Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Soja w siewie bezpośrednim w rosnące żyto

Autor:

Dodano:

W bezorkowym świecie stale poszukuje się prostych rozwiązań, bardziej przyjaznych dla środowiska i rolnika. Przykładem takiego innowacyjnego działania może być siew soi bezpośrednio w rosnące żyto. Czy żyto może być zatem alternatywą dla herbicydów?

Metoda, o której mowa, została opracowana przede wszystkim na potrzeby amerykańskich rolników ekologicznych, chcących uprawiać soję bez użycia herbicydów i jednocześnie bez orki, co w praktyce jest nie lada wyzwaniem. Szereg eksperymentów prowadzonych m.in. na Uniwersytecie Wisconsin w Madison wykazało, że skutecznym sposobem na ograniczenie chwastów na polach bezorkowej soi jest siew nasion bezpośrednio w rosnące zboże, które podczas – lub po siewie soi – niszczone jest przy pomocy wału nożowego. Najczęściej wykorzystywanym do tego celu gatunkiem jest żyto (ewentualnie pszenżyto ozime), którego resztki wydzielają specyficzne substancje chemiczne, hamujące wzrost wielu chwastów. Ponadto utworzona po przejeździe wału nożowego gęsta „mata” z obumarłych roślin żyta skutecznie ogranicza wschody siewek chwastów.

Dwie opcje
Po zbiorze przedplonu żyto wysiewa się na poplon ozimy. Zaleca się dobór szybko rosnących odmian żyta i zwiększenie normy wysiewu, nawet do 270 kg/ha. Wiosną siewu soi można dokonać na dwa sposoby. W pierwszej metodzie niszczenie żyta (za pomocą wału nożowego zamontowanego na przednim TUZ-ie) oraz siew bezpośredni soi odbywają się za jednym przejazdem. Optymalnym momentem na wjazd w pole jest wejście żyta w fazę kwitnienia. Soję zasiać można przy pomocy tradycyjnego siewnika do siewu bezpośredniego lub przystosowanego do „bezorki” siewnika do kukurydzy. Warunkiem umieszczenia nasion soi na stosownej głębokości w glebie jest odpowiedni duży nacisk na redlice siewnika, co można uzyskać dzięki zastosowaniu np. dodatkowych sprężyn docisku redlicy, amortyzatorów gazowych, hydropneumatycznych lub kombinacji tych elementów, a także równolegle obciążników.
Druga opcja wymaga dwóch przejazdów po polu, jednak pozwala na wcześniejszy siew soi, co wpływa na uzyskiwanie wyższych plonów. Siewu soi dokonuje się wówczas w momencie, gdy żyto jest w fazie grubienia pochwy liściowej (BBCH 45), natomiast zboże niszczone jest wałem nożowym około dwóch tygodni później – gdy wejdzie w fazę kwitnienia. Najlepiej, by drugi przejazd odbywał się w kierunku prostopadłym do kierunku siewu soi. Osiągnięcie przez żyto dojrzałości jest kluczowe dla powodzenia tej metody. Położenie i pocięcie źdźbeł właśnie w tej fazie daje pewność, że żyto obumrze i nie będzie stanowiło konkurencji dla rosnącej soi. Warto zaznaczyć, że w tym terminie zastosowanie wału nożowego nie będzie stanowiło zagrożenia dla młodych siewek soi, które w momencie niszczenia żyta są zwykle w fazie rozwoju liści (BBCH 11).

Skuteczność
Siew bezpośredni soi w rosnące żyto zdobywa coraz większą popularność wśród rolników ekologicznych za oceanem – nie tylko tych certyfikowanych, ale także tych, którzy szukają alternatywy dla herbicydów. Stworzenie żytniej „maty” skutecznie zagłusza chwasty, jednocześnie nie zakłócając rozwoju soi. Kluczową zaletą pierwszej z metod jest możliwość ograniczenia się do jednego przejazdu po polu, natomiast druga metoda pozwala na wcześniejszy siew soi, co przekłada się na wyższy plon nasion. Dr Erin Silva, która na Uniwersytecie Wisconsin od wielu lat prowadzi doświadczenia z bezpośrednim siewem soi w rośliny poplonowe zaznacza, że plony mogą znacznie różnić się w poszczególnych latach, jednak zwykle osiągany plon ekologicznej soi w systemie no-till wynosi 3-3,4 t/ha. Obecnie przeprowadza się także liczne doświadczenia z siewem kukurydzy w tej samej metodzie.

źródło: kanał YouTube Univ of Wisconsin Integrated Pest and Crop Management

 

×