Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Długa jesień – dużo chwastów wiosną

Autor:

Dodano:

Mamy połowę I dekady grudnia, a śniegu i mrozu jak to mówią ani widu, ani słychu. Sprzyja to wzrostowi chwastów. Należy się liczyć z koniecznością wiosennego ich zwalczania.

Temperatura powietrza w ciągu dnia sięga 2 do 5 st. C i nocami spada poniżej 0 st. C do podobnych wartości. W tych warunkach obserwujemy zjawisko „pełzającej” wegetacji. Wzrost roślin przebiega bardzo wolno, ale jest kontynuowany. Dotyczy to szczególnie chwastów, których wymagania termiczne są niższe od gatunków uprawnych. Temperatura gleby jest obecnie wyższa niż powietrza i podlega mniejszym wahaniom w ciągu doby. W połączeniu z dobrym jej uwilgotnieniem stwarza to doskonałe warunki do kiełkowania nasion chwastów zarówno ozimych jak i zimujących.

Gleba stanowi kolosalny bank nasion. W warstwie ornej pola o powierzchni m2 jest ich od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy. Co prawda tylko część z nich wschodzi w danym roku, ale i tak wiemy jaki problem stwarzają powodując spadek wielkości plonu, jego jakości, że o problemach ze zbiorem nie wspomnę.

Warto już teraz dokonać lustracji ozimin, aby poznać skalę zbliżającego się problemu. Trzeba w tym miejscu przypomnieć jaki stopień zachwaszczenia uzasadnia wykonanie chemicznego zwalczania chwastów w zbożach ozimych. Wczesna wiosna oprysk należy wykonać gdy na m2 jest 50 lub więcej chwastów. Jeżeli z różnych powodów zwalczanie jest odkładane w czasie, to ekonomiczne uzasadnienie chemicznego zwalczania uzasadnia identyczna ilość chwastów na m2 plantacji zbóż ozimych w końcu fazy ich krzewienia.

×