Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

GLW: Będziemy sukcesywnie starać się przeprowadzać modernizację wynagrodzeń

Autor:

Dodano:

Bogdan Konopka, powołany w maju br. na stanowisko Głównego Lekarza Weterynarii w rozmowie z redakcją „Farmera” komentuje obecną sytuację w Inspekcji Weterynaryjnej, ostatni protest pracowników inspekcji, a także wyjaśnia zasady wprowadzenia od sierpnia podwyżek dla pracowników służby weterynaryjnej.

Farmer: Planowane od sierpnia podwyżki nie będą dotyczyły wolnych etatów, co oznacza, że prawdopodobnie znowu nie przyciągną nowych pracowników na wolne stanowiska w Inspekcji Weterynaryjnej. Dodatkowo, nie obejmą też pracowników na długotrwałych zwolnieniach lekarskich. Jak faktycznie będzie wyglądał rozdział tych pieniędzy?

Bogdan Konopka: Na ponad 5,3 tys. pracowników Inspekcji Weterynaryjnej jest przeznaczona kwota prawie 20 mln zł, z wydatkowaniem od 1 sierpnia do końca bieżącego roku. W następnym roku daje to kwotę 48 mln zł. Te pieniądze, średnio 630 zł brutto na pracownika nie będą automatycznie przydzielane do każdego etatu. To kierownik jednostki będzie decydował o tym, kto i jaką kwotę powinien otrzymać, takie są prawa pracodawcy. Środki zostały przyznane według sprawozdania rocznego na koniec roku 2018, Rb-70. Etaty powiązane są ze stanowiskami obsadzonymi na dany dzień kalendarzowy. Natomiast te osoby, które z różnych powodów są na długotrwałych zwolnieniach lekarskich, otrzymują przez ten czas wynagrodzenie z ZUS-u. Te osoby nie zostały ujęte. W przyszłości będziemy sukcesywnie starać się dalej przeprowadzać modernizację wynagrodzeń. Musimy też zdać sobie sprawę z tego, że te zwolnienia lekarskie nie ustały z zakończeniem 2018 r. W tym roku i w latach następnych pojawią się pewnie kolejne zwolnienia lekarskie, czy urlopy macierzyńskie, więc i te środki pozostaną do podziału. Nie jest też to jakaś skala nadzwyczajna, bo w każdej placówce znajdzie się odsetek pracowników w takiej sytuacji. Wolne wakaty również nie są ujęte w tym sprawozdaniu.

F.: Czy są przewidziane dodatkowe etaty w Inspekcji Weterynaryjnej na projekt rzeźni rolniczych, które powinni nadzorować pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej oraz na kontrolowanie pasz pod względem GMO, zgodnie z nową ustawą?

B.K.: Na razie, nic o tym nie wiem.

F: Czy po ostatnim, czerwcowym proteście pracowników Inspekcji Weterynaryjnej, będą przeprowadzane kontrole w urzędach, weryfikujące, czy w tamtym czasie działały one prawidłowo? Czy będą wyciągane konsekwencje w stosunku do protestujących pracowników?

B.K.: Tego jeszcze nie wiem, kontrola jest przeprowadzana, wszystko zależy od tego, czy w tamtym czasie były naruszenia w urzędach. Póki co, jesteśmy w służbie cywilnej. Jakiekolwiek protesty, czy strajki, które dezorganizują pracę, pociągają za sobą odpowiednie kary. Nie można dezorganizować pracy inspektoratu.

F.: Jeżeli są sytuacje, gdzie w powiatowym inspektoracie weterynarii jedynym lekarzem weterynarii jest właśnie lekarz powiatowy, to czy taka sytuacja również nie stanowi dezorganizacji pracy urzędu?

B.K.: To są relikty. W takich sytuacjach, po prostu trzeba zmieniać geografię powiatową inspektoratów. Lekarz powiatowy z sąsiedniego powiatu obejmuje swoją jurysdykcją inny powiat. Każdy lekarz wojewódzki o tym wie, jeśli jest taka sytuacja, to nie można tego tolerować.   

F.: Czy zostali już zatrudnieni dodatkowi lekarze weterynarii, w zakładach mięsnych eksportujących do USA?

B.K.: Lekarze zostali już zatrudnieni, tak jak życzyła sobie tego strona amerykańska. Jest to 65 etatów, w 10 województwach.

Więcej w sierpniowym wydaniu miesięcznika „Farmer”.

×