Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

O czym pamiętać kupując maszynę z Zachodu?

Autor: farmer.pl

Dodano: 15-08-2019 10:17

Sprzedaż nowych ciągników spada od lat, natomiast traktory używane z importu cieszą się większą popularnością niż nowe. Zakup używanego sprzętu - zwłaszcza na odległość - wiąże się jednak ze sporym ryzykiem. Jak zatem uniknąć kupna „kota w worku” i o jakich formalnościach trzeba pamiętać przy zakupie takich maszyn?

W 2018 roku sprzedało się 8860 nowych ciągników, podczas gdy używanych prawie dwa razy więcej. Porównując to z rynkiem samochodów, gdzie aut używanych sprowadza się około 3 razy więcej niż sprzedaje nowych, to ta tendencja na rynku maszyn rolniczych może zostać z nami na dłużej. Powody są zróżnicowane, ale główne są dwa: w Polsce jest prawie 1,5 mln ciągników ale ich przeciętna moc to tylko 52 KM, co przy zwiększającej się średniej powierzchni jest niewystarczające do poważnej uprawy.

Drugi powód to cena. Traktor używany w bardzo dobrym stanie może kosztować nawet połowę ceny nowego, a pomimo tego mieć dużą moc, bogate wyposażenie a jednocześnie jeździć szybciej i taniej. Do tego dochodzą ograniczone środki unijne na zakup nowych ciągników.

O czym należy pamiętać chcąc wybrać traktor? Na początku należy odpowiedzieć sobie na pytanie: do czego potrzebuję traktor i ile mogę na niego przeznaczyć. Wybór na Zachodzie jest bardzo duży, dlatego im bardziej sprecyzujemy nasze wymaganie, tym łatwiej znajdziemy model, który na interesuje.

 Jak sprawdzić stan techniczny maszyny przed zakupem?

Prośbę o wypowiedź skierowaliśmy do Radomira Sejdaka z firmy E-Farm, która specjalizuje się w likwidowaniu barier w handlu maszynami w Europie.

-Sprawdzenie maszyny przez zakupem jest możliwe nie tylko niedrogo ale i na odległość, gdyż można to zlecić nawet telefonicznie lub mailem. Przeprowadzają je renomowane firmy jak DEKRA i TUV Nord w całej Europie. Mogą one na zlecenie wysłać tam niezależnego inspektora, który sprawdzi ponad 100 punktów pojazdu, sprawdzi działanie elementów i przygotuje raport ze szczegółowymi zdjęciami. Codziennie zlecamy takie inspekcje w E-Farm, całe badanie kosztuje 299 euro czyli około 1260 zł. Czy to dużo? Gdy kupujemy traktor lub kombajn za 100-200 tys zł to tylko 1 proc. ceny, a ryzyko zakupu zepsutej maszyny jest zminimalizowane – wyjaśnia Radomir Sejdak.

E-Farm ma do dyspozycji specjalistów operujących 20 językami europejskimi, którzy na bieżąco łączą kupujących z oficjalnymi dealerami maszyn w całej Europie, zlecają kontrolę techniczną sprzętu w niezależnych instytutach oraz ułatwiają formalności zakupowe i transport do klienta.

 Oryginalny stan licznika

Cofanie licznika w samochodzie czy w traktorze to czynność zakazana prawnie. O ile w krajach zachodnich ten proceder praktycznie nie występuje, bo stan licznika jest powszechnie ewidencjonowany, a próby zmiany są prawnie ścigane, to w Polsce niestety takie „regulacje licznika” umykają prawodawcy.

Najlepiej wymagać również dokumentów z serwisów, gdzie przeprowadzane były rutynowe przeglądy kontrolne, ewentualne naprawy. Często przy takich okazjach zapisywane są też przebiegi. Niektóre marki bezproblemowo udostępniają po numerze VIN taką historię. Niestety nie wszyscy dealerzy są ku temu chętni.

 Transport

Niejednokrotnie barierą zakupu wypatrzonej np. gdzieś w Internecie maszyny jest jej transport, który w przypadku dużych maszyn jest zdecydowanie bardziej skomplikowany niż przywiezienie samochodu. Wymaga specjalistycznego sprzętu i odpowiedniego umiejętności.

Ciągnik lub kombajn o dużych rozmiarach i znacznej masie transportuje się za pomocą zestawu samochodowego wyposażonego w najazdy i wyciągarkę, co gwarantuje możliwość bezpiecznego załadunku i rozładunku u kupującego. Jeśli szerokość transportu przekroczy pewną wartość to kwalifikowany jest jako ponadnormatywny, w Anglii to powyżej 2,9 m a w Niemczech 3 m, może być konieczne aby za transportem jechał samochód z światłem ostrzegawczym.

Szerokość maszyny można zmniejszyć przed transportem, np. kombajn zbożowy oprócz zdjętego hedera może mieć zdjęte koła. Podobnie jest w przypadku dużego ciągnika. W praktyce najlepiej zlecić całość transportu firmom, które choć pobierają za to opłatę, to zdejmują z nas konieczność martwienia się o formalności i wymagania.

 Wymagane dokumenty – nie tylko faktura

Dowód rejestracyjny – najważniejszy dokument, wymaga przetłumaczenia na język polski, na jego podstawie przeprowadzona będzie rejestracja w Polsce. W Niemczech ten dokument nazywa się Fahrzeugschein, a we Francji: La carte grise. Czasem otrzymamy również zaświadczenie o badaniu technicznym za granicą. Może być przydatne, aby upewnić się co do przebiegu pojazdu, ale nie jest wymagane w Polsce, gdyż pojazd musi przejść badanie Stacji Kontroli Pojazdów.

Faktura – jako potwierdzenie zakupu, również jest niezbędne do zakupu. CMR – zlecenie transportowe, potrzebne jest jeśli ktoś transportuje dla nas. Wystawia je firma transportująca, podpisuje je zarówno sprzedający przy odbiorze maszyny, jak i kupujący przy dostawie przez kupującego.

 Gwarancja na maszyny używane

W wielu krajach dealerzy sprzedający samochody lub ciągniki używane zobowiązani są prawnie do udzielenia gwarancji. Tak jest np. w Niemczech, dlatego warto wybierać maszyny u dealera, bo z reguły mają w ofercie sprzęt sprawdzony i zmniejsza się ryzyko zwrotów gwarancyjnych.

- Można też uzyskać gwarancję przy okazji badania technicznego DEKRA – wyjaśnia Radomir Sejdak.

 Tylko teraz i tylko dla czytelników Farmer.pl

Specjalnie dla czytelników Farmer.pl firma E-Farm oferuje ciekawą promocję. Jeśli w ciągu 30 dni od opublikowania tego artykułu zlecisz przeprowadzenie inspekcji DEKRA na ciągnik lub kombajn, to zapłacisz za nią tylko 599 zł (zamiast 1260 PLN), a dodatkowo po jej zakupie otrzymasz 30 dni lub 50 roboczogodzin gwarancji!

– Nie tylko dokładnie sprawdzisz stan techniczny przy zakupie, ale zagwarantujesz sobie spokojną głowę przy jej stosowaniu. Wystarczy zgłosić się do E-Farm z hasłem „Farmer.pl” – podsumowuje Radomir Sejdak.

×