Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Transport z tygrysami utknął na granicy, bo Włosi zapomnieli dokumentów

Autor:

Dodano:

Na granicy polsko-białoruskiej od soboty stoi tir wiozący tygrysy z Włoch do Dagestanu. Zwierzęta od tygodnia nie wychodzą z klatek, bo przewoźnicy nie mieli dokumentów potrzebnych do wjazdu na Białoruś.


O sprawie donosi portal tvn24.pl. Tygrysy pochodzą z hodowli pod Rzymem we Włoszech a trafić mają do ogrodu zoologicznego w Dagestanie. Zwierzęta jechały 4 dni na polsko-białoruskie przejście graniczne w Koroszczynie (woj. lubelskie) i polscy celnicy odprawili transport poza kolejnością, ze względu na dobro zwierząt. Po stronie białoruskiej jednak okazało się, że jadący z tygrysami Włosi nie mają wiz wjazdowych. Transport zawrócono więc do Polski.

Wówczas kolejnej próby przekroczenia granicy dokonał jedynie obywatel Rosji, który podróżował w ekipie opiekunów. Wtedy jednak celnicy zażądali wymaganych przepisami na Białorusi certyfikatów weterynaryjnych, a tych również nie było. A powinny zostać wystawione tygrysom we Włoszech. Tira ponownie więc zawrócono do Polski.


W ciężarówce znajdowało się 10 dzikich kotów. Jedno zwierzę już jednak padło w sobotę, a pozostałe wymagają natychmiastowej pomocy – alarmuje tvn24.pl. Tymczasem nie wiadomo kiedy wymagane dokumenty zostaną dostarczone z Włoch. Polacy nie mają zaś możliwości, by wypuścić tygrysy z samochodu, by mogły odpocząć. Służby weterynaryjne mogą jedynie podawać zwierzętom wodę i jedzenie. Przyczynę zgonu tygrysa wyjaśnić ma zlecona sekcja zwłok, ale lekarze weterynarii podejrzewają, że winien jest stres transportowy.


Służby weterynaryjne zwróciły się o pomoc do ogrodów zoologicznych w Polsce. Problem jednak w tym, że żaden z nich nie dysponuje warunkami na przyjęcie takiej liczby dużych drapieżników. Ostatecznie pomoc zadeklarowało zoo w Poznaniu, ale potrzebuje środków na pokrycie kosztów podwyższenia ogrodzenia na wybiegu kwarantannowym, gdzie trafić może część drapieżników. Gdzie mogłyby trafić pozostałe zwierzęta jeszcze nie wiadomo.

×