Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Dostosowanie składu gatunkowego łąk i pastwisk do zmieniającego się klimatu

Autor: Anna Tobojka

Dodano: 10-02-2020 13:05

W związku ze zmianami klimatu, coraz bardziej kłopotliwe staje się przygotowanie odpowiedniej ilości pasz o dobrej jakości. Rozwiązania tego problemu upatruje się w dostosowaniu składu gatunkowego do warunków klimatycznych. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Pawła Zakrzewskiego, dyrektora zarządzającego DLF Seeds.

– Badania nad rezystencją roślin na brak wody trwają od lat, np. w grupie DLF już od ponad dwóch dekad. W hodowli oraz produkcji nowych odmian szczególny nacisk na kładziony jest na odporność na suszę i możliwość wykorzystania zasobów wody z głębszych warstw gleby. W tym zakresie bardzo dobrze sprawdza się festulolium, do stworzenia którego zostały wykorzystane geny kostrzewy trzcinowej, która świetnie radzi sobie z regenerowaniem i plonowaniem podczas długotrwałych okresów niedoborów wody – mówił Paweł Zakrzewski – Drugim elementem jest cała gama motylkowych, gdzie zdecydowanie dominuje lucerna. W ostatnich latach zdobywa ona coraz większą popularność na polskim rynku, ponieważ rolnicy coraz lepiej dbają o łąki i pastwiska - wapnują, kontrolują poziom pH gleby oraz jej zasobność – dodał.

Ciepłe zimy i powtarzające się susze powodują zwiększony nacisk w pracach hodowlanych na rezystencję roślin na brak wody. Jak podkreślił dyrektor Zakrzewski, przed wprowadzeniem na rynek nowych odmian lucerny sprawdzane są one kątem rozwoju systemu korzeniowego, jego głębokości i koncentracji na danej głębokości. Im głębiej tym większa szansa na znalezienie wody, w przypadku festulolium typu kostrzewa trzcinowa i lucerny możliwy poziom to 2 metry i więcej.

Inny zakres modyfikowania podejmowany jest w przypadku roślin charakteryzujących się wysoką odpornością na niedobory wody. Niestety często cecha ta związana jest z niską strawnością.

– W przypadku kupkówki, uważanej za roślinę terenów suchych, modyfikowana jest strawność, wydłużany okres „do zbioru”. Istnieją odmiany średnio późne i późne, roślina nie wydaje tak szybko pędu generatywnego, co opóźnia związany z tym gwałtowny spadek wartości pokarmowej – mówił Zakrzewski – Te kierunki rozwoju są bardzo ważne. Wspomniane festulolium, kupkówka, kostrzewa czerwona, w zakresie poprawienia wartości pokarmowych i strawności, plus z roślin motylkowych zdecydowanie lucerna w obszarze zwiększania rezystencji na suszę – zaznaczył. 

Zdaniem dyrektora Zakrzewskiego, dobrze skonstruowana mieszanka na kostrzewie czerwonej, lucernie lub festulolium w typie kostrzewy trzcinowej, z uwzględnieniem wczesnego startu wiosennego, może zwiększyć produktywność danych gatunków i odmian o 15-17 procent.

Jak więc skomponować mieszankę? W składzie gatunkowym mieszanki powinno znajdować się od 8 do 12 komponentów, zdaniem naszego rozmówcy nie należy jednak przesadzać i wprowadzać ziół czy roślin wyjątkowo odpornych na suszę lub szybko się regenerujących, gdyż mogą mocno obniżyć wartość pokarmową paszy. Zakrzewski podkreślił istotność szukania kompromisów pomiędzy składem i rezystencją na suszę oraz to, ze celem nadrzędnym powinno być uzyskanie jak największej produkcji jak najlepszej paszy.

– Moim zdaniem 8-10 komponentów wystarczy, ale nie więcej niż 6-8 gatunków. W przypadku 2-3 gatunków najlepiej zastosować po 2 odmiany, w pozostałych po jednej. W takiej sytuacji z koniczyny białej, kostrzewy czerwonej, festulolium w typie kostrzewy trzcinowej czy lucerny, uzyskamy dobry efekt pod względem wartości pokarmowej bez obniżenia produktywności – mówił Paweł Zakrzewski.

×