Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Zawirowania wokół ochrony roślin

Autor:

Dodano:

Od 2018 r. UE zaopiniowała do wycofania lub usunęła z katalogu aż 24 substancje czynne. Na celowniku urzędników są następne i należy się spodziewać w najbliższym czasie kolejnych redukcji. A nowości przybywa jak na lekarstwo. Zaistniała sytuacja sprawia, że ochrona roślin staje się coraz trudniejsza.

Dikwat, linuron, tiuram, propikonazol, chlorotalonil, desmedifam to tylko kilka przykładów substancji czynnych (s.cz.) wycofanych ostatnio przez Komisję Europejską. Wraz z wygaśnięciem pozwolenia na jej stosowanie tracą moc wszystkie preparaty, również wieloskładnikowe, które zawierały je w swym składzie. Obserwując ostatnie kroki w tym kierunku, najczęściej z użycia wychodzą preparaty dobrze znane producentom, takie, które od lat powszechnie stosowali w ochronie swoich upraw. Dlatego ich strata nabiera jeszcze większego znaczenia. Do tych s.cz. rolnicy mieli zaufanie, nauczyli się je stosować i wplatać w określony program ochrony. Odznaczały się one często szerokim spektrum zwalczanych agrofagów. Znana była ich skuteczność, a cena produktów opartych na "starej" substancji czynnej zazwyczaj była przystępna.

Stopniowo kurczy się nie tylko pula środków ochrony roślin. Zmienia się także zakres ochrony gatunków uprawnych, a także zwalczanych agrofagów (zawężone etykiety rejestracyjne). To wszystko prowadzi do wielu negatywnych konsekwencji. Z jednej strony część upraw pozbawiona jest możliwości legalnej ochrony (głównie tzw. uprawy małoobszarowe), z drugiej na skutek braku rotacji grup chemicznych i substancji czynnych szerzy się zjawisko nabierania odporności przez zwalczane agrofagi.

JAKA JEST AKTUALNA SYTUACJA NA RYNKU O CHRONY ROŚLIN?

Niestety, nie wygląda to optymistycznie. Co roku zmniejsza się znacznie liczba substancji czynnych. Obecnie (stan na 7 listopada 2019 r.) na polski rynek dopuszczonych jest 301 substancji czynnych, które mogą znajdować się w aż 2371 produktach handlowych. Podobnie jest w innych krajach. Przykładowo we Francji dostępnych jest 4000 produktów i 400 s.cz. Za Odrą z kolei niemieccy rolnicy mają do wyboru tylko 1700 produktów reprezentowanych przez zaledwie 280 s.cz. Niestety, sytuacja będzie tylko coraz trudniejsza. Które substancje czynne zostaną wycofane lub są zaproponowane do wycofania przez KE w okresie styczeń 2018 r. - listopad 2019 r., przedstawiamy w tabeli.

PERSPEKTYWY ROZWOJU METOD I ŚRODKÓW BIOLOGICZNYCH

Założenia integrowanej ochrony roślin mówią o tym, że pierwszeństwo w ochronie nad metodami chemicznymi mają metody biologiczne. Bardzo ogólnie rzecz biorąc, metody biologiczne polegają na wspieraniu i wykorzystywaniu w ochronie organizmów pożytecznych, w tym drapieżców i pasożytów, a szkodliwych dla roślin lub ich introdukcji w danym miejscu. Są to bardzo pożądane metody i należy rozwój tego działu ochrony roślin traktować jako dobry trend i kierunek. Niestety, jesteśmy w takim punkcie rozwoju rolnictwa, że póki co minie wiele lat, zanim uda się w pełni opracować kompleksową technologię ochrony danego gatunku wyłącznie środkami biologicznymi, która będzie w stanie ochronić uprawy wielkoobszarowe na zadawalającym poziomie. Tworzenie biopreperatów jest nie tylko trudne, ale wymaga także dużych nakładów. Finalnie taka ochrona na razie jest droższa i nie zawsze tak samo skuteczna, jak walka z agrofagami za pomocą syntetycznych środków ochrony roślin. Na rynku pojawiają się co rusz nowe biopreparaty, najczęściej rejestracje dotyczą upraw małoobszarowych. Część z nich można stosować także w uprawach polowych. Przykładowo: rosnące zainteresowanie budzą możliwości zwalczania zgnilizny twardzikowej i stosowania w rzepaku: Contans WG (Coniothyrium minitans) oraz Polygreen Fungicyde WP (Pythium oligandrum). Drugi wymieniony preparat można także wykorzystać w zwalczaniu fuzariozy kłosów w pszenicy ozimej i jarej oraz w jęczmieniu jarym. Dostępna jest także zaprawa Integral Pro (Bacillus amyloliquefaciens) jako możliwość ograniczania rozwoju suchej zgnilizny kapustnych w rzepaku. W sumie na 2371 zarejestrowanych w Polsce środków ochrony roślin niewiele ponad 2 proc. (dostępnych jest 51 produktów) możemy używać w metodach biologicznych.

TYLKO DZIAŁANIA KOMPLEKSOWE

W tej coraz trudniejszej sytuacji do ochrony roślin należy podejść kompleksowo i w tym zakresie nieustannie pogłębiać wiedzę. Ochrona roślin to nie tylko substancje czynne, to także świadome działania, które ostatecznie podnoszą efektywność zabiegu ochrony roślin. Przede wszystkim warto znać zasady i wytyczne integrowanej ochrony roślin. Należy kłaść duży nacisk na wykorzystanie wszystkich możliwych i dostępnych metod mających na celu zahamowanie rozwoju populacji organizmów szkodliwych. Podjęcie działań wykorzystujących metody ochrony roślin przed agrofagami powinno być poprzedzone znajomością ich biologii i szkodliwości, a następnie dokładną lustracją chronionych pól. Możliwości są szerokie, a z pomocą przychodzą także coraz bardziej popularne rozwiązania cyfrowe.

×