Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ktoś wyrzucił w lesie kilkaset kilogramów ryb

Autor: Grzegorz Tomczyk

Dodano: 26-01-2020 12:30

700 kilogramów różnych gatunków ryb oraz odpadów po ich przetwórstwie podrzucono w lesie na Pomorzu.

O bulwersującym znalezisku poinformowało na swojej stronie Nadleśnictwo Przymuszewo (woj. pomorskie). W lesie niedaleko Chojnic przypadkowy spacerowicz natknął się na pryzmy świeżych i wędzonych ryb, zarówno morskich, jak i słodkowodnych. Były tam też filety i odpady po filetowaniu ryb: wnętrzności, ości, łby i płetwy. Policja szuka sprawcy zanieczyszczenia lasu. Znalazca powiadomił o fakcie leśniczego.

Sprzątaniem odpadków i ich utylizacją na zlecenie Lasów Państwowych zajęła się specjalistyczna firma. Jak obliczono, ktoś porzucił w lesie 700 kg rybiego mięsa. Leśnicy są oburzeni i zdziwieni tym faktem. „Nie dziwią nas lodówki, opony, eternit przywożone do lasu. Owszem - budzą złość i nieustanne zdziwienie, że komuś chciało się jechać w las i zrobić to samo, co mógłby zrobić legalnie w Punkcie Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych” – argumentują leśnicy z Nadleśnictwa Przymuszewo.

Leśnicy podejrzewają, że ktoś pozbył się tych odpadów w lesie, w nadziei, że zjedzą je dzikie zwierzęta. Jednak jak piszą na stronie nadleśnictwa: „taka ilość odpadów organicznych stanowi zawsze zagrożenie dla środowiska i ludzi i w tym celu właśnie istnieją wyspecjalizowane w utylizacji firmy. Każdy, kto prowadzi jakąś działalność związaną z wytwarzaniem, przerobem czy obrotem ryb, a także mięsa, musi zdawać sobie z tego sprawę i mieć to wkalkulowane w swoją działalność.”
Jeśli uda się ustalić właściciela podrzuconych śmieci, czekają go srogie kary i konsekwencje.

×