Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Zarzecki: Jeżeli jest możliwość, to radzimy wstrzymanie sprzedaży bydła

Autor:

Dodano:

Jeżeli jest taka możliwość to radzimy hodowcom i producentom, żeby wstrzymali się ze sprzedażą, mówi Jacek Zarzecki, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego.

– Przyczyną spadków cen, w zeszłym tygodniu, a przede wszystkim na początku tego tygodnia, jest sytuacja związana z koronawirusem, przez którą eksport praktycznie stoi. Wszyscy znamy sytuację panującą we Włoszech, które są dla nas największym europejskim odbiorcą wołowiny. To jest główna przyczyna spadku cen wołowiny – mówi Jacek Zarzecki, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego w rozmowie z redakcją farmer.pl.

Jak podkreślił Zarzecki, ceny w rozliczeniu na wbc spadły średnio o 40-60 groszy na kilogram. Stwierdził również, że ciężko jest określić jak długo ta sytuacja potrwa, ponieważ nie wiemy jak będzie rozwijała się sytuacje we Włoszech. Restauracje, gdzie trafiała polska wołowina, są pozamykane, gwałtownie spadł zbyt. To spowodowało taką a nie inną sytuację na rynku wewnętrznym, a to jak będzie się ona  rozwijała zależy przede wszystkim od tego, jak będzie wyglądała sytuacja  z opanowaniem koronawirusa we Włoszech i innych krajach europejskich, podkreśla prezes PZHiPBM.

– Jest to dla nas niewątpliwie ciężka sytuacja, ze względu na to, że jesteśmy przecież drugim największym eksporterem wołowiny w Europie. Ponad 80 procent naszej produkcji to eksport, a takie uzależnienie od eksportu powoduje, że w przypadku jakichkolwiek wahań na rynku zewnętrznym hodowcy i rolnicy ponoszą straty – podkreśla Zarzecki.

Kolejnym problemem, poza ograniczeniem możliwości zbytu, są trudności natury logistycznej. Ograniczenia w przekraczaniu niektórych granic, obawy o zdrowie przewoźników i pracowników związanych z eksportem towarów, mają określony wpływ na rynek i są naturalną konsekwencją sytuacji takich jak obecna.

– Jednocześnie trzeb pamiętać, że taka sytuacja na rynkach eksportowych może spowodować większe zapotrzebowanie na rynku krajowym m.in. na wołowinę. Jest większe zapotrzebowanie na żywność, ale jak mówił minister Ardanowski, w Polsce występuje nadprodukcja żywności, więc nie ma obaw, że tej żywności zabraknie. Wołowina będzie bardziej dostępna w kraju i jest też prawdopodobieństwo, że będzie się jej więcej jadło – zaznacza prezes PZHiPBM.

Co może zrobić hodowca lub producent w obecnej sytuacji? Niestety gama możliwości duża nie jest.

– Nie ma złotego środka. Są sytuacje, gdy rolnicy muszą sprzedawać bydło, ze względu na swoją sytuację finansową, na spłaty kredytu czy zobowiązań. Przecież rolnicy żyją z hodowli i produkcji, ale, jeżeli jest możliwość, należałoby wstrzymać się ze sprzedażą na kilka tygodni, kiedy te ceny powinny wracać do stanu poprzedniego, a pamiętajmy, że w IV kwartale 2019 r i na początku bieżącego roku były bardzo dobre ceny dla sektora wołowiny, wzrastały i powoli wracały już do poziomu z 2018 roku. – informuje prezes Zarzecki – Jeżeli jest taka możliwość to radzimy hodowcom i producentom, żeby wstrzymali się ze sprzedażą, jeżeli te ceny, które są im proponowane ich nie satysfakcjonują – zaznacza.

×