Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Rynek wieprzowiny pod presją ASF

Autor: Marian Kamyczek

Dodano: 07-07-2019 07:42

Mniejsza podaż wieprzowiny i wzrost zapotrzebowania ze strony rynku chińskiego spowodowały istotny wzrost ceny, a tym samym zmieniła się relacja przychodów i kosztów produkcji wieprzowiny. Obserwowane w ostatnich tygodniach rekordowe ceny w polskich skupach stanowią dla producentów odrobienie znaczących strat, które ponosili w całym 2018 r.

Według ostatniego raportu opublikowanego przez Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) przewiduje się, że w 2019 r. światowa produkcja mięsa wyniesie ogółem 336,5 mln ton (rys. 1). W porównaniu do roku ubiegłego produkcja będzie mniejsza o 0,8 mln. W tym udział mięsa wieprzowego szacowany jest jedynie na 115,6 mln t, co oznacza spadek produkcji o 4,9 mln t, czyli o ok. -4 proc. W przypadku pozostałych gatunków mięsa przewidywany jest znaczący wzrost produkcji mięsa drobiowego o +2,8 proc. oraz znacznie mniejszy wzrost produkcji wołowiny o +0,7 proc. i baraniny o +0,4 proc. Tak duży spadek produkcji mięsa wieprzowego spowodowany jest w głównej mierze redukcją pogłowia w Chinach, a także innych krajach dotkniętych epidemią afrykańskiego pomoru świń (ASF).

Szacuje się, że w 2019 r. przeciętne spożycie mięsa na 1 mieszkańca naszego globu będzie mniejsze aniżeli w poprzednich dwóch latach i wyniesie 43,4 kg.

ŚWIATOWY GIGANT Z MNIEJSZĄ PRODUKCJĄ MIĘSA

Długi okres, kiedy ceny skupu tuczników w Polsce, ale także w innych krajach europejskich, nie pokrywały kosztów produkcji, zakończył się w marcu bieżącego roku. W całym 2018 r. produkcja tuczników nie przynosiła zysków, co spowodowało zmniejszenie pogłowia trzody chlewnej nie tylko w Polsce, lecz także w takim kraju, jak Niemcy będące czołowym producentem i eksporterem wieprzowiny w UE (tab. 1). Mniejsza podaż wieprzowiny i wzrost zapotrzebowania ze strony rynku chińskiego spowodowały istotny wzrost ceny, a tym samym zmieniła się relacja przychodów i kosztów produkcji wieprzowiny. Według prognoz w 2019 r. największą produkcję mięsa wieprzowego wynoszącą 48,5 mln t osiągną Chiny, jednak będzie to i tak o 10,3 proc. mniej aniżeli w poprzednim roku. Łącznie we wszystkich krajach UE przewidywana jest produkcja 24,1 mln t wieprzowiny, a więc na analogicznym poziomie jak rok wcześniej. Inaczej przedstawia się sytuacja w USA, gdzie produkcja mięsa wieprzowego wzrośnie o 3,8 proc., osiągając poziom 12,4 mln t. Podobnie w Brazylii rok bieżący powinien zamknąć się wyprodukowaniem 4,0 mln t, co stanowi wzrost o 5,8 proc. w porównaniu do poprzedniego roku.

 

CAŁY 2018 ROK POD KRESKĄ

Rysunek 2 przedstawia, jak kształtowały się ceny skupu trzody chlewnej w Niemczech w latach 2017-2019. Charakterystyczny jest wyjątkowo długi okres niezmiennej ceny wynoszącej 1,36 euro/kg wbc w okresie od 42. tygodnia 2018 r. aż do 6. tygodnia 2019 r. Świadczy to o dużej presji ze strony największych zakładów mięsnych w Niemczech, które jednostronnie narzucają warunki skupu. Długo oczekiwaną zmianę przyniósł dopiero 12. tydzień oraz kolejne tygodnie, w których praktycznie cena tuczników tylko rosła. Przez wiele miesięcy cena płacona za tuczniki w Niemczech była punktem odniesienia do ustalania ceny w Polsce. Sytuacja ta zmieniła się w połowie października ubiegłego roku, kiedy amerykańskie władze ogłosiły wstrzymanie importu wieprzowiny z Polski. Wprawdzie po tygodniu Departament Stanu USA zniósł ograniczenia dla importu wieprzowiny pochodzącej z Polski, jednakże ceny oferowane krajowym producentom nie dorównywały cenom oferowanym w Niemczech (rys. 3).

 

Dopiero w kwietniu bieżącego roku, po znacznych podwyżkach cen płaconych za tuczniki, na chwilę ceny te wyrównały się. W maju obserwowaliśmy nietypową sytuację - gdy w Niemczech wzrastała cena skupu, to w Polsce była ona obniżana. Przedstawiciele rzeźni tłumaczyli, że chłodna pierwsza połowa maja zmniejszyła konsumpcję mięsa i przetworów, powodując zastój w handlu tym towarem. Maksymalna cena skupu żywca została obniżona do poziomu poniżej 6,00 zł/kg. Należy się jednak przeciwstawić obiegowym opiniom, wyrażanym w kierunku producentów, w których podkreśla się to, ile teraz zarabia przeciętny producent na sprzedaży tuczników, bo przecież obecna koniunktura pozwala na rekompensowanie strat poniesionych w poprzednim okresie. Według danych z rynku niemieckiego w całym 2018 r. przeciętna strata wyrażona różnicą pomiędzy wartością sprzedaży 1 kg wbc a kosztem produkcji wynosiła 0,08 euro/kg. Jeśli przyjąć, że w ciągu roku w gospodarstwie wyprodukowanych zostało 2000 tuczników o przeciętnej masie 110 kg (łącznie 220 000 kg), to strata na produkcji wyniosła 17 600 euro, czyli ok. 75 tys. zł. Jeszcze wiele tygodni potrzeba, by w pełni pokryć poniesione straty z p oprzedniego okresu.

ASF ZMIENIA ŚWIATOWY RYNEK WIEPRZOWINY

Już pierwszy kwartał bieżącego roku wskazywał na istotną zmianę koniunktury na rynku wieprzowiny. W porównaniu do analogicznego okresu w roku poprzednim od stycznia do marca 2019 eksport wieprzowiny poza kraje UE zwiększył się o 9,2 proc., natomiast w przypadku Chin wzrost wyniósł aż 25,9 proc. W 2018 r. spośród krajów UE największy udział w produkcji miały Niemcy (5343 tys. t), co stanowiło 22 proc. Udział Polski w produkcji wieprzowiny jest również istotny, gdyż w 2018 r. nasz kraj był czwartym co do wielkości producentem (2082 tys. t), co stanowiło 9 proc. (rys. 4).

Pomimo zmniejszonej światowej produkcji oraz wyższych cen wieprzowina pozostaje wciąż drugim co do wielkości produkcji gatunkiem mięsa przeznaczonym do konsumpcji. Tradycje kulinarne, akceptacja w wielu krajach dla mięsa i jego przetworów pozwalają sądzić, że jego konsumpcja utrzyma się na poziomie zapewniającym zbyt tuczników produkowanych za opłacalną cenę.

Największym problemem pozostaje jednak nieprzewidywalny scenariusz szerzenia się wirusa ASF. Szkody, jakie ta epidemia poczyniła w wielu krajach, są bezprecedensowe, gdyż w samych Chinach straty w całym sektorze wieprzowiny szacowane są na 128 mld dol. (wg Nikkei Asian Review, czerwiec 2019). W bieżącym roku w Polsce potwierdzono dotąd cztery ogniska wystąpienia afrykańskiego pomoru świń w chlewniach, natomiast aż 1211 przypadków ASF u dzików (wg komunikatu GIW z 11 czerwca 2019). Szczególnie dla terenów, gdzie prowadzona jest intensywna produkcja trzody, zagrożenie jest ciągle wysokie, bo jak potwierdzają sytuacje w Czechach i Belgii, wirus, poprzez różne wektory, przenosił się na odległość setek kilometrów.

×