Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ile zapłacimy za starego Ursusa?

Autor:

Dodano:

Ciągniki Ursusa cieszą się na rynku wtórnym niesłabnącą popularnością. Nic dziwnego; z reguły to dość solidne konstrukcje. Kolejnym ich atutem jest dostęp do tanich części zamiennych. No i bezcenny sentyment... Sprawdzamy, jak kształtują się ceny niektórych modeli używanych Ursusów.

Ofert popularnych "trzydziestek" nie brakuje. Ich ceny są bardzo zróżnicowane i zależą zwykle od stanu technicznego. Mniejszą rolę odgrywa tu rok produkcji ciągnika. Najbardziej wysłużone egzemplarze, często kwalifikujące się do remontu, można kupić już za ok. 6 tys. zł, jednak chcąc kupić egzemplarz nadający się do pracy, należy liczyć się z wydatkiem rzędu ok. 10 tys. zł. Ceny bardzo zadbanych modeli w bardzo dobrym stanie technicznym przekraczają 15 tys. zł, jednak nie jest to regułą; przykładowo na jednym z popularnych portali ogłoszeniowych  pojawiła się oferta Ursusa C-330 po generalnym remoncie za 12,5 tys. zł. Na rynku można spotkać się z egzemplarzami, których cena przekracza nawet 20 tys. zł.

Nieco więcej należy zapłacić za "sześćdziesiątkę". Ceny modeli C-360 zaczynają się co prawda od ok. 8 tys. zł, jednak za przyzwoicie zachowany egzemplarz trzeba zapłacić już ok. 12 tys. zł, zaś ceny dobrze utrzymanych egzemplarzy przekraczają 15 tys. zł, a kiedy ciągnik jest wyposażony w ładowacz czołowy, nawet 20 tys. zł. Analizując ofertę rynkową, można dojść do wniosku, że wyższe ceny osiągają egzemplarze w wersji 3 P (zaczynają się od ok. 15 tys. zł i dość często przekraczają 20 tys. zł).  

Niezłym stosunkiem ceny do mocy cechuje się model C-385 (76 lub 82 KM, przy czym w silnik 76-konny wyposażane były egzemplarze z początkowego okresu w latach 1972-1974). Ciągnik ten można nabyć już za ok. 10 tys. zł, jednak warto dołożyć do tej kwoty przynajmniej 5 tys. zł i rozejrzeć się za bardziej zadbanym egzemplarzem. Ceny bardzo dobrze zachowanych modeli przekraczają już 20 tys. zł. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku modeli C-385A wyposażonych w przedni napęd; tutaj trzeba się już liczyć z wydatkiem rzędu 30-35 tys. zł, a jeszcze droższe będą ciągniki z ładowaczem. Za mocniejsze modele 1204 (120 lub 146 KM w wersji z turbodoładowaniem) w dobrym stanie trzeba już zapłacić od 30 do nawet 40 tys. zł; warto zwrócić uwagę na modele pochodzące zza granicy, często są one dobrze utrzymane.  

×