Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Żadnej pracy się nie boi - 130 mth testu Masseya Fergusona 5710 S

Autor: Wojciech Denisiuk

Dodano: 06-07-2019 06:49

Za nami już ponad 130 godzin testu Masseya Fergusona 5710 S, podczas których ciągnik stał się głównym pomocnikiem, a w zasadzie o tej porze roku najważniejszym ciągnikiem w gospodarstwie.

Na przełomie kwietnia i maja testowy ciągnik był intensywnie wykorzystywany do ochrony roślin z użyciem opryskiwacza. W połowie maja jego zadaniem było m.in. wykonywanie nocnych oprysków na tzw. płatek w rzepaku. Podczas tych zabiegów mogliśmy docenić m.in. dobre oświetlenie robocze. Mimo że w testowanym egzemplarzu mamy zamontowany standardowy zestaw z lampami halogenowymi, to ich skuteczność jest i tak bardzo wysoka - za oświetlenie LED-owe trzeba dopłacić ok. 6 tys. zł, warto więc zastanowić się, czy nie lepiej przeznaczyć tę kwotę na inne wyposażenie. Doceniamy też dość duży prześwit pod ciągnikiem i łagodną zabudowę podwozia, dzięki czemu przejazdy nie wyrządzają dużej krzywdy rzepakowi.

Czytaj więcej >>> Massey Ferguson 5710 S: początek testu długodystansowego

CZAS NA ZIELONKI

Jednak ostatnio najwięcej czasu ciągnik spędził podczas prac zielonkowych. W trakcie zbierania siana czy sianokiszonki dzięki uprzejmości firmy Roltoma z miejscowości Sokoły (diler maszyn Massey Ferguson) mogliśmy skorzystać również z kosiarki dyskowej, przetrząsarki, zgrabiarki i prasy rolującej marki Massey Ferguson. Praca nowymi maszynami przebiegała bardzo sprawnie i komfortowo. Testowy Massey Ferguson 5710 S okazał się doskonałą parą dla 3-metrowej kosiarki Massey Ferguson DM 306 TL z centralnym zawieszeniem. Podczas koszenia z prędkością 13- 15 km/h ciągnik nie sprawiał wrażenia zbyt mocno obciążonego, co potwierdzało zużycie paliwa wahające się w granicach 8-10 l/h pracy. Niewątpliwie wpływ na dość niskie zużycie paliwa miało to, że WOM podczas tej pracy ustawiony był na zakres 540 eco.

Większość prac zielonkowych wykonywaliśmy ze zdjętym przednim ładowaczem i tu warto podkreślić, jak prosty i szybki jest jego demontaż. Bez ładowacza widoczność do przodu jest jeszcze lepsza, wręcz doskonała, dzięki m ocno ściętej masce.

ZOBACZ FILM:

DOBRY SKRĘT, ALE…

Niestety, podczas pracy z kosiarką i konieczności wykonywania ciasnych uwroci okazało się, że promień skrętu, wcześniej oceniany przez nas jako mały, jednak mógłby być jeszcze trochę mniejszy. Okazało się, że ograniczniki umożliwiają jeszcze poprawienie kąta skrętu kół, ale niestety nasz egzemplarz ma zamontowane sztywne wsporniki błotników przednich, co nie pozwala na wykonanie takiej czynności. Stąd kolejny wniosek - jeśli zależy wam na maksymalnej zwrotności, dopłaćcie do "skrętnych" błotników.

ZBAWIENNA KLIMATYZACJA

Podczas prac zielonkowych panowały wysokie temperatury. Był to więc dobry moment na przetestowanie klimatyzacji, w tym przypadku sterowanej manualnie, ale mimo to łatwo utrzymującej oczekiwaną temperaturę. Warto podkreślić, że klimatyzacja jest wydajna, a jednocześnie na tyle delikatna, że nie powoduje zbyt intensywnego zawirowania powietrza w kabinie. To z pewnością mocny punkt wyposażenia przestronnej kabiny i element, który pozwala pracować w upalne dni bez nadmiernego zmęczenia. Dużym plusem jest też klimatyzowany schowek na napój. Zmieści się w nim 1,5-litrowa butelka i jeszcze mała kanapka - przyjemnie można wypić coś zimnego podczas upału.

W kabinie znajduje się też drugi, większy schowek, a także kilka miejsc na puszki z napojami lub telefon komórkowy. To drobiazgi, ale jakże przydatne podczas codziennej pracy.

ŁATWA OBSŁUGA WOM

Sianokosy pozwoliły nam jeszcze bardziej docenić cichą i elastyczną jednostkę napędową, precyzyjny rewers i skrzynię biegów pozwalającą bez trudu dobrać odpowiednie przełożenie. Doceniliśmy też takie detale, jak chociażby elektryczne sterowanie wałkiem WOM. Zwłaszcza wybór jednej z trzech prędkości wałka odbioru mocy (540/540E/1000) jest bardzo przyjemny - wystarczy nacisnąć przycisk do momentu zaświecenia się diody przy symbolu odpowiedniej prędkości.

Jak na razie podczas testu nie wystąpiły żadne usterki, nie ma "zapoceń" czy rozwiązań wartych uzasadnionej krytyki. Zbliżają się żniwa, a z nimi zadania transportowe, przeładunkowe i pierwsze uprawy pożniwne, podczas których również będziemy kontynuować test długodystansowy Masseya Fergusona 5710 S. Nie omieszkamy podzielić się wrażeniami z takich prac.

Czytaj więcej >>> Zyskuje przy bliższym poznaniu - test długodystansowy ciagnika Massey Ferguson 5710 S

×