Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

PZPK: Średni plon kukurydzy ziarnowej to 5,2-5,6 t/ha

Autor:

Dodano:

Plony ziarna kukurydzy w tym roku są niższe od tych uzyskiwanych w latach ubiegłych, ale wyższe niż się wcześniej spodziewano. Polski Związek Producentów Kukurydzy ocenił je wstępnie na 5,2-5,6 t/ha, ale trzeba zauważyć, że bardzo różniły się one w zależności od regionu kraju.

9 grudnia w Warszawie odbyła się konferencja Polskiego Związku Producentów Kukurydzy i Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych poświęcona podsumowaniu kampanii promocyjnej „Złote Ziarno Kukurydzy w Zdrowej Polskiej Diecie” finansowanej z Funduszu Ziarna Zbóż i Przetworów Zbożowych.

Omówiono na niej m.in. sytuację po zbiorach kukurydzy, które zakończyły się w naszym kraju pod koniec listopada. Okazuje się, że mimo trudnego, bardzo suchego sezonu, końcowy efekt jakim jest plon nie okazał się taki najgorszy. Ale były miejsca, zwłaszcza w województwie lubuskim i wielkopolskim, gdzie z powodu braku wody nie było co zbierać. PZPK ocenia, że takie plantacje „niezebrane” stanowiły ok. 5 proc. powierzchni obsianej tym gatunkiem.

- Kukurydza broni się sama. To jest roślina, która mimo przejściowych trudności potrafi pokazać co potrafi. Bieżący rok to też pokazał. Kukurydza znakomicie wpisuje się w zmiany – ocieplenie i wydłużenie okresu wegetacji, niższe opady w okresie wegetacyjnym, zwłaszcza w letnim – mówił prof. Tadeusz Michalski, prezes PZPK.

O potencjale kukurydzy mówią jego zdaniem wyniki corocznego rankingu NCGA, czyli Amerykańskiego Związku Producentów Kukurydzy (patrz slajd), gdzie plon ziarna wyniósł w 2018 r. 30 t/ha. – To nie są poletka, to musi być minimów 10 akrów, czyli ok. 4 ha – dodał prof. Michalski.

O anomaliach pogodowych mówił też m.in. Stanisław Kacperczyk, prezes PZPRZ. – Mieliśmy do czynienia z suszą i zmieniającymi się warunkami termicznymi tzn. wysoką temperaturą, która niwelowała z dnia na dzień wielkość plonów, a tym samym i zbiorów. W ciągu dwóch tygodni potrafiło zniknąć z pól ok. 30 proc. plonów. Ja u siebie w gospodarstwie oceniałem potencjał w połowie czerwca przy produkcji pszenicy na ok. 8-9 t/ha, okazało się, że po 10 dniach ten potencjał został zniweczony przez temperaturę i uzyskałem ok. 5 t/ha. To świadczy o tym, że jesteśmy bezradni jeśli chodzi o warunki klimatyczne, albo woda, albo temperatura – powiedział na spotkaniu Kacperczyk.

Więcej danych z konferencji w kolejnych artykułach.

 

×