Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

W polu i zagrodzie

Autor: Stefan Szolc

Dodano: 01-12-2006 12:41

Ładowarki teleskopowe są w rolnictwie coraz popularniejsze. Aby zwiększyć atrakcyjność tych maszyn, producenci wprowadzają modele służące także jako ciągniki rolnicze

Na rynku pojawią się wkrótce nowe ładowarki teleskopowe McCormick TTH. Ten znany brytyjski producent, oferujący dotąd tylko ciągniki rolnicze, wkracza na rynek ładowarek z nie byle jakim sprzętem. Ładowarki McCormicka wyróżnia przede wszystkim wyposażenie: mają trzypunktowy układ zawieszenia narzędzi, z podnośnikiem o udźwigu 4,5 t, a także włączany mechanicznie wałek odbioru mocy, o prędkości 540 i 1000 obr./min. Oryginalna maszyna połączy więc w sobie najlepsze cechy ciągnika i ładowarki: w konstrukcji maszyny wykorzystano bowiem rozwiązania współpracującej przy projekcie włoskiej firmy Argo, mającej duże doświadczenie w budowie ładowarek (nowa ładowarka będzie zresztą we Włoszech produkowana). Chowane między kabiną a bocznie usytuowanym silnikiem teleskopowe ramię o nowatorskiej konstrukcji też wyróżnia się parametrami. Pierwsza ładowarka McCormick, prezentowana podczas ostatniej wystawy Agritechnica w Hanowerze, ma udźwig maksymalny 3,5 t i zasięg do 9 m.

Nowe ładowarki McCormicka mają także inne zalety: mocny czterocylindrowy i aż 150-konny silnik Perkins, najsilniejszy w swojej klasie obok silników Sisu fińskiej Valtry, oraz nowatorską hydrostatyczną skrzynię biegów z przełożeniami typu Powershift, wybieranymi pod obciążeniem, wyposażoną w przekładnię nawrotną do szybkiej zmiany kierunku jazdy bez wysprzęglania. Na uwagę zasługuje wysoka prędkość maksymalna, wynosząca 50 km/h, największa wśród ładowarek i nadal rzadko spotykana także wśród ciągników. Szybki transport w trybie ekonomicznym, z prędkością 40 km/h, odbywa się więc przy zredukowanych obrotach silnika, gdy spalanie i hałas są znacznie mniejsze. Układ jezdny z napędzanymi wszystkimi kołami jest typowy dla nowoczesnych ładowarek teleskopowych ze sztywną ramą: można skręcać koła jednej osi lub obu, w tę samą lub przeciwne strony, co daje trzy tryby sterowania. Dzięki temu zwrotność maszyny jest bardzo dobra, bo możliwe jest zacieśnienie promienia skrętu (koła każdej osi skręcone w przeciwne strony) i tzw. chód kraba (wszystkie koła skręcone w tym samym kierunku).

Pomysł połączenia cech ładowarki i ciągnika w jednej maszynie nie jest nowy. Takie uniwersalne ciągniko-ładowarki, wyposażone w WOM i układy zaczepowo-wydźwigowe ciągników rolniczych, choć wciąż stanowią rzadkość, były już znane wcześniej również na naszym rynku. Ładowarka McCormicka przewyższa je jednak mocą i innymi parametrami eksploatacyjnymi.

Źródło: "Farmer" 13/2006

×