Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Wynajęli 6 nowych kombajnów i 3 ciągniki

Autor: K.Hołownia

Dodano: 11-07-2019 09:00

6 kombajnów Claas Tucano 440 i 3 ciągniki Claas Axion wynajęte przez jedno gospodarstwo na 3 lata – takich umów nie podpisuje się często. 9 lipca taki „pakiet” maszyn został uroczyście przekazany przez przedstawicieli firmy Claas i Agrimasz do gospodarstwa Laird Agro Group.

Claas był jedną z pierwszych firm, która wprowadziła w Polsce usługi wynajmu/dzierżawy takich maszyn jak kombajny zbożowe czy ciągniki. A przedwczoraj (9 lipca 2019 r.) miało miejsce niecodzienne przypieczętowanie jednej z takich umów w m. Fiszewo k. Malborka w siedzibie firmy Agrimasz – dealera maszyn Claas, z gospodarstwem Laird Agro Group z Lisewa Malborskiego.

Gospodarstwo jest nastawione na produkcję roślinną. Na powierzchni ok. 4 tys. ha uprawiane są w nim takie rośliny jak: pszenica ozima i jara, rzepak, buraki cukrowe i ziemniaki z przeznaczeniem na czipsy i sadzeniaki. Zatrudnienie znajduje tam na stałe 20 osób, a w sezonie wytężonych prac znacząco wzrasta. W miniony weekend gospodarstwo obchodziło jubileusz 25-lecia. Założyli je dwaj bracia – Szkoci: Mark i Simon Laird. Model biznesowy gospodarstwa opiera się przede wszystkim na dzierżawie gruntów.

Dlaczego gospodarstwo o powierzchni ok. 4000 ha nie decyduje się na zakup takich maszyn, a właśnie na wynajem? Jak mówi Piotr Gawecki, dyrektor zarządzający gospodarstwem, podobny model jak przy dzierżawie gruntów założono także w przypadku dużych i drogich maszyn takich jak kombajny zbożowe czy większe ciągniki. W gospodarstwie nie ma obecnie żadnego własnego kombajnu, mimo że „pod kosę” trafia tutaj ponad 3,3 tys. ha zbóż i rzepaku. Kukurydza nie jest uprawiana, stąd też sezon pracy maszyn żniwnych jest dość krótki.

- Kombajny przydają się w gospodarstwie maksymalnie przez 3-4 tyg. w sezonie, więc zmieniliśmy strategię: nie chcemy wiązać tak dużego kapitału w tego typu maszyny. Są one też coraz bardziej dostępne. Coraz więcej firm świadczy usługi, czy też formy wynajmu, tak jak w tym przypadku Claas. Można więc wykonać pracę bez własnego sprzętu. Kiedyś to było trudne i zawsze mieliśmy przynajmniej kilka własnych maszyn – uważa Gawecki. W gospodarstwie nie ma własnego kombajnu już od ok. 5 lat.

– Przez ostatnie lata głównie korzystaliśmy z usług mniejszych i większych rolników. W przypadku posiadania kombajnów, trzeba ponosić też duże koszty związane z przeglądami i serwisem. Gdyby się połączyło pracę we własnym gospodarstwie z usługami na zewnątrz, wtedy pewnie miałoby to sens. My  skupiamy się na biznesie, którym jest rolnictwo – uzupełnia Adam Gajkiewicz, dyrektor administracyjny Gospodarstwa Braci Laird.

Jednocześnie dzierżawa maszyn daje niezależność od usługodawców. W gospodarstwie są przeszkoleni i doświadczeni kombajniści, którzy obsłużą 6 kombajnów Tucano 440.

Nie zdecydowano się na większe kombajny z serii Lexion przede wszystkim ze względów logistycznych – sporo pól jest w różnych lokalizacjach, oddalonych do ok. 20 km, a drogi często są wąskie. Na jednych polach rośliny mają w danym momencie odpowiednią wilgotność do zbioru, na innych nie. Dysponując samemu flotą kombajnów można łatwo nimi zarządzić i szybko przemieścić według potrzeb. Kolejny powód to niezbyt duże powierzchnie działek rolnych.

Kombajny zostały wyposażone w hedery typu vario o szerokościach 6,5 m. Wszystkie wynajęte maszyny – zarówno ciągniki jak i kombajny – zaopatrzone zostały w systemy Claas Telematics. Dzięki nim zarządzający gospodarstwem będą mogli je łatwiej zlokalizować i np. lepiej rozplanować pracę czy odbiór ziarna oraz śledzić parametry ziarna i pracy maszyn.

System telematyczny przyda się też do zdalnego połączenia z serwisem dealerskim w przypadku jakichkolwiek problemów technicznych, pomocy przy optymalizacji ustawień czy monitorowaniu standardowych okresów serwisowych.

 - Dziękuję za przygotowanie doskonałej oferty i liczę na współpracę w kolejnych latach - powiedział Mark Laird podczas uroczystego przekazania maszyn. - Flota kombajnów jest pokaźna, są też nowe ciągniki, które chętnie przetestujemy. Myślę, że za jakiś czas będzie dobra okazja żeby się spotkać i porównać wyniki pracy różnych ciągników, co umożliwiają systemy telemetryczne - dodał.

Ile kosztuje wydzierżawienie maszyny? Jak wyjaśnia Przemysław Onasz z Claas Financial Services, aby uzyskać odpowiedź na to pytanie trzeba uwzględnić kilka ważnych czynników, w tym przede wszystkim:

- model maszyny i jej wyposażenie,

- planowaną ilość godzin pracy,

- okres wynajmu,

- pakiety serwisowe i ubezpieczeniowe.

W przypadku opisywanego przypadku umowa obejmuje pełną obsługę serwisową na okres 3 lat. Do dzierżawcy należy więc poniesienie kosztów: spłaty rat dzierżawy, paliwa i operatorów. Grupa Laird Agro zdecydowała się na wynajem 6 kombajnów Claas Tucano 440, 1 ciągnika Axion 950 oraz 2 Axionów 800.

- Najem jest nowoczesną formą finansowania inwestycji naszych klientów. Jest on dostępny od 3 lat, rozwija się i ewoluuje. W 2017 było to 15 maszyn, w 2018 – 30. Rok 2019 dopiero będziemy zamykali, ale perspektywa jest wzrostowa. Ta forma charakteryzuje się dużą użytecznością i przejrzystością oferty. Pozwala m.in. na skuteczne planowanie wydatków i odpowiednio dopasowane harmonogramy opłat. Rata zawiera wszystkie składowe opłaty i jest jednym kosztem podatkowym – przekonuje Przemysław Onasz.

W obecnej chwili usługa wynajmu maszyn Claasa obejmuje: kombajny, ciągniki i sieczkarnie samojezdne.

- Dlaczego padło na Claasa? Oferta jest kompleksowa, uważam że to sprawdzony sprzęt z dobrą obsługą serwisową zlokalizowaną niedaleko gospodarstwa. W planach mamy wydzierżawienie kolejnych gruntów, więc tę umowę traktujemy jako wstęp do czegoś większego – mówi Piotr Gawecki.

- Najważniejszym celem dla nas jest utrzymanie długookresowych relacji z klientem. Aby to osiągnąć, cały czas podnosimy kwalifikacje naszych pracowników, co przekłada się na wysoką naszą ocenę przez klientów. Przez ostatnie 3 lata zdobywaliśmy pierwsze miejsce dealera roku w zakresie obsługi – zauważa Bartosz Niski, dyrektor handlowy w firmie Agrimasz.

Firma Agrimasz, należąca do Jarosława Koguta i Piotra Trawińskiego, działa w trzech punktach – Fiszewie (siedziba główna), Nowej Karczmie na Kaszubach i Niepruszewie k. Poznania, gdzie jesienią ma być oddana do użytku nowa siedziba. Pracę w trzech oddziałach ma 50 osób. Oprócz Claasa, w ofercie Agrimaszu można znaleźć sprzęt takich marek jak: Horsch, Gregoire-Besson, Maschio-Gaspardo, Väderstad, Metaltech czy Mandam.

 

×