Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Korona sprzedał perłę Elewarru

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 11-02-2020 15:19

W ubiegłym roku Elewarr sprzedał magazyny w Braniewie i w Sieradzu. Rozpoczynając pełnienie funkcji prezesa Daniel Alain Korona zapowiadał zwiększenie powierzchni magazynowej do 1 mln ton.

Jeszcze w 2017 roku rozważano tak:

- Widzimy na przykładzie informacji, które mamy w materiale, że Elewarr posiada udziały i akcje w innych spółkach zależnych czy stowarzyszonych. Mnie akurat interesuje elewator sieradzki, bo to jest mój okręg wyborczy. Nie wiem, od kiedy tak jest, ale od jakiegoś czasu, niestety, mamy tam tylko niecałe 27% udziałów i głosów. Większościowy pakiet, według moich informacji, ma właściciel niemiecki. Podobnie jest w Koronowie – mówił podczas sejmowej KRiRW poseł Piotr Polak (PiS). - Czy Elewarr ma jakieś plany zwiększenia swoich udziałów w spółkach zależnych, związane chociażby z perspektywą budowy portu zbożowego? Uważam, że dobrze byłoby, gdyby właśnie tak się stało, żeby strategiczne decyzje, które zapadają w obrocie zbożami, były w naszych, polskich rękach.

Ówczesny prezes Elewarru Bogdan Drechna odpowiadał:

- Udział w rynku, jak powiedziałem, który wynosi tylko od 5% do 10% – to nie jest duży udział – jest jeszcze w jakimś stopniu znaczący. Jest jeszcze jakąś wizytówką udziału w sferze magazynów w Polsce. Dlatego odpowiadając na pytanie, czy przewidujemy rozwój Elewarru w innych województwach, powiem panu, że tak, takie zamierzenia są nadal. Są różne upadłości, propozycje sprzedania magazynów, ale my musimy również patrzeć na nasze możliwości finansowe. W miarę możliwości postanowiliśmy, że powierzchnię jednak zwiększymy. Zwiększymy w ten sposób, że rozbudujemy silosy, konkretnie chodzi o silosy w Rzeszowie. To nie jest tajemnica i myślę, że mogę o tym powiedzieć. Silosy będą służyły rozładowaniu panującej tam sytuacji. Również – tego już nie chcę powiedzieć – planujemy rozbudować, w cudzysłowie, gdzieś jakieś 50 tys. ton, czyli to nam zagwarantuje ok. 10% powierzchni. Być może to się uda zrobić jeszcze w tym roku kalendarzowym, nie obrotowym.

I się udało. Zakupiono te zapowiadane 50 tys. ton - w 2018 roku Drechna powiększył powierzchnię magazynową Elewarru przez przejęcie Elewatora w Koronowie sp. z o.o.

- Nastąpiło to w drodze repolonizacji, czyli przejęcia od zachodniego koncernu – mówi dziś. – Odkupiliśmy udziały od pozostałych wspólników, tj. koncernu Cargill Poland sp. z o.o. oraz Polskie Młyny SA. W Koronowie mieliśmy dotąd tylko 30 proc. udziałów.

Sprawa Sieradza (26,73 proc. udziałów) pozostawała w zawieszeniu, choć ówczesny prezes zarządu Elewarr Sp. z o.o. Bogdan Drechna deklarował, odpowiadając w 2017 roku posłowi Polakowi:

- Odpowiadam na jeszcze jedno pytanie, pytanie o Sieradz. Prowadzimy rozmowy. Pan ma na myśli Gdańskie Młyny i Spichlerze Cordesmeyera, natomiast oni nie chcą ich zbyć. Nie mamy z mniejszościowym głosem dużo do powiedzenia. Ale być może, jeżeli się zmieni jakaś optyka i poglądy firm, to oczywiście jesteśmy czujni. Tak samo zresztą jak i w innych spółkach, gdzie mamy mniejszościowy udział, prowadzimy rozmowy.

 A dlaczego kwestia powierzchni magazynowej jest tak ważna dla Elewarru? W 2019 roku na KRiRW, Bogdan Drechna - już jako były prezes Elewarru - tak to tłumaczył:

-  Dlatego chcę powiedzieć, że w 2017 r. również była zmiana struktury przychodów, ponieważ Elewarr wcześniej, co podnosił NIK, stracił na znaczeniu w sferze magazynowania zbóż, a więc również w działalności usługowej, został de facto zepchnięty w ryzyko handlowe, czyli w kupno-sprzedaż. W 2017 r. postanowiłem, że to zmienimy. Faktycznie nawiązaliśmy umowę z podmiotami państwowymi i dlatego skup, co można zobaczyć w sprawozdaniach, jest rekordowy.

Te „podmioty państwowe” to, jak można się domyślać, m.in. nic innego, jak Agencja Rezerw Materiałowych – to właśnie wieloletnie umowy z nią pozwalały na stabilizację Elewarru.

Teraz okazuje się, że wszystko to traci na znaczeniu.

Nowy zarząd – prezes Daniel Alain Korona i wiceprezes Monika Parafianowicz - w ciągu roku swojego zarządzania firmą najpierw sprzedali elewator w Braniewie, a potem udziały w Sieradzu. Jeszcze niedawno Elewator Sieradz sp. z o.o. informowała, że „posiada największe magazyny zbożowe w województwie łódzkim o pojemności 34 tysiące ton. Spółka dysponuje własną bocznicą kolejową, mieszczącą jednorazowo kilkadziesiąt wagonów.  Obiekt posiada bogate zaplecze techniczne (m.in.: suszarnia, czyszczalnie i chłodnie do zboża), co pozwala sprawnie i szybko przyjąć do silosów i  magazynów  płaskich  każdy  rodzaj zboża i towarów sypkich.”

Teraz wszystko to przeszło w ręce, najprawdopodobniej, niemieckie, gdyż od dawna Spichlerze Cordesmeyera – czyli Gdańskie Młyny - zabiegały o tę transakcję.

- Pod przewodnictwem prezesa Daniela Alaina Korony i wiceprezesa Moniki Parafianowicz 19 grudnia 2019 roku ELEWARR sprzedał Sieradz – mówi Bogdan Drechna. – Gdańskie Młyny, w których całość udziałów ma Franz Cordesmayer i  Hemelter Mühle Dr. Cordesmeyer GmbH zrealizowały swoje wieloletnie dążenie.

A nie było to łatwe. Gdańskie Młyny miały w Sieradzu większość - 55,89 proc. udziałów. Jeszcze dwa podmioty miały swoje udziały w Sieradzu i – o ile wiadomo – nie zdecydowały się ich sprzedać. Elewarr próbował wcześniej je odkupić.

- Sieradz to była perełka Elewarru, żaden zarząd nie sprzedawał udziałów, pomimo że Cordesmayer naciskał nas na sprzedaż od lat – tłumaczy Drechna. - To wspaniała lokalizacja, jedyny elewator w tym rejonie, potrzebny rolnikom. Umowa dawała znacznie większe uprawnienia dla Elewarru, niż wynikające z posiadanych 27 proc. udziałów (coś na wzór złotego weta). W radzie nadzorczej mieliśmy swojego przedstawiciela, więc wartość udziałów Elewarru faktycznie była o wiele wyższa niż wynikająca z wartości księgowej. Zakupem Sieradza były również zainteresowane polskie firmy, teraz dzwonią do mnie ich szefowie – jako do byłego prezesa Elewarru – z oburzeniem. To była nasza perła w koronie i żaden z zarządów nawet nie poważył się na sprzedaż… Zamiarem moim było raczej odkupienie i przejęcie Sieradza na wzór Koronowa – czyli wchłonięcie, inkorporacja.

W „Zaproszeniu do negocjacji w przedmiocie nabycia udziałów w spółce Elewator Sieradz Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością”, wystosowanym przez Elewarr wiosną ubiegłego roku, zastrzegano, że proponowana cena nie może być niższa niż 620.000 PLN i podawano: „Zapraszający posiada w Spółce 769 (słownie siedemset sześćdziesiąt dziewięć) udziałów o wartości nominalnej 500 zł ( słownie pięćset złotych) każdy, o łącznej wartości nominalnej 384.500 zł (słownie trzysta osiemdziesiąt cztery tysiące pięćset złotych) reprezentujących 26,73% kapitału zakładowego Spółki i uprawniających do wykonywania 26,73% ogólnej liczby głosów na zgromadzeniu wspólników Spółki. Wartość księgowa 1 Udziału wynosi ok. 791 zł (słownie siedemset dziewięćdziesiąt jeden złotych)”.

W ubiegłym roku obrotowym Elewarr wykazał zysk ze zbycia środków trwałych w wysokości 1.109 tys. zł – to mniej, niż osiągnięty zysk netto w kwocie 928 tys. zł.

Czy za obecny rok zysk będzie dużo większy niż te 620 tys. zł planowane ze sprzedaży Sieradza?

Jak to możliwe, że Elewarr odsprzedał udziały, jakie przypadały mu w tej firmie?

Czekamy na wyjaśnienia KOWR-u i Elewarru.

Obejmując stanowisko, prezes Daniel Alain Korona zapowiadał (w płatnych ogłoszeniach stylizowanych na wywiad) zwiększenie możliwości magazynowania Elewarru do 1 mln ton.

Teraz repolonizacja Sieradza może być trudniejsza niż tylko utrzymanie tej firmy...

Sprzedaż Sieradza to kolejna dziwna sytuacja w Elewarrze.

Więcej:

Kto kieruje Elewarrem i kto kieruje pojazdami jego zarządu?

Kto kręcił karuzelą VAT-owską w Elewarrze?

 

×