Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Rewolucja czy ewolucja? O wyzwaniach producentów trzody chlewnej

Autor:

Dodano:

Przed producentami trzody chlewnej dwa bardzo ważne wyzwania. Dążenie do rezygnacji z zastosowania leczniczych dawek tlenku cynku oraz presja na ograniczenie wykorzystania antybiotyków sprawiają, że już dziś musimy nauczyć się produkować bez wykorzystania tych substancji.

Rolnicy wyspecjalizowani w chowie trzody od dziesięcioleci borykają się z szeregiem wyzwań. Oprócz regularnych kłopotów związanych z cenami skupu wyprodukowanego żywca i opłacalnością produkcji dochodzi do tego również szereg innych ograniczeń związanych z rozmaitymi regulacjami prawnymi. I tak w ciągu minionych dwudziestu lat branża musiała poradzić sobie między innymi z wprowadzeniem zakazu stosowania większości pasz pochodzenia zwierzęcego oraz antybiotykowych stymulatorów wzrostu czy też z nakazem grupowego utrzymywania loch prośnych. Oczywiście, nie wszystkie z opisanych zmian są w ogólnym rozrachunku negatywne, niemniej każda z nich stanowiła dla producentów żywca czy prosiąt trudne zadanie.

Przed nami kolejne wyzwania - wraz z końcem 2022 r. ma wejść w życie zakaz stosowania pasz leczniczych opartych na wysokich dawkach tlenku cynku. Dziś substancja ta jest powszechnie stosowana w profilaktyce biegunek prosiąt w okresie odsadzeniowym. Dawki tlenku cynku na poziomie 3000-4000 mg na kilogram paszy skutecznie hamują bowiem wzrost patogennej mikroflory, której działanie przynosi zgubne w skutkach dolegliwości. Ze względu na dobro środowiska naturalnego, już za kilka lat można będzie stosować tlenek cynku jedynie jako źródło tego pierwiastka w diecie świń (dawki na poziomie 150 mg/kg paszy).

To niejedyny problem. Z roku na rok narasta zagrożenie ze strony lekoopornych szczepów drobnoustrojów. Coraz częściej słyszy się o występowaniu patogenów odpornych na działanie jakichkolwiek znanych antybiotyków. Co roku na świecie kilkaset tysięcy osób umiera z powodu infekcji wywołanych przez takowe drobnoustroje. Stąd biorą się tendencje do ograniczania zużycia antybiotyków nie tylko w medycynie ludzkiej, ale również w weterynarii. Ich nadużywanie wymienia się bowiem jako główny powód występowania zjawiska lekooporności.

W tej sytuacji wyzwaniem dla całej branży jest nauczyć się tak prowadzić produkcję, by zastosowanie leczniczych dawek tlenku cynku i antybiotyków okazało się po prostu zbędne. Już dziś wiemy, że poprzez optymalne żywienie, wysoki poziom higieny produkcji i właściwe zarządzanie stadem da się wydajnie produkować bez użycia tlenku cynku, a wykorzystanie antybiotyków można niemal zmarginalizować. Paradoksalnie zmiana taka może wyjść naszemu gospodarstwu na dobre. Często bowiem zastosowanie tlenku cynku czy antybiotyków maskowało poważniejszy problem, którego rozwiązanie przyniosłoby znaczną poprawę efektywności produkcji, ale także jej dochodowości.

Nie bójmy się zatem zmian. Produkcja trzody chlewnej ewoluuje przecież od dziesięcioleci - i ewolucja ta przynosi ze sobą zwykle więcej korzyści niż strat. Bez niej nie osiągalibyśmy dziś tak wysokich parametrów wzrostu czy rozrodu zwierząt, nie produkowalibyśmy również mięsa o tak wysokiej jakości i wartości odżywczej. Czas pozostały do wprowadzenia omawianych regulacji wykorzystajmy lepiej na poszukiwanie rozwiązań, które pozwolą nam bezpiecznie i opłacalnie produkować prosięta czy żywiec bez udziału wysokich dawek tlenku cynku czy antybiotyków. W kolejnych artykułach podpowiemy, jak produkować bez udziału tychże substancji.

×