Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Kraje trzecie bezpodstawnie wstrzymują import wieprzowiny z unijnych regionów wolnych od ASF

Autor:

Dodano:

Gdy na początku września 2018 r. na terenie Belgii wykryto pierwszy przypadek afrykańskiego pomoru świń, kraj ten w ciągu jednego dnia stracił 22 rynki eksportowe dla swojej wieprzowiny. Mimo, że choroba do dzisiaj występuje wyłącznie w populacji dzików, to brak uznawania regionalizacji i oddzielenia występowania ASF w populacji świń, od choroby notowanej w stadach trzody chlewnej przez kraje trzecie, uniemożliwia wysyłki mięsa do większości krajów azjatyckich.

Ostatnie doniesienia na temat odnotowania pierwszego ogniska ASF na terenie Korei Południowej, która jest już dziewiątym azjatyckim krajem dotkniętym tą chorobą, pokazuje, że sytuacja związana z szerzeniem się wirusa na tym kontynencie jest trudna do opanowania, ale i dalszego prognozowania.

Mimo, że kraje Azji mają znacznie trudniejszą sytuację związaną z szerzeniem się ASF niż Belgia, czy chociażby Polska, to jednoznacznie odmawiają przyjmowania wysyłek wieprzowiny z tych terenów Europy. Pamiętajmy, że ewentualne transporty i tak pochodziłyby z obszarów, które są całkowicie wolne od wirusa ASF, zgodnie z zasadami regionalizacji obowiązującymi w Unii Europejskiej i rekomendowanymi przez Światową Organizację ds. Zdrowia Zwierząt (OIE).

Nawet znaczące podwyżki mięsa wieprzowego na terenie Chin, konieczność skorzystania z tamtejszych rezerw materiałowych, czy wojna handlowa z USA nie popychają Chińczyków do tego, by w większym wymiarze skorzystać z zakupów w UE i wrócić do zamówień belgijskich, czy polskich.  

Philippe Houdart z Federal Agency for the Safety of the Food Chain w Belgii, który jest odpowiedzialny za zarządzanie sytuacjami kryzysowymi w łańcuchu żywnościowym, w rozmowie z redakcją farmer.pl, tak komentuje tę sytuację.

- Kraje trzecie zamknęły granice dla belgijskiej wieprzowiny, po tym jak pojawił się pierwszy przypadek ASF. W sumie utracono 22 rynki eksportowe. W ujęciu globalnym cały czas jesteśmy oficjalnie wolni od ASF u świń – w oparciu o reguły handlowe i status epizootyczny kraju. Takie kraje jak Chiny, Korea Południowa, Filipiny, bezpodstawnie wstrzymują import z Belgii. Jeśli stosujemy regionalizację pod względem występowania choroby, to powinna być możliwość kontynuowania eksportu mięsa z wolnych regionów kraju. Te państwa również są członkami OIE, biorą czynny udział w głosowaniach, ustalaniu reguł, znają zasady przyjęte przez OIE. Jednak, gdy przychodzi do wdrożenia w życie tych zasad, to są w opozycji. To dotyczy również wystąpienia innych chorób zwalczanych z urzędu, u innych gatunków zwierząt. Zawsze kraje trzecie zamykają swoje granice – bez ugruntowany powodów. Tych problemów nie ma na poziomie unijnym. Regionalizacja jest restrykcyjnie stosowana.

Jednocześnie dodaje, że straty poniesione ze względu na utratę rynków trzecich dla belgijskiej wieprzowiny szacowane są na ok. 100 mln euro rocznie, dla całego sektora związanego z produkcją świń 1,3 biliona euro.

Przypomnijmy, że w czerwcu bieżącego roku w branży mięsnej pojawiły się nieoficjalne informacje dotyczące uznania zasad regionalizacji przez władze chińskie, w stosunku do występowania ASF oraz rozdzielenia występowania choroby u świń i u dzików. Do tego potwierdzenia miało dojść podczas wizyty niemieckiej minister rolnictwa w Państwie Środka. Wystąpienie przypadków choroby u dzików nie mogłoby skutkować automatycznym wstrzymaniem importu wieprzowiny przez Chińczyków z Niemiec, tak jak zwykle miało to miejsce. Uznanie regionalizacji ASF umożliwiłoby kontynuację importu ze stref wolnych od choroby. Jak oceniał wówczas Krajowy Związek Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej - jeżeli ta informacja zostanie oficjalnie potwierdzona, to może to być pierwszy krok do uznania przez Chińczyków zasad regionalizacji ASF w całej Unii Europejskiej.

Aktualnie kraje azjatyckie dotknięte ASF to: Chiny, Wietnam, Mongolia, Korea Północna, Laos, Kambodża, Myanmar, Filipiny i Korea Południowa.

×