania przestrzenią, kultura cyfrowa – to sfery zainteresowań instytutu.

- Instytut będzie nie wyręczał, a wspierał tych wszystkich pasjonatów, twórców, kolekcjonerów, ludzi, którzy chcą dziedzictwo wsi zachować i przekazywać je następnym pokoleniom – podsumował minister. – Chcę, żeby to miejsce było taką wizytówką polskiej wsi. Ono będzie udostępniało swoje pomieszczenia, swoje zasoby wszystkim polskim organizacjom rolniczym, wszystkim, którzy chcieliby z tego centrum Warszawy skorzystać.

Miejsce to ma pokazywać wszystko, co „polska wieś wniosła jako to wiano do kultury i dziedzictwa narodowego”.

Minister odniósł się też do opinii, że instytut to fajerwerk, zbędny wobec trudnego czasu. Mówił, że instytut opiera się na środkach co roku przyznawanych dla CBR.

- A na nowe formy działalności, również wspieranie twórców i tych wszystkich pasjonatów, będziemy szukali środków zewnętrznych – zapowiedział. – To nie są środki zabierane – jak to niektóre media sugerowały – rolnikom, po to, żeby teraz zajmować się sprawami kultury.

Jak mówił minister – wieś to ogromne dobro, wnoszone do kultury narodowej. Instytut ma znaczenie właśnie dla wsi:

- Bo ginie gdzieś umiejętność komunikowania się wsi z resztą społeczeństwa. Mieszkańcy miast, grupy niezwiązane z wsią coraz mniej rozumieją wieś. Czasami gdzieś… jakieś imprezki z czasów babci, dziadka, gdzieś z pobytu na wsi. Natomiast zaciera się ten faktyczny ogromny wkład – który powinien być w świadomości każdego wykształconego Polaka. Taką lukę chcemy wypełnić, taką lukę również ten instytut będzie starał się swoją aktywnością, swoimi działalnościami wypełnić - konkretami, wiedzą na temat bogactwa kulturowego wsi.

×