Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Na co uważać przy imporcie cieląt?

Autor: Anna Tobojka

Dodano: 19-02-2020 09:49

Zakup cieląt z zagranicy może przynieść dużo korzyści, a czasem wręcz oszczędności. Warto jednak dobrze się do niego przygotować.

Hodowcy i producenci bydła, chcąc nabyć nowe cielęta do swoich stad, stoją przed wyborem między zwierzętami krajowymi lub importowanymi. Zwolennicy importu podkreślają „lepszą genetykę” i możliwości przyspieszenia postępu hodowlanego lub osiągnięcie lepszego efektu opasu dzięki większej możliwości selekcji. Przeciwnicy twierdzą, że jest to przepłacony „kot w worku” mogący stanowić zagrożenie zdrowotne dla stada.

Jednak firmy importujące cielęta nie narzekają na brak zainteresowanych zakupem rolników. Choć, według danych GUS, w pierwszej połowie 2019 roku (w porównaniu z analogicznym okresem w 2018 roku)  import cieląt zmalał o 11,4 proc., to stanowiły one aż  65 proc. ogółu importowanego bydła (ponad 55 tysięcy sztuk w 6 miesięcy). Zdaniem naszych rozmówców, będących przedstawicielami firm importujących cielęta, popyt na zagraniczne sztuki nie słabnie, zarówno w odniesieniu do cieląt mięsnych, jak i mlecznych.

Powodów zainteresowania zagranicznymi cielętami jest kilka. W przypadku bydła mięsnego, zdaniem przedstawiciela firmy Stępniak S.C., zajmującej się m.in. importem cieląt i odsadków ras mięsnych i mieszańców z rasami mięsnymi, stosunek jakości do ceny cieląt importowanych wypada lepiej. W Polsce za sztukę o podobnej jakości trzeba zapłacić więcej. Ze względu na rozdrobnienie polskiej produkcji sprowadzenie cieląt z Litwy, Łotwy lub Estonii, jest łatwiejsze niż kupienie ich w kilku krajowych gospodarstwach. Ponadto cielęta z jednego stada stanowią mniejsze zagrożenie pod względem zdrowotnym.

– Estonia nie jest daleko, ok. 1000 km, Litwa 550 km, i jedzie się do jednego punktu. Żeby zebrać całe auto w Polsce trzeba pojechać w kilka punktów, co jest czasochłonne, a kilometry podobne. Czy cielęta krajowe, czy importowane to prawie te same pieniądze na zwiezienie sztuki na bazę – informował przedstawiciel firmy Stępniak S.C. – U nas importowane zwierzęta, tej samej jakości co krajowe, są tańsze o około 50 gr do 1 zł/kg  – dodał.

Informacje o odwrotnej zależności finansowej otrzymaliśmy od przedstawicielki firmy Przedsiębiorstwo Holstein. Firma importuje cielęta HF z Danii. Koszt zakupu cielęcia zagranicznego jest wyższy o około 300-400 zł w porównaniu z cielęciem krajowym.

Jednak jak podkreślił przedstawiciel firmy Litraco Tomasz Dębowski, która zajmuje się importem jałowic i pierwiastek mlecznych, zwierzęta z tego kraju wzbudzają duże zainteresowanie ze strony hodowców ze względu na to, że Dania jest krajem urzędowo wolnym od  chorób zakaźnych takich jak IBR i BVD oraz znajduje się w czołówce pod względem wydajności mlecznej.

Ponadto każda z firm sprowadzających cielęta umożliwia osobistą selekcję, najczęściej w bazie firmy w Polsce, podczas której można dokonać wyboru, zapoznać się z dokumentami zwierząt, oraz porównać informacje np. dotyczące wydajności matek, więc procedura wyboru zwierząt nie odbiega od tej dotyczącej zwierząt krajowych. 

Przed dokonaniem zakupu warto sprawdzić również sytuację epizootyczną danego kraju. W odpowiedzi Głównego Inspektoratu Weterynaryjnego na pytania redakcji farmer.pl możemy przeczytać, że ostrożności wymagają przesyłki bydła z Francji ze stref zamkniętych w związku z występowaniem choroby niebieskiego języka.

Należy również pamiętać, że stan zdrowotny zwierząt przed przemieszczeniem nie gwarantuje, ich zdrowia w gospodarstwie docelowym. Transport wiąże się z dużym stresem dla zwierząt, powodując obniżenie odporności i zwiększenie podatności na zachorowania, co jest szczególnie niekorzystne w przypadku cieląt bardziej podatnych na choroby układu oddechowego i pokarmowego. Ponadto, jak informuje GIW, do najczęstszych nieprawidłowości podczas transportu cieląt należy niezachowany dobrostan (tj. brak stałego dostępu do wody oraz przekraczanie czasu podróży). Może to dodatkowo potęgować spadek odporności.  

Dlatego warto zwracać uwagę, czy firma od której chcielibyśmy kupić importowane cielęta posiada własne środki transportu oraz kierowców, czy też korzysta z usług firm zewnętrznych, choć dużo firm stosuje jednocześnie oba te rozwiązania. Jak podkreślił przedstawiciel firmy Stępniak S.C., własny pracownik na miejscu zwraca większą uwagę na stan zdrowotny zwierząt w czasie załadunku oraz dokłada więcej starań o zachowanie wysokiego poziomu dobrostanu w czasie jazdy.

Decydując się na import cieląt warto zbadać rynek, dokładnie zapoznać się z ofertą firm, oraz, w miarę możliwości, z opiniami ich klientów. W wyborze firmy pomocna może okazać się również informacja na temat środków transportowych wykorzystywanych przez importera.

×