Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Czy warto odwiedzić fabrykę przed zakupem maszyny?

Autor: Tomasz Kuchta

Dodano: 13-02-2020 11:10

O tym, jak przebiega organizacja pracy w fabryce John Deere w Mannheim przekonał się na własnej skórze Krzysztof Lutostański.

Zakup nowej maszyny rolniczej to zawsze nie lada wydarzenie, szczególnie jeśli mówimy o ciągniku. Taka inwestycja z jednej strony powinna być skalkulowana w ten sposób, aby jak najszybciej zaczęła na siebie zarabiać. Z drugiej zaś strony maszyna ta powinna charakteryzować się wysoką jakością wykonania i bezawaryjnością.

Trzy fabryki, w trzech różnych miastach

Firma John Deere organizuje wyjazdy do swoich trzech fabryk: Mannheim (fabryka ciągników serii 6), Zweibrucken (fabryka maszyn żniwnych) oraz Bruchsal (fabryka kabin i Centrum dystrybucji części). Dla klientów jest to niepowtarzalna szansa na zobaczenie z bliska, w jaki sposób produkowane są maszyny. Producenta daje również specjalną możliwość odbioru zakupionej maszyny bezpośrednio z linii montażowej. Klienta czeka wówczas także indywidualne zwiedzanie, połączone z prezentacją zakupionej maszyny.

Maszyny przed opuszczeniem fabryki poddawane są szczegółowym testom na specjalnym torze, a następnie przy użyciu nowoczesnych technologii sprawdzana jest szczelność wszystkich układów. Jak zaznacza Szymon Kaczmarek, specjalista ds. produktu John Deere, wszystkie maszyny, które wyjeżdżają z fabryki pokryte są specjalną powłoką, która ma za zadanie zabezpieczyć lakier i inne elementy przed szkodliwym działaniem czynników atmosferycznych czy chociażby soli zimą.

Zwycięzca konkursu

Warto śledzić konkursy organizowane przez John Deere’a, gdyż jedną z nagród jest wizyta w fabryce wraz z zakwaterowaniem dla dwóch osób. Zwycięzcą takiego konkursu był Krzysztof Lutostański, który udostępnił zdjęcie ukazujące sposób korzystania z systemu prowadzenia John Deere.

Jak zaznacza rolnik, wyjazd wywarł na nim ogromne wrażenie.

– Dzięki wyjazdowi zobaczyłem cały proces produkcji ciągników od A do Z, aż po końcową linię produkcyjną, w której wszystkie podzespoły ciągnika są ze sobą łączone. Wrażenia są niesamowite – skala produkcji, zgranie wszystkich elementów i prac w czasie, a przy tym dbałość o detale i jakość pozwala ocenić, dlaczego efekt końcowy jest tak dobry – mówi Krzysztof Lutostański.

Wycieczka miała swój początek w John Deere Forum, gdzie przewodnik zaprezentował historię fabryki. Rolnik miał okazję zapoznać się z wzorowo działającym planowaniu logistyki – części z magazynu EPDC trafiają bezpośrednio na linie produkcyjne do konkretnej maszyny. Co ważne, na terenie całego obiektu obowiązuje całkowity zakaz robienia zdjęć, a poruszać można się jedynie ściśle określonymi trasami z przewodnikiem.

Miłośnik marki

Wizyta w fabryce, była dla rolnika tym większym przeżyciem, iż od lat korzysta on z maszyn John Deere’a w swoim gospodarstwie. Oprócz trzech ciągników, charakterystyczny zielony kolor noszą również opryskiwacz i kosiarka samojezdna.

– Myśląc o zakupie nowej maszyny, na pewno John Deere będzie miał pierwszeństwo. Czujemy zaufanie do serwisu, a dodatkowo obecność jednej marki w parku maszynowym znacznie ułatwia wykonywanie przeglądów sezonowych i ewentualny serwis – podsumowuje pan Krzysztof.

Finalnym punktem zwiedzania fabryki była wizyta w „Muzeum ciągników John Deere i Lanz”, a także „John Deere Forum”, gdzie można obejrzeć flagowe modele, a także zaopatrzyć się w pamiątki.

×