Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ardanowski: Nie pozwolimy na szkalowanie wizerunku polskiej żywności

Autor:

Dodano:

Ruszyły Międzynarodowe Targi Wyrobów Spożywczych Polagra Food. Swoją ofertę pokazuje tu blisko 900 wystawców z Polski i zagranicy. Organizatorzy spodziewają się 46 000 zwiedzających. Podczas konferencji otwierającej to wydarzenie, Jan Krzysztof Ardanowski Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi podkreślił, że polska żywność to hit eksportowy, wart w 2018 r. prawie 30 mld euro. Dlatego też, nie można pozwalać na szkalowanie jej dobrego wizerunku.

Cztery dni targów w szczególności są dedykowane branży spożywczej, gastronomicznej i opakowaniowej. Spośród około 900 wystawców biorących udział w tegorocznym bloku targów branży spożywczej, technologii spożywczych, gastronomicznej i opakowaniowej, prawie stu to wystawcy targów Polagra Food. Firmy te doceniają wartość promocyjną targów w Poznaniu. 42 proc. wystawiających się w poprzednim roku podjęła decyzję o wzięciu udziału w targach w tym roku – mówi Przemysław Trawa, Prezes Zarządu Grupy MTP, która jest organizatorem targów w Poznaniu.

Z kolei, Jan Krzysztof Ardanowski podczas konferencji prasowej rozpoczynającej Polagra Food podkreślił, że żywność to eksportowy hit Polski, którego wartość w zeszłym roku sięgnęła blisko 30 mld euro. Wstępne szacunki przewidują, że tegoroczny wynik eksportu może być jeszcze lepszy. Jak podkreślił minister, Polska jest liczącym producentem żywności nie tylko w Europie ale i na świecie. Jednak to nie oznacza, że nie trzeba nadal dbać o pozycję polskich produktów żywnościowych na zdobytych, czy też nowych rynkach eksportowych. - Cały czas jest ostra rywalizacja, gra o nowe rynki, czy też o utrzymanie się na tych rynkach, które udało się już zdobyć polskiej żywności.

W wystąpieniu ministra pojawił się też temat incydentów, które zdarzają się w branży rolno-spożywczej, czy też stawianiu ogólnych wyroków, w zakresie wątpliwego bezpieczeństwa zdrowotnego towarów dostępnych w sklepach. - Ja się bardzo martwię, pojawiają się glosy polskich polityków kwestionujących jakość polskiej żywności. Przy obrocie milionów ton żywności, potknięcia mogą się wszędzie pojawić. Trzeba je eliminować, ale nie można robić z tego uogólnienia. My nie możemy pozwolić na to, by szkalować wizerunek polskiej żywności. To szkodzi Polsce, osłabia pozycję negocjacyjną na świecie, ale i psuje opinię wśród krajowych konsumentów. Rolnicy są ludźmi etycznymi, pracowitymi, gospodarnymi i nie wolno ich oczerniać i oskarżać, bez twardych danych. Jeśli takie są to proszę je wskazać i będziemy je wypalać gorącym żelazem – podkreślał minister odnosząc się do ostatniej działalności przedstawicieli Konfederacji, którzy w swoich publikacjach twierdzili, że polska żywność jest trująca.

Minister przypomniał też, że w ciągu ostatniego roku zostały wprowadzone przepisy w zakresie znakowania żywności, które pozwalają konsumentom na lepsze uzyskanie informacji odnośnie pochodzenia sprzedawanych produktów żywnościowych. – Wprowadziliśmy przepisy tworzące większą transparentność rynku rolnego, o znakowaniu polskiej żywności. Ustawa nakazuje każdemu wprowadzającemu żywność na polski rynek, na żądanie klienta okazać wszystkie, niezbędne dokumenty, również dotyczące kraju pochodzenia. Proszę z tego korzystać. Wprowadziliśmy znaki które pozwalają rozpoznać polską żywność . To jest promowany w tej chwili bardzo mocno „Produkt polski”, gdzie, ci którzy się decydują muszą zagwarantować, że przynajmniej 75 proc. użytych surowców pochodzi z Polski, a ich przetwórstwo miało miejsce również w Polsce. Zgodnie z oczekiwaniami społeczeństwa, wprowadziliśmy znak „Produkt wolny od GMO”, ponieważ Polacy nie chcą żywności zawierającej dodatki GMO. Wprowadziłem na wniosek producentów ziemniaków, znakowanie ziemniaków biało-czerwoną chorągiewką. Wprowadzimy to również dla świeżego, niepakowanego mięsa, ponieważ w tych grupach towarów takie oznakowanie możemy wprowadzić. Inna żywność, pakowana rządzi się swoimi prawami i stosujemy takie oznaczenia, jakie są dopuszczalne – wyjaśniał minister. 

Wyzwaniem dla krajowego sektora rolno-spożywczego, w tym organizacji działających na tym polu jest cały czas budowanie patriotyzmu konsumenckiego, tak by zwiększać świadomość kupujących w zakresie pochodzenia towaru i pozytywnych skutków dla gospodarki, które może nieść ze sobą wybór produktów wytworzonych w Polsce. - Cieszę się, że część organizacji, które dotychczas upatrywały swoją działalność tylko w protestach, chcą teraz się włączyć do monitorowania rynku, sprawdzać czy znakowanie towarów jest poprawne. Czy handlowcy, tu głównie sieci handlowe przestrzegają przepisów, które wprowadziliśmy, czy nie wprowadzają konsumentów w błąd, czy ludzie mają prawo dokonywać świadomego wyboru. Jestem przekonany i to widać w kolejnych latach, że wzmacnia się zjawisko patriotyzmu gospodarczego. Konsumenci zaczynają rozumieć, że wspierają swoją gospodarkę, swoich producentów - powiedział Ardanowski.

×