Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

PZPK: Do 100 tys. ha kukurydzy ziarnowej zebrano na kiszonkę

Autor:

Dodano:

Zbiory kukurydzy kiszonkowej praktycznie można uznać za zakończone. Te dotyczące kukurydzy z przeznaczeniem na ziarno tak naprawdę dopiero się zaczynają.

O tym, że rozpoczęły się zbiory kukurydzy ziarnowej pisaliśmy TUTAJ. Teraz jak ocenia Eugeniusz Piątek, dyrektor Polskiego Związku Producentów Kukurydzy, zebranych jest ok. 5 proc. plantacji i to przeważnie tam, gdzie rolnicy chcą szybko po jej zebraniu posiać pszenicę czy pszenżyto.

Rolnicy się nie spieszą, bo po pierwsze nie było jeszcze istotnych przymrozków – po nich nie warto już czekać ze zbiorem, po drugie ziarno miejscami jest jeszcze zielone. Wpływ na to ma pogoda – dość wysokie temperatury we wrześniu i duża operacja słońca.

Z powodu ewidentnej suszy plony nie są i nie będą w tym roku wysokie, zwłaszcza w tych regionach, gdzie brak wody był najdotkliwszy, czyli województwo lubuskie, wielkopolskie, czy łódzkie. W pozostałych częściach kraju uprawa ta również nie zachwycała, a jej stan był bardzo zróżnicowany – nawet w jednej miejscowości – na innym plonu – prezentowała się odmiennie i to nawet w woj. podlaskim.

- W wypadku kukurydzy kiszonkowej oceniamy, że ilość zebranej suchej masy jest mniejszy niż zwykle o 30 proc. Szacujemy też, że ok. 100 tys. ha kukurydzy ziarnowej z powodu słabej kondycji – zaziarnienie kolb lub nawet ich brak – zebrano na cele paszowe – mówi Piątek.

Było też wiele takich plantacji, które nie nadawały się do zbioru.

PZPK ocenia też, że w tym roku będą znacznie niższe zbiory kukurydzy ziarnowej. Wstępnie szacują je na ok. 3 mln t, kiedy w roku ubiegłym ta liczba dochodziła do 4 mln t. Średni plon z kolei najpewniej wyniesie 6 t/ha.

- Wilgotność nasion obecnie oscyluje, w zależności od regionu, na poziomie 25 proc. Nie widać znacznych różnic odmianowych, chociażby wynikających z wczesności (liczby FAO) – dodaje Eugeniusz Piątek.

Ceny surowca nie napawają optymizmem. Obecnie za tonę mokrego ziarna skupy płacą mało, bo zdarza się, że nawet poniżej 400 zł/t netto. Z czego to wynika? Po pierwsze podczas zbiorów cena ziarna spada i tym bardziej ci co nie mają szansy jego wysuszyć muszą od razu sprzedawać – o czym wiedzą skupujący. Po drugie nie ma tak dużego zapotrzebowania ze strony mieszalni pasz, zwłaszcza w kontekście trzody chlewnej, której pogłowie z powodu m.in. ASF drastycznie u nas spadło.

×