Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Jakie zmiany w zasadach chowu nakładczego?

Autor:

Dodano:

Rząd zapowiada zmiany dotyczące rynków rolnych.

Podsumowując obrady wczorajszej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zajmującej się rozpatrzeniem informacji ministra rolnictwa i rozwoju wsi na temat sytuacji na rynku trzody chlewnej ze szczególnym uwzględnieniem tuczu nakładczego oraz rozpatrzeniem informacji o zapowiadanych propozycjach regulacji prawnych dotyczących tuczu nakładczego minister środowiska Henryk Kowalczyk podkreślił, czy czynione są wszelkie możliwe starania, aby wspierać polskie rolnictwo.

Wielkim problemem jest jednak wyprzedanie polskich zakładów przetwórczych.

- Wprowadzenie międzynarodowych korporacyjnych sieci handlowych spowodowało, że jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji – mówił minister środowiska. – I nie ten rząd to zrobił. Ani nie sprzedawał zakładów przetwórczych, ani nie sprowadził tych sieci handlowych - próbowaliśmy nawet te sieci handlowe trochę jednak ograniczać, choćby podatkiem od powierzchni handlowej, które Komisja Europejska oczywiście blokowała, jak mogła, na szczęście wygraliśmy sprawę przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości – po to, żeby też w pewnym sensie dać pewne przywileje mniejszym sklepom, rodzimym sklepom, polskim sklepom.

Minister stwierdził, że nie można zakazać chowu nakładczego, jakiekolwiek zakazy administracyjne tego typu są niemożliwe, w UE jest wolny przepływ kapitału, towarów i usług – a chów nakładczy też jest usługą.

- Natomiast jeśli chodzi o normy, właśnie m.in. odległość, ale i normy dotyczące ochrony środowiska, na pewno będą w tym zakresie egzekwowane. Mam nadzieję, że również bezpieczeństwo żywności, czyli badanie żywności również doprowadzi do skutecznych kontroli w tym zakresie.

Wiceminister rolnictwa Tadeusz Romańczuk stwierdził natomiast, że dużo lepiej wygląda sytuacja polskiego rolnika w sferze mleczarstwa (86 proc. mleka trafia do polskich przetwórni), niż w hodowli trzody.

 – W niedługim czasie podejmiemy próbę zamknięcia i opracowania takiego systemu, żebyśmy mogli wykorzystać swoje moce produkcyjne, hurtowe, handlowe i – już na samym końcu – te detaliczne – zadeklarował.

Jak mówił wiceminister Tadeusz Romańczuk, w niedługim czasie będzie konkretna propozycja i zaproszenie również producentów, plantatorów, przetwórców do takiej współpracy, aby ten cel mógł być osiągnięty.

- Musimy doprowadzić do sytuacji, żeby to było w polskich rękach i marzę o tym, aby w niedługim czasie to się stało – stwierdził wiceminister.

Jak dodał, wszelkie nieprawidłowości dotyczące umów powinien natomiast badać UOKiK.

Jerzy Dąbrowski, dyrektor departamentu Departament Rynków Rolnych w MRiRW, zapowiedział także:

- W ramach Porozumienia Rolniczego powstało 10 zespołów, w tym jeden zajmujący się trzodą. Wszystkie propozycje z tych zespołów zostały zebrane, również właśnie z tego zespołu, który zajmuje się trzodą. Zakres tematyczny bardzo szeroki, stąd też zwracaliśmy się do innych resortów z prośbą o udzielenie odpowiedzi, na ile te postulaty są możliwe do realizacji. W tej chwili powstaje podsumowanie tych postulatów. Te które są możliwe do realizacji, są też opatrzone krótką informacją, jak ta realizacja będzie wyglądała.

Czytaj też: Tucz nakładczy do kontroli, a antybiotyki pod nadzorem

×