Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Jaka była przyczyna spadku cen bydła?

Autor: Łukasz Chmielewski

Dodano: 08-08-2019 09:40

O analizę pogorszonej koniunktury na runku wołowiny poprosiliśmy Witolda Choińskiego, Prezesa Związku Polskie Mięso.

– Ceny bydła poszły już w górę, w niektórych zakładach niemal o 1 zł. Przyczyną spadku cen, nie było to co mówili wszyscy, że to wina zakładów, które chcą odbić sobie za wieprzowinę. Po pierwsze w większości przypadków zakłady uboju bydła nie są tymi samymi zakładami, co zakłady uboju trzody. Wobec tego pierwszy argument możemy obalić. Drugi argument, to informacja Komisji Europejskiej z początku roku o możliwości wystąpienia braku paszy w hodowli bydła. Podano wartości gdzie tylko 10 proc. gospodarstw rolnych na rynku europejskim ma zapas paszy wystarczający na cały rok na wykarmienie posiadanego stada. Wobec tego ruszyła pewna fala sprzedaży bydła na początku roku – tłumaczy Choiński.

Zdaniem Prezesa Związku Polskie Mięso, do tego dołączyła jeszcze sprawa z brexitem, czyli wchodzenie Irlandii na rynek europejski, która w obawie przed brexitem zaczęła szukać innych rynków zbytu. A Irlandia do samej Anglii eksportowała ponad 700 tys. ton. Spowodowało to jeszcze dodatkowo efekt kuli śnieżnej, czyli jeżeli na rynek zaczęło spływać więcej surowca, zwiększona była podaż, to rolnicy bojąc się, że cena może spaść, dodatkowo wyprzedawali i nakręcali podaż.

– Moim zdaniem to były główne czynniki, które spowodowały kryzys na rynku wołowiny w Polsce. Oprócz tego, w Polsce być może było to wyjątkowo dotkliwe, ponieważ dołączył do tego brak możliwości eksportu na rynek turecki i ograniczenia w eksporcie na rynek Izraela, spowodowane zmianami przepisów weterynaryjnych w tym zakresie, co dodatkowo pogłębiło kryzys na rynku polskim. Obserwujemy jednak już zmiany na rynku, gdyż do zakładów zaczynają napływać zwierzęta o niższej masie, co świadczy o tym, że rolnicy pozbyli się już tych nadwyżek. Uważam, że jeszcze kwestia miesiąca dwóch, gdzie ceny powinny osiągnąć poziom może nie taki jak mieliśmy w ubiegłym roku, ale poziom satysfakcjonujący – uważa Choiński.

×