Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Jak polscy producenci maszyn radzą sobie w czasie epidemii?

Autor: Tomasz Kuchta

Dodano: 03-04-2020 08:44

Każdy kolejny dzień epidemii koronawirusa powoduje olbrzymie straty dla gospodarki. Krajowi producenci maszyn rolniczych również odczuwają je na własnej skórze.

Postanowiliśmy porozmawiać z przedstawicielami kilku największych krajowych producentów maszyn rolniczych i zapytać, jak aktualnie funkcjonują fabryki oraz czy istnieje realne ryzyko ich zamknięcia?

Obostrzenia w fabrykach

Najważniejsza informacja płynąca z polskich fabryk jest taka, że produkcja z mniejszymi lub większymi problemami ale ciągle jest realizowana. 

Wszyscy najwięksi producenci wdrożyli jednak niezbędne obostrzenia w zakładach produkcyjnych. Właściwie wyeliminowana została możliwość wstępu osobom z zewnątrz na teren zakładu. Pracownicy przed wejściem do fabryki mają mierzoną temperaturę, a przy miejscach pracy ulokowane zostały płyny dezynfekcyjne.

Pracownicy biurowi w miarę możliwość zostali oddelegowani do pracy z domu i chociażby w przypadku Unii w biurach pozostało jedynie 20-25 proc. pracowników. Część z fabryk została również podzielona na strefy, po to, aby pracownicy mieli jak najmniej kontaktu ze sobą.

Unia

W przypadku Unii fabryki pracują na około 80-90 proc. pełnych możliwości produkcyjnych. Oznacza to, że z pewnością klienci mogą spodziewać się opóźnień w dostawach maszyn, na ten moment nie wiadomo jednak ile będą one wynosiły.

- Głównym problemem dla nas jest w tej chwili brak dostaw części podzespołów chociażby z Włoch, czy z Niemiec. Na szczęście pod koniec roku, mając dużo zamówień zgromadziliśmy spore zapasy podzespołów i póki co mamy z czego produkować. Pozostaje pytanie, jak to będzie wyglądać dalej – zaznacza Piotr Stanek reprezentujący firmę Unia Group.

KFMR Krukowiak

W Kujawskiej Fabryce Maszyn Rolniczych obecnie produkcja odbywa się zgodnie z planem oraz z wcześniejszymi założeniami. Bieżący rok został rozpoczęty z terminami realizacji zamówień sięgającymi 5 miesięcy i póki co producent nie przewiduje wydłużenia tego okresu.

Jak podkreśla Filip Chojnacki, specjalista ds. marketingu KFMR Krukowiak, firma przewidziała zwiększone zapotrzebowanie na maszyny w okresie wiosennym i szybko zareagowała na sytuację związaną z koronawirusem, uzupełniając stany magazynowe. Dlatego też produkcja w najbliższych kilku miesiącach powinna trwać nawet bez bieżących dostaw.

Mandam

Producent z Gliwic na ten moment nie redukuje zatrudnienia, jednak jak zaznacza Józef Seidel, członek zarządu, sytuacja jest trudna i dynamiczna. Produkcja cały czas trwa, jednak ze względu na urlopy, opiekę nad dziećmi itd., mogą pojawić się opóźnienia. Zostały również wprowadzone ograniczenia równoczesnego przebywania pracowników zakładu, więc siłą rzeczy wydajność spadnie. Co ważne, Mandam nie ma w tym momencie problemów z komponentami. Także bieżące dostawy podzespołów nie są odwoływane, a jedynie opóźniane.

- Naszym zadaniem jest sprawić by klienci w jak najmniejszy sposób odczuli zawirowania jakich my doświadczamy. Opóźnienia być może będą, ale robimy wszystko co w naszej mocy by były jak najmniejsze. Na tym etapie kluczowym jest by Mandam przetrwał kryzys – podsumowuje Józef Seidel.

Agro-Masz

Produkcja maszyn w firmie Agro-Masz funkcjonuje normalnie, a klienci, którzy zamówili maszyny u dealerów otrzymają je w standardowym terminie.

Jak podkreśla Piotr Szlakiewicz reprezentujący firmę Agro-Masz, ewentualne opóźnienia w dostawie maszyn mogą wynikać z niepewności dostarczenia podzespołów kupowanych u podwykonawców.

- Na szczęście większość podzespołów wykonujemy u nas w zakładach, zatem w mniejszym stopniu jesteśmy uzależnieni od dostaw komponentów z zewnątrz – podkreśla Szlakiewicz.

Bury

Producent z Kutna podkreśla iż obecna produkcja postępuje zgodnie z planem, poza sporadycznymi wyjątkami. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę dłuższe utrzymywanie się obecnej sytuacji to z pewnością pojawią się opóźnienia.

Zdaniem Moniki Skrzypczak, reprezentującej firmę Bury, aktualnie nie ma większych problemów z dostępnością podzespołów, gdyż zgromadzono odpowiednie ich zapasy. Zauważalny jest jednak zdecydowanie wydłużający się okres dostaw nowo zamówionych komponentów.

Ryzyko zamknięcia fabryk

Wszyscy przedstawiciele powyższych marek, jednogłośnie zauważają iż groźba zamknięcia zakładów produkcyjnych jest jak najbardziej realna. Łatwo przewidzieć co stanie się, gdy sytuacja związana z koronawirusem zacznie się przedłużać, a w fabrykach brakowało będzie dostaw komponentów. O podobnych przypadkach zza naszej zachodniej granicy informowaliśmy niedawno:

Póki co, polscy producenci maszyn rolniczych radzą sobie bardzo dzielnie w obliczu trwającego kryzysu. Sytuacja ta może się niestety zmienić, jeśli epidemia będzie się przedłużać. Pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że niebawem wszystko wróci do normy.

×