Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Plantatorzy KSC zadowoleni z zapowiadanej Krajowej Grupy Spożywczej

Autor:

Dodano:

Z Józefem Pawelą, przewodniczącym Rady Związków Plantatorów Buraka Cukrowego przy Krajowej Spółce Cukrowej S.A., rozmawia Marzena Pokora-Kalinowska

• Czy w związku z oparciem na Krajowej Spółce Cukrowej zapowiadanej Krajowej Grupy Spożywczej poinformowano plantatorów, jak będzie wyglądała zapowiadana grupa i jak będzie wyglądała ich pozycja?

- Na moje zaproszenie w sierpniu pan minister Jan Krzysztof Ardanowski odwiedził Radę Związków PBC – to jest rada, która skupia przedstawicieli wszystkich plantatorów KSC - i poinformował o zamiarze tworzenia grupy spożywczej na bazie Krajowej Spółki Cukrowej. Całe to przedsięwzięcie ma za zadanie pomóc Krajowej Spółce Cukrowej w tej trudnej sytuacji na rynku cukru, w tym trudnym okresie, kiedy sytuacja jest niekorzystna, bo cukier jest tani. Chodzi o to, żeby powiększyć grupę kapitałową istniejącą już na bazie Krajowej Spółki, ale powiększyć o takie zakłady, którymi możemy się pochwalić. Dzisiaj w grupie kapitałowej są już zakład w Trzemesznie czy młyn w Stoisławiu i tylko takie podmioty (podobne do tych wymienionych), które są w dobrej kondycji, powinny zostać włączone do spółki.

• Czyli Krajowa Spółka Cukrowa jest tu pojmowana jako nie filar Krajowej Grupy Spożywczej, tylko jako podmiot, który wymaga wsparcia przez tę grupę?

- KSC ma być filarem, centralą grupy. Jeżeli na rynku cukru będzie się działo źle, jeżeli to będą wyniki w okolicach zera, bo takiego wyniku możemy się w tej chwili spodziewać, to żeby można było wesprzeć tę grupę zakładami w dobrej kondycji. Minister nie sprecyzował dokładnie, ile i jakie to będą podmioty, ale zapewniał nas, że będą to zakłady o bardzo dobrej kondycji finansowej, które nie będą wymagały wsparcia, tylko będą mogły równolegle pracować z Krajową Spółką z wynikiem korzystnym.

• Jaką rolę przewidziano dla plantatorów? Czy mówiło się o prywatyzacji?

- Minister odwiedzając nas wykonał bardzo ładny gest, bo my plantatorzy uważamy się i jesteśmy właścicielem, udziałowcem mniejszościowym i w związku z tym, wiedząc o tym, że mamy za sobą historyczną ustawę, która przewiduje prywatyzację - nie przez kogo innego, tylko przez plantatorów i pracowników - odwiedził nas, żeby nas poinformować. Prawda jest taka, że włączenie tych firm, o których pan minister myśli, podniesie kapitał Krajowej Spółki, a to oddali nas od prywatyzacji, ponieważ podniesie się wartość tej firmy. Wzrosną akcje.

* Plantatorów już wcześniej nie było stać na wykupienie akcji po proponowanych cenach.

- Na pewno na taką prywatyzację, jak były przymiarki, żeby jednorazowo wykupić tę firmę - patrząc na sytuację finansową rolników, gospodarstw – nie ma co liczyć. Jeżeli byłaby to prywatyzacja – jak wspominaliśmy na tym spotkaniu – to polegałaby na powolnym, systematycznym przejmowaniu akcji, na przykład odkładaniu 500 zł z każdego hektara kontraktacji w każdym roku i za to kupowaniu akcji. Pytanie, po jakiej cenie. W ten sposób moglibyśmy w przeciągu kilkunastu lat – zresztą tak to się działo na Zachodzie – zwiększać swój udział w tej firmie. Ale żeby to jednorazowo kupić i osiągnąć tak zwany pakiet większościowy, powiedzmy sobie szczerze, jest to bardzo trudne. Cały czas jesteśmy za prywatyzacją plantatorską, będziemy rozmawiać z ministrem o sposobie, w jaki sposób rolnicy będą mogli kupić Krajową Spółkę Cukrową.

* Byłoby to zbyt ryzykowne nawet z punktu widzenia państwa, żeby dopuścić do sprzedaży nie wiadomo komu...

- Już dwa razy udało nam się uniknąć jakiejś prywatyzacji na słupy. Na pewno teraz nikt nie przygotowuje żadnego projektu prywatyzacji, który mijałby się z jej celem, czyli zakupem akcji wyłącznie przez uprawnionych plantatorów i pracowników spółki.

• A czy na spotkaniu mówiło się o innych firmach, które miałyby być włączone do grupy?

- Minister mówił tylko, że włączone będą firmy o bardzo dobrej kondycji finansowej, które miałyby być wsparciem.

• Są takie firmy?

- Są, ale na spotkaniu minister powiedział, że nie chce mówić, że ma to być firma A, B, czy C, ponieważ może się okazać, że to będzie tylko jedna z nich, może dwie – i dlatego wolałby jeszcze nie wypowiadać się, o których firmach myśli. W rozmowach zakulisowych była mowa o naprawdę takich firmach, które są dużo nad kreską. Są to firmy, których udziałowcem większościowym albo całkowitym jest Skarb Państwa. Chciałbym powiedzieć o jeszcze jednej ważnej sprawie. Powstanie tej grupy miałoby służyć poszerzeniu współpracy plantatorów buraka z Krajową Spółką. Bo wtedy nie polegałaby współpraca tylko na uprawie buraków czy ziemniaków. Jeżeli byłby to jakiś dział zbożowy, mam na myśli kolejny młyn czy coś takiego, byłoby poszerzenie o kolejną współpracę, o skup zboża.

• Dotyczyłoby to tych osób, które prócz buraka mają zboża. Czy wiele jest osób z taką zdywersyfikowaną produkcją?

- Tak, większość plantatorów je uprawia, bo jednokierunkowa produkcja jest bardzo niebezpieczna. Byłaby więc dywersyfikacja sprzedaży z tą grupą.

*Dziękuję za rozmowę.

 

×