Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Odłów dzików za trudny?

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 12-02-2020 22:41

Mogłoby się wydawać, że to prosta sprawa – możliwość prowadzenia odłowu dzików okazuje się jednak tematem niewygodnym i trudnością nie do pokonania tak dla Ministerstwa Rolnictwa, jak i dla Ministerstwa Klimatu.

Z czego wynika ta trudność? Tego już nie wiadomo. Wiadomo jednak, że ani Ministerstwo Rolnictwa, ani Ministerstwo Klimatu nie chce wprowadzić możliwości odławiania dzika na polach rolników. Ba, według każdego z ministerstw temat zdaje się być interesujący tylko dla tego drugiego resortu.

Stanowisko Ministerstwa Rolnictwa już poznaliśmy. „(…) wprowadzenie właścicielowi ziemi możliwości prowadzenia odłowu dzików, wchodzących na jego teren leży w kompetencji Ministra Klimatu” – twierdzi.

Więcej: Dlaczego rolnik nie może odłowić dzika? 

Ile odłowni dzików zostało ustawionych w ubiegłym roku? Kto się nimi zajmował? Ile kosztowało odławianie dzików i co składa się na te koszty? Ile odłowów dzików zorganizowano w ubiegłym roku z powodu ASF i czy wydano jakieś rozporządzenie, pozwalające na ich odłów na polach rolników? – zapytaliśmy w Ministerstwie Klimatu.

Odpowiedź była lapidarna: „informujemy, że nie prowadzimy statystyk i nie posiadamy informacji w poruszonej kwestii. Jednak na podstawie art. 45 ust. 3 ustawy Prawo łowieckie z dnia 13 października 1995 r., w przypadku szczególnego zagrożenia w prawidłowym funkcjonowaniu obiektów produkcyjnych i użyteczności publicznej przez zwierzynę, starosta w porozumieniu z Polskim Związkiem Łowieckim, może wydać decyzję o odłowie lub odłowie wraz z uśmierceniem. Dodatkowo powiatowy lekarz weterynarii w przypadku zagrożenia wystąpieniem ASF u dzików może nakazać odłów dzików.”

Ponieważ wiedzieliśmy już, jak wygląda to zgodnie z przepisami (i ust. 1, a nie tylko 3 art. 45) i było to już na naszej stronie opisane, dopytywaliśmy dalej: „Pytam o realizację. MRiRW stwierdza, że odłów jest możliwy (np. w sytuacji zagrożenia ASF) i podaje: <wprowadzenie właścicielowi ziemi możliwości prowadzenia odłowu dzików, wchodzących na jego teren leży w kompetencji Ministra Klimatu>. Ponadto podano: <powiatowy lekarz weterynarii w przypadku zagrożenia wystąpienia lub wystąpienia choroby zakaźnej zwierząt podlegającej obowiązkowi zwalczania, w tym ASF, w drodze rozporządzenia - aktu prawa miejscowego, może nakazać odłów  zwierząt łownych wraz z określeniem sposobu jego przeprowadzenia oraz postępowania z odłowionymi zwierzętami, w tym ich uśmiercenie". GIW nic nie wie o takich przypadkach odłowu dzików. Rozumiem, że MK również. Dlaczego wobec tego nie jest wykorzystywana możliwość odłowu? Stąd pytania o koszty i nadzorowanie odłowni - czy to może trudne do zorganizowania, skoro ta możliwość nie jest wykorzystywana? Proszę o konkrety” - nie dawałam za wygraną.

Ale odpowiedź powtarzała poprzednią: „W nawiązaniu do poniższej prośby uprzejmie informujemy, że Ministerstwo Klimatu nie posiada informacji na temat odłowów dzików realizowanych z nakazu właściwego powiatowego lekarza weterynarii lub wojewody wydanego w drodze rozporządzenia. Resort Klimatu nie jest właściwy do udzielenia wyjaśnień w tym zakresie. Jednocześnie w Ministerstwie Klimatu nie planuje się obecnie prac legislacyjnych mających na celu umożliwienie właścicielowi gruntu możliwości samodzielnego odłowu wraz z uśmierceniem dzików, które znajdą się na terenie jego nieruchomości”.

Dopytywałam dalej: "Dlaczego wobec tego nie jest wykorzystywana możliwość odłowu?" - i prosiłam o konkrety z tym związane: „Rozumiem, że MK nie wie, <czy to może trudne do zorganizowania, skoro ta możliwość nie jest wykorzystywana?> W MK nie nadzoruje się odłowu prowadzonego np. w miastach (Legionowo)? Nie pytam o <umożliwienie właścicielowi gruntu możliwości samodzielnego odłowu wraz z uśmierceniem dzików> tylko o odłów na terenie należącym do rolnika”.

Jednak płyta się zacięła. Kolejna odpowiedź powtarza poprzednie: „Zgodnie ze wcześniejszą korespondencją uprzejmie informujemy, że starosta może wydać decyzję o odłowie, odłowie z uśmierceniem lub odstrzale redukcyjnym w porozumieniu z Polskim Związkiem Łowieckim, w przypadku szczególnego zagrożenia w prawidłowym funkcjonowaniu obiektów produkcyjnych i użyteczności publicznej przez zwierzynę. Ministerstwo Klimatu nie posiada informacji nt. liczby wydanych przez starostów decyzji, jak też o liczbie odłowionych zwierząt.

W przypadku chorób epizootycznych w ustawie o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt art. 45 ust. 1 pkt 8g stanowi, że powiatowy lekarz weterynarii może nakazać odłów zwierząt łownych wraz z określeniem sposobu jego przeprowadzenia oraz postępowania z odłowionymi zwierzętami, w tym ich uśmierceniem. Zatem odłów np. dzików w przypadku ASF leży w gestii inspekcji weterynaryjnej podległej MRiRW”.

GIW natomiast, zapytany: „ile odłowów dzików zorganizowano w ubiegłym roku z powodu ASF i czy wydano jakieś rozporządzenie, pozwalające na ich odłów na polach rolników” odparł krótko: „Główny Lekarz Weterynarii nie posiada informacji, o które Pani pyta”.

Dopytywany: „to kto monitoruje te sprawy? Skoro, jak podaje MRiRW, <powiatowy lekarz weterynarii w przypadku zagrożenia wystąpienia lub wystąpienia choroby zakaźnej zwierząt podlegającej obowiązkowi zwalczania, w tym ASF, w drodze rozporządzenia - aktu prawa miejscowego, może nakazać odłów zwierząt łownych wraz z określeniem sposobu jego przeprowadzenia oraz postępowania z odłowionymi zwierzętami, w tym ich uśmiercenie> - kto ma wiedzę na te temat, jeśli nie GIW? Czy GIW w ogóle wie coś o odłowie dzików - zasadach, kosztach, przyczynach jego prowadzenia w kraju?” – GIW zamknął się w sobie i od 27 stycznia milczy jak zaklęty…

Zatem najprostszy i najtańszy sposób walki z dzikami i roznoszonym przez nich ASF pozostaje tematem nierozpoznanym przez rząd – a i najwyraźniej niewygodnym. Czyżby przyczyną był może jakiś konflikt interesów rolników, weterynarzy i myśliwych?... Czy naprawdę tak trudno byłoby zorganizować taki odłów? Czy na pewno nie stałoby się to łatwiej i taniej, niż zorganizowanie polowania czy odstrzału sanitarnego? Dlaczego ważne jest „prawidłowe funkcjonowanie obiektów produkcyjnych i użyteczności publicznej”, a obiektów rolniczych – już nie?

Pozostaje aktualny wniosek sprzed dwóch tygodni: rolnicy żyjący na obszarach ASF powinni  w tym stanie rzeczy kontaktować się z powiatowymi lekarzami weterynarii, władnymi nakazać odłów dzików.

×