Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ardanowski: Umowa z państwami Mercosur to sprawa otwarta

Autor: Małgorzata Tyszka

Dodano: 10-07-2019 09:08

- Umowa z państwami Mercosur to sprawa otwarta, to decyzja polityczna, bo Komisja Europejska chciała rzutem na taśmę ogłosić sukces. Sądzę, że teraz kilka lat będzie trwało ustalanie szczegółów - komentuje dla portalu farmer.pl Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Unia Europejska i południowoamerykański Mercosur (Wspólny Rynek Południa), chcą wspólnie stworzyć największą na świecie strefę wolnego handlu. Po latach negocjacji osiągnięto polityczne porozumienie w tej sprawie, o czym piszemy TUTAJ. Przeciwni temu są rolnicy, zaczynając od branży cukrowniczej TUTAJ, a na wołowinie kończąc TUTAJ. Dlaczego, bo to właśnie rolnicy mogą na tym stracić najwięcej TUTAJ.

Na temat porozumienia wypowiedział się dla farmer.pl Jan Krzysztof Ardanowski.

- Polska twardo domaga się, by były klauzule ochronne, by ten import nie niszczył europejskiego rolnictwa. Nie odpuścimy norm bezpieczeństwa żywności. Muszą być takie same jak w Europie. Piłka jest w grze – mówi minister.

Jak dodaje, cztery największe państwa Ameryki Południowej – Brazylia, Argentyna, Urugwaj i Paragwaj – chcą eksportować to, czym dysponują w dużych ilościach, czyli żywność.

- To nie są kraje biedne, gdzie potrzebne jest wsparcie, aby ratować ludzi. To ładnie brzmi, ale należy zadać sobie pytanie co mogą zaoferować te kraje państwom UE. Wygląda na to, że przede wszystkim żywność. To są kraje ogromnej produkcji, która konkuruje z produkcją europejską. Na przykład w Brazylii jest ogromna produkcja cukru trzcinowego, który jest tańszy od buraczanego. Jeśli zostaną zniesione ograniczenia, to ten cukier zabije produkcję cukru w Europie. Podobnie może być to z produkcją drobiu. Natomiast Argentyna to olbrzymi producent wołowiny. Jest ona znacznie tańsza, ale nie spełnia standardów bezpieczeństwa żywności obowiązujących w UE – ocenia minister.

- Dlatego należy sobie jasno zadać pytanie - czego chce Europa? Kraje, które mają rozwinięty przemysł: samochodowy, samolotowy, elektroniki użytkowej, czy sprzętu gospodarstwa domowego zabiegają o duży rynek zbytu na te produkty. Nie może być jedna tak, że np. w zamian za intensyfikację sprzedaży niemieckich samochodów kraje Unii Europejskie zaleje tania, nie spełniająca unijnych standardów żywność. Europa wprowadziła szereg przepisów, których spełnienie jest kosztowne, a które rolnicy muszą realizować. Żywność z Europy spełnia wyższe standardy, niż ta z Ameryki Południowej – komentuje Jan Krzysztof Ardanowski.

 

Już 7 listopada w Warszawie jedno z najważniejszych wydarzeń w rolniczym kalendarzu. Szerokie grono znamienitych gości i dziesiątki sesji, w których poruszamy aktualne i ważne dla rolników tematy. Zarejestruj się teraz!

×