Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Większość krów w USA po dwóch buhajach

Autor:

Dodano:

Naukowcy z uniwersytetu Pennsylvania State University prześledzili rodowody bydła rasy holsztyńsko-fryzyjskiej, które przeważają w dziewięciomilionowej populacji bydła. Okazało się, że blisko 99 proc. z nich jest spokrewniona z jednym z dwóch byków (Chief i Elevation) urodzonych w latach 60. XX wieku.

Konsekwencją tej sytuacji jest obecność jedynie dwóch chromosomów Y. Oznacza to, że dramatycznie ograniczona została pula genetyczna.

W przypadku samic sytuacja również nie wygląda najlepiej. Okazało się, że efektywna wielkość populacji jest mniejsza niż 50. Oznacza to, że istnieje między nimi bardzo wiele podobieństw pod względem genetycznym i gdyby stanowiły gatunek dziko żyjący zostałyby zaklasyfikowane jako krytycznie zagrożony ze względu na ogromne ryzyko inbredu.

W przypadku prowadzenia dochodowej hodowli farmerzy koncentrują się na pozyskiwaniu cech pożądanych bydła jak zdrowotność, wydajność mleczna, rozrodczość, długowieczność i wielu innych. Ogranicza to wybór dobieranych do dalszego rozrodu sztuk, a co za tym idzie wzmacniane są dane cechy, ale wytracane inne. W dłuższej perspektywie powoduje to małą bioróżnorodność oraz zmniejszoną pulę genów, co wiąże się ze zmniejszoną zdolnością populacji do ewolucji w obliczu zmieniającego się środowiska.

Aby przekonać się jakie cechy stopniowo są eliminowane poprzez chów wsobny, naukowcy rozpoczęli hodowlę niewielkiego stada częściowo stworzonego z nasienia byków zachowanego sprzed dziesiątek lat. Celem badania jest analiza DNA oraz ocena szeregu cech takich jak: waga, wzrost, wydajność mleczna, stan zdrowia, płodność, zdrowotność wymienia itp. oraz porównanie ich ze współczesnymi krowami rasy HF.

Prof. Dechow wybrał nasienie dwóch byków niespokrewnionych z bykami Chief i Elevation, korzystając z zasobów National Animal Germplasm Programin Fort Collins w Colorado. Stworzył zarodki z tego nasienia i komórek jajowych wysokomlecznych współczesnych jałówek i transferował je do matek zastępczych. W 2017 roku krowy urodziły 15 cieląt z czego 7 byków. Pierwsze różnice widać już gołym okiem, bydło jest krótsze i cięższe, a także mniej posłuszne. Więcej danych uda się zebrać gdy bydło będzie już w pełni dojrzałe.

Firma Select Sires przeprowadziła badania nasienia byków, które wypadło przeciętnie. Nasienie zostało wprowadzone do sprzedaży, ale nie cieszy się dużym zainteresowaniem wśród hodowców. Być może w przyszłości farma ta stanie się swego rodzaju hodowlą zachowawczą, dzięki której zachowamy pewną pule genów oraz bioróżnorodność.

Ciągły chów wsobny może w konsekwencji doprowadzić hodowców do granic możliwości holsztynów w przypadku wydajności mlecznej, czy płodności oraz może uwrażliwić populacje na określone choroby. Jak twierdzi profesor Chad Dechow z Uniwersytetu w Pensylwanii, jeżeli ograniczmy dalekosiężną bioróżnorodność genetyczną to ograniczmy również możliwości wprowadzania jakichkolwiek zmian.

Rasa holsztyńsko-fryzyjska zmieniała się na przestrzeni ostatnich dziesiątków lat m.in. dzięki wprowadzeniu sztucznego zapłodnienia. Niegdyś byki były przeprowadzanie z gospodarstwa do gospodarstwa, obecnie nasienie do zapłodnienia jest ściśle selekcjonowane m.in. poprzez genomowanie, a jeden byk może być ojcem tysięcy lub dziesiątków tysięcy jałówek. Wg profesora Dechow inbred postępuje szybciej niż kiedykolwiek.

×