Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Szmulewicz: Wnioskujemy o maksymalny odstrzał dzików

Autor:

Dodano:

Krajowa Rada Izb Rolniczych wnioskuje o zmianę w wypłatach odszkodowań z tytułu wystąpienia afrykańskiego pomoru świń w stadzie trzody chlewnej, a także o maksymalny odstrzał dzików na terenie kraju. Wiktor Szmulewicz, prezes KRIR, podkreśla w rozmowie z serwisem farmer.pl: "najważniejszą rzeczą jest to, że to nie rolnicy wprowadzili ASF, a dzisiaj karze się wyłącznie rolników za obecność choroby w Polsce. Przypomnę tylko, to jest choroba zwalczana z urzędu".

Prezes KRIR podkreśla, że stanowisko izb rolniczych od początku walki z afrykańskim pomorem świń (ASF) było takie, że bez redukcji dzików, tej choroby ze środowiska nie można się pozbyć.

– Jestem po spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej. Wszelkie doniesienia, informacje od kolegów z Czech, mówią o tym, że tam, gdzie się pojawiał pomór wśród dzików, ruszały masowe odstrzały. Dzisiaj mogą już mówić, że są uwolnieni od tego problemu – tłumaczy prezes KRIR.

Jak wyjaśnia Wiktor Szmulewicz odstrzały były przeprowadzane nie tylko przez myśliwych, lecz także przez wojsko i policję. – Z kolei u nas mówi się, że wojsko nie może się podjąć tego odstrzału. ASF to jest ogromny problem nie tylko rolników, ale gospodarczy dla kraju. Ludzie odchodzą od tej produkcji, bo się po prostu boją, to jest za duże ryzyko. Jeżeli dzisiaj zależy komuś, by budować wyłącznie wielkie fermy, tak jak miało to miejsce w Hiszpanii, to można by powiedzieć pozostawmy to tak jak jest i za kilka lat to samo się stanie. Zostanie zlikwidowana produkcja trzody chlewnej w gospodarstwach rodzinnych – przekonuje Szmulewicz.

Według KRIR podstawowa sprawa to najpierw redukcja populacji dzików do minimum i bioasekuracja. – Sama bioasekuracja bez odstrzału dzików niestety nic nie da – dodaje.

Kolejna kwestia, to sprawa odszkodowań z tytułu wystąpienia afrykańskiego pomoru świń w stadzie trzody chlewnej.

– Wnioskujemy o zmianę zasad wydawania decyzji o wypłacie odszkodowania. Powinna być założona maksymalna kara, jaką może ponieść rolnik. Nie może być tak, że jest znajdowany jeden uszczerbek w bioasekuracji, np. sucha mata i z tego powodu rolnik już nic nie dostaje, a gospodarstwo bankrutuje. Uważam, że to jest niedopuszczalna rzecz, dlatego my wnioskujemy, by maksymalna kara była może na poziomie 25-30 proc. odszkodowania. Nawet, jeśli wymagałoby to zmiany unijnych przepisów, to należy o tę zmianę natychmiast wystąpić i ustalić zasady punktacji, potrąceń odszkodowania za niedopełnienie wymogów bioasekuracji. Jedynie w wyjątkowych sytuacjach, gdy się udowodni np. że wirus został wprowadzony celowo, tylko wtedy powinno to skutkować karą i utratą odszkodowania.

×