Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Czy r.s.m może poprawić skuteczność herbicydu doglebowego w rzepaku?

Autor:

Dodano:

Druga połowa sierpnia to czas siewu rzepaku. W wielu regionach jest nadal sucho co niesie dylemat czy zastosowany herbicyd doglebowy na plantacji rzepaczanej skutecznie podziała. Czy dodatek roztworu typu r.s.m może poprawić ten stan?

Niestety, brakuje badań naukowych w tym zakresie. Kilka publikacji możemy znaleźć w przypadku przedwschodowego odchwaszczania kukurydzy. Sporo jednak sygnałów płynie z doświadczeń od rolników - praktyków. W związku z powyższym takie rozwiązania należy traktować tylko jako wskazówki. Są one bowiem sprawdzone w określonych warunkach pogodowych i glebowych. By nie być rozczarowanym, zanim się jednak je wdroży w praktykę we własnym gospodarstwie, należy zachować szczególną ostrożność i najlepiej na początek takie rozwiązanie przetestować na niewielkim areale.

Trudności w odchwaszczaniu przedwschodowym

Skuteczność działania herbicydów stosowanych doglebowo zależy przede wszystkim od wilgotności gleby. Deficyt wody ogranicza dostępność herbicydów do chwastów i przez to słabnie ich skuteczność. Z drugiej jednak strony nadmierne odpady po zabiegu mogą przemieścić substancję czynną w głąb profilu glebowego, poza strefę kiełkowania chwastów – do strefy korzeniowej roślin uprawnych, powodując ich uszkodzenia.

R.s.m jak adiuwant

Dlatego, zwłaszcza w niesprzyjających warunkach, warto do herbicydów doglebowych dodać stosowny adiuwant. Na rynku jest ich już dość sporo. Taką rolę może także pełnić nawóz mineralny, w tym nawóz typy r.s.m. (roztwór saletrzano-mocznikowy). Zastosowany przedwschodowo w rzepaku będzie także źródłem azotu.

Udowodniono, że roztwór r.sm. jest dobrym nośnikiem dla stosowanych herbicydów. Charakteryzuję się bowiem właściwościami higroskopijnymi czyli zdolnością do chłonięcia wody z powietrza, co ogranicza tempo wysychania kropel opryskowych i krystalizację osadów. W przypadku herbicydów stosowanych doglebowo taka właściwość r.s.m może sprzyjać ich dłuższemu utrzymywaniu się w wierzchniej warstwie gleby oraz lepszej dostępności dla kiełkujących i wschodzących chwastów.
Podążając za tymi stwierdzaniami, wydaje się być to dobre rozwiązanie w przypadku przesuszonej gleby.

Należy jednak zachować ostrożność

Należy pamietać, że zarówno r.s.m jak i sam herbicyd zastosowane nieprawidłowo mogą uszakdzać roślinę uprawną. Co więcej r.s.m wzmaga działanie herbicydu doglebowego. Dlatego taką mieszaninę należy zastosować tylko i wyłącznie bezpośrednio po siewie rzepaku, na starannie uprawioną (bez grud) glebę. Ryzyko uszkodzeń wzrasta, gdy aplikacja ma miejsce krótko przed wschodami. Wielkość uszkodzeń zależy od dawki r.s.m i warunków pogodowych w momencie zabiegu, czy rodzaju herbicydu. Absolutnie nie można stosować takich kombinacji po wschodach roślin lub w mieszaninie z herbicydami nalistnymi! 

Przykład z praktyki

Omawiane tu rozwiązanie stosuje między innymi Tomasz Michalczyk. Na terenie jego gospodarstwa (Rogóźno koło Grudziądza) od wielu lat firma Syngenta organizuje dla rolników Dni Pola (zdjęcie poniżej). Na poletkach rzepaczanych założonych w roku 2018 zastosowano bezpośrednio po siewie: Colzor Trio 405 EC (dimetachlor, napropamid, chlomazon) w dawce 3,5 l/ha + RSM 32 w dawce 100 l/ha.

Należy jeszcze pamiętać, że r.s.m dodawany jest do roztworu kosztem części zalecanej ilości wody. Czyli jeśli do zabiegu zamierzamy zastosować 250-300 l/ha wody, to zmniejszyć musimy udział wody na rzecz 80-100 l/ha r.s.m.

×