Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Niewybuchy wciąż groźne - na polach, podwórkach, w domach i w rzekach

Autor:

Dodano:

Nie ma ostatnio dnia, by saperzy i policjanci nie byli wzywani do usuwania niebezpiecznych znalezisk w polskich wsiach.

Choć od ostatniej wojny minęło ponad 7o lat, mieszkańcy wsi wciąż natykają się na niewybuchy i niewypały, które pozostały w ziemi po wojnach światowych. Jak nieustannie podkreślają policjanci, mimo upływu lat te znaleziska wciąż są groźne dla ludzkiego życia. Tylko w ciągu kilku ostatnich dni policja i saperzy wielokrotnie interweniowali w takich przypadkach. Niestety, te wybuchowe wojenne pamiątki najczęściej znajdowane są na wsiach.


Dwadzieścia osób z dziesięciu domów ewakuować musieli w środę policjanci i strażacy w miejscowości Kliszów w gminie Kije (woj. świętokrzyskie). Powodem alarmu był duży pocisk, jaki w pryzmie ziemi przywiezionej do wyrównania działki znalazł 38-letni mieszkaniec wsi. Saperzy z Kielc po oględzinach znaleziska stwierdzili, że mają do czynienia z pociskiem rakietowym do radzieckiej wyrzutni Katiusza z czasów II Wojny Światowej. Niewybuch mierzył około półtora metra długości i ważył około 50 kilogramów. Po przeszukaniu pryzmy w przywiezionej ziemi znaleziono jeszcze jeden taki pocisk. Były w takim stanie, że dla bezpieczeństwa żołnierze zdecydowali o ewakuacji okolicznych mieszkańców. Na szczęście akcja przebiegła sprawnie i trwała jedynie 90 minut.


Okazało się, że 38-latek z Kliszowa ziemię przywiózł kilka dni wcześniej z terenu budowy drogi krajowej nr 78, na odcinku Kije-Chmielnik. Z uzyskanych przez policję informacji wynika, że wybierana przez drogowców ziemię zabrało jeszcze wielu innych mieszkańców z okolicy. Policja apeluje więc, by wszyscy oni zgłosili się na komendę lub do Urzędu Gminy, bo saperzy muszą niezwłocznie sprawdzić teren, gdzie ziemia została wysypane.


Na przedmiot przypominający pocisk artyleryjski natknął się także właściciel nowo nabytej nieruchomości w Ptakowicach, w gminie Zbrosławice na Śląsku. Mężczyzna porządkując posesję znalazł niewybuch w stercie gruzu po rozbiórce budynku. Przybyły na miejsce patrol Nieetatowej Grupy Minersko-Pirotechnicznej z Tarnowskich Gór potwierdził znalezisko, zarządził ewakuację mieszkańców okolicznych budynków oraz wstrzymał ruch drogowy w sąsiedztwie. W sumie ewakuowanych zostało 26 osób. Ze względu na stan pocisku, policjanci z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Katowicach zdetonowali niewybuch na miejscu.


W miejscowości Lichty w gminie Czemierniki (woj. lubelskie) odnalezione zostały z kolei pociski przeciwlotnicze. O znalezisku służby poinformowała właścicielka gruntów, na których niewybuchy zostały wyorane w trakcie prac polowych. Policjant z grupy rozpoznania minersko-pirotechnicznego potwierdził, że na polu znajduje się 8 sztuk pocisków przeciwlotniczych. Gdy miejsce dokładnie sprawdzili saperzy z Chełma, odnaleźli w sumie ponad 250 pocisków artyleryjskich oraz niemal 40 zapalników.


Niewybuch w rzece Dunajec, w rejonie przeprawy promowej w Wietrzychowicach w powiecie tarnowskim (woj. małopolskie), wypatrzył w wodzie przypadkowy wędkarz. Mierzący około 40 cm pocisk artyleryjski spoczywał na głębokości 70 cm, ale zaledwie kilku metrów od betonowego nabrzeża, skąd wyruszał prom. Przeprawa została zamknięta, a pocisk do czasu przybycia saperów z Rzeszowa zabezpieczali policjanci z komisariatu w Żabnie.


Policja przestrzega przed zbieraniem, przemieszczaniem, a nawet dotykaniem jakiejkolwiek starej amunicji lub przedmiotów wyglądających jak amunicja. Pozostałości wojny są niestabilne i każde ich dotknięcie może spowodować wybuch zagrażający życiu ludzi. Każde takie znalezisko należy zabezpieczyć przed dostępem innych osób oraz jak najszybciej powiadomić policję.

×