Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Co z wnioskiem o przyspieszenie stosowania nawozów azotowych?

Autor:

Dodano:

Mimo iż do 15 lutego coraz bliżej, to nie są jeszcze znane losy decyzji odnośnie przyspieszenia podawania nawozów azotowych. Minister odpowiedzialny za to zagadnienie jest bardzo ostrożny wypowiadając się na ten temat.

- Wystąpiliśmy z zapytaniem do Komisji Europejskiej. Dyrektywa azotanowa jest o tyle trudna, gdyż w 2014 r. nie została przez naszych poprzedników wprowadzona, więc już wtedy mieliśmy naruszenie. Dlatego musimy być bardzo ostrożni jeśli chodzi o oczekiwania i wszystko musi być uzgodnione z Komisją Europejską. Jeśli taka będzie decyzja KE oczywiście przyjmiemy ją z dużym zadowoleniem. Jeśli nie, to ten proces negocjacyjny musi trwać. Dzisiaj nie jesteśmy w stanie powiedzieć, ponieważ zagrożenie jeśli chodzi o naruszenie jest bardzo duże, więc Komisja ma bardzo restrykcyjne podejście w tym zakresie, dlatego negocjacje muszą być prowadzone w sposób bardzo dyplomatyczny – powiedział podczas konferencji przeciwdziałania skutkom suszy portalowi farmer.pl Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. Odpowiedział w ten sposób na pytanie odnośnie losów wniosku przesłanego do Komisji Europejskiej w sprawie możliwości przyspieszenia wiosennego stosowania nawozów azotowych.

Więcej o dyrektywie poniżej.

Przypominamy, że zgodnie z obowiązującym od 2018 r. programem azotowym, wiosenna aplikacja nawozów azotowych możliwa jest dopiero od 1 marca. Niestety nie współgra to ze zmianami klimatu, co pokazuje choćby ten rok, kiedy wegetacja mimo „zimy” trwa w najlepsze.

Nie dziwi zatem, że oziminy są wygłodniałe, a rolnicy są zniecierpliwieni - tym bardziej, że sami politycy, o czym pisaliśmy w tekście poniżej) zapowiadali iż bardzo możliwy jest wariant zmiany terminów podawania nawozów.

Decyzję podejmie w tej sprawie Komisja Europejska, a czasu jest coraz mniej. Z wypowiedzi ministra gospodarki morskiej wynika, że negocjacje w tej sprawie trwają. Czy zdążą się „zmaterializować” w ciągu ok. 10 dni, bo tyle tylko zostało czasu do 15 lutego? Na razie resort odpowiedzialny za to zagadnienie jest bardzo ostrożny.

Jednocześnie podczas wyżej wspomnianej konferencji podsumowującej program spotkań konsultacyjnych projektu planu przeciwdziałania skutkom suszy dowiedzieliśmy się, że suszę mamy już na początku roku.

- Kończymy cykl konferencji, jest to 15 spotkanie, mieliśmy pół roku konsultacji, były one bardzo owocne. Jesteśmy na finiszu, można do nas zgłaszać uwagi, wnioski do 15 lutego – powiedział podczas spotkania Przemysław Daca, prezes Wody Polskie.

- Mimo tych drobnych opadów mamy stan suszy. Żeby poprawić warunki glebowe i hydrologiczne w Polsce to powinno non stop padać przez dwa miesiące. Wtedy byśmy wrócili do stanu takiego jak było w 2018 czy 2017 r. Więc mamy suszę i musimy się z nią zmierzyć – dodał Daca.

 

 

×