Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Pasze rzepakowe - wartościowe komponenty paszowe

Autor:

Dodano:

19 listopada br. we Włoszakowicach odbyła się III Ogólnokrajowej konferencja na temat śruty rzepakowej i możliwości jej zastosowania w żywieniu zwierząt.

Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju, tym razem we współpracy z Wielkopolską Izbą Rolniczą, a także Krajowym Zrzeszeniem Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych już po raz III zorganizowało konferencję promującą krajowe pasze rzepakowe. Tegoroczna edycja konferencji poświęcona była możliwościom zastąpienia modyfikowanej genetycznie śruty sojowej w żywieniu drobiu oraz bydła mięsnego, poprzez zwiększenie wykorzystania pasz rzepakowych. Jednocześnie jest to podejście tworzące alternatywę dla importu soi, a także pozwalające na budowę lepszej, krajowej bazy komponentów paszowych.

Temat okazał się aktualny dla hodowców z Wielkopolski, na spotkanie we Włoszkowicach przybyło ponad 230 osób.  

W trakcie konferencji Tomasz Tryk z firmy Golpasz przedstawił receptury mieszanek dla brojlerów kurzych, poziom opłacalnej zamiany poekstracyjnej śruty sojowej śrutą rzepakową, a także z jakimi mitami musi się mierzyć branża na temat poekstrakcyjnej śruty rzepakowej, jako niesłusznie nazywanej szkodliwą. Mimo wielu wątpliwości hodowców podsumował, że - z perspektywy czasu zwiększa się zużycie poekstrakcyjnej śruty rzepakowej w mieszankach dla brojlerów kurzych, z efektem pozytywnym. Jeżeli jesteśmy w stanie zapanować nad tym, co się dzieje w końcowych odcinkach jelita u drobiu, mam tu na myśli zwiększoną fermentację, przy zwiększeniu udziału pasz rzepakowych, a dzisiaj jesteśmy w stanie to zrobić, np. poprzez dodatek średnołańcuchowych kwasów tłuszczowych, to można zwiększyć udział poekstrakcyjnej śruty rzepakowej o kilka procent w mieszance, bez pogorszenia efektów tuczu.

Z kolei, dr hab. Marcin Gołębiewski ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego określił pasze rzepakowe jako szczególnie korzystne w przypadku żywienia, nie tylko bydła opasowego ale i mlecznego. – Pamiętajmy, że zamiana jednego komponentu np. śruty sojowej, zmniejszenie jej udziału w dawce pokarmowej, nie zmienia tak znacząco wyników w utrzymaniu bydła opasowego starszego - od 3 miesiąca życia. Elementem deficytowym, jeśli chodzi o tempo przyrostu, uzyskaną jakość tuszy i mięsa jest w dużej mierze również energia. W przypadku żywca wołowego, żywienie bydła opasowego paszami rzepakowymi nie stanowi żadnego problemu i nie wpływa pogarszająco na wyniki produkcyjne. Dodatkowo, warto stosować wiele źródeł białka w dawce pokarmowej, ponieważ zwielokrotnienie ich źródeł pozwala na kompensację braków poszczególnych jej składowych, a poza tym minimalizuje efekt przekarmienia, w przypadku występowania antyżywieniowych substancji.

Sebastian Ciach z firmy DEKRA tłumaczył słuchaczom – Zajmujemy się potwierdzaniem nadzoru nad produktami bez GMO. Nasza działalność jest odpowiedzią na potrzeby rynku i konsumentów, którzy chcą wiedzieć czy żywność np. nie zawiera pestycydów, jest bezpieczna zdrowotnie w całym łańcuchu produkcji ale też oczekują niezależnego potwierdzenia i nadzoru nad użyciem pasz bez GMO. W te oczekiwania świetnie wpisuje się również wykorzystanie pasz rzepakowych, które również certyfikujemy.

W dalszej części spotkania Juliusz Młodecki prezes KZPRiRB, nakreślił perspektywy dla uprawy rzepaku w następnych latach w Polsce, które są dość korzystne. -  Uprawiamy pomiędzy 800-900 tys. hektarów rzepaku, przekłada się to na produkcje 2,5 mln t. Dzięki sytuacji na rynku biopaliw nadal istnieje przestrzeń rynkowa do zwiększenia produkcji rzepaku do 3,5 mln t rzepaku, co przekłada się na 2 mln t śruty, a przy rosnących potrzebach produkcji zwierzęcej można, by było lepiej pokryć rosnące zapotrzebowanie na białko i ogółem na pasze ze strony produkcji zwierzęcej.

Z kolei Piotr Walkowski, prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej zaznaczył, że nadal trzeba zmieniać świadomość hodowców na temat możliwości wykorzystania śruty rzepakowej w żywieniu zwierząt. – Nie można bazować wyłącznie na utartych przyzwyczajeniach, lecz raczej na nowych technologiach i badaniach naukowych, należy szerzyć tę wiedzę. 

Na koniec konferencji, Adam Stępień, dyrektor generalny PSPO podsumował, że tegoroczne spotkanie jest przykładem synergistycznego działania różnych sektorów branży rolniczej od produkcji rzepaku po żywienie zwierząt gospodarskich, kończąc na produkcji biopaliw. Dlatego wszystkie podmioty powinny wspólnie działać nad edukacją i zwiększeniem pełnego wykorzystania pasz rzepakowych w żywieniu zwierząt, co w dalszej perspektywie wpisuje się również w zrównoważoną produkcję.

Wkrótce, więcej informacji z tego spotkania w serwisie farmer.pl.

×