Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Jak udowodnić produkcję bez GMO?

Autor:

Dodano:

To na rolniku, produkującym nieopakowany produkt pochodzenia zwierzęcego przeznaczony do oznakowania jako wolny od GMO, spoczywa obowiązek zadbania, aby w żywieniu zwierząt stosowane były odpowiednie pasze - twierdzi MRiRW.

W jaki sposób udokumentować, czym było karmione zwierzę hodowlane, od którego pozyskujemy żywność od zwierząt (np. mleko) lub ze zwierząt (np. mięso), aby mogła ta żywność być oznakowana jako wyprodukowana bez stosowania GMO?

Na to pytanie zadane w interpelacji poselskiej odpowiedział minister rolnictwa.

Jak wyjaśnił, to na rolniku, który produkuje nieopakowany produkt pochodzenia zwierzęcego przeznaczony do oznakowania jako wolny od GMO, spoczywa obowiązek zadbania, aby w żywieniu zwierząt stosowane były pasze już oznakowane jako „Bez GMO” lub pasze spoza grupy ryzyka wystąpienia modyfikacji genetycznej.

Jak podano, ustawa nakłada na rolnika następujące obowiązki:

- przygotowanie oceny ryzyka wystąpienia modyfikacji genetycznych w paszach podawanych zwierzętom,

- na postawie oceny ryzyka opracowanie procedury kontroli pasz,

- prowadzenie dokumentacji dotyczącej karmienia zwierząt,

- wykonywanie badań laboratoryjnych pasz – tam gdzie występuje ryzyko modyfikacji genetycznych ( z obowiązku tego zwolnione są pasze oznakowane jako „Bez GMO”,

- przechowywanie dokumentacji zakupu pasz oznakowanych „Bez GMO”, które zgodnie z art. 7. ust 3 pkt 1 nie wymagają przeprowadzenia badań laboratoryjnych.

„W przypadku, kiedy w żywieniu zwierząt stosowane były pasze, w których znajdowały się składniki z grupy ryzyka (kukurydza, soja, rzepak) rolnik musi posiadać dokumenty albo potwierdzające, że były to surowce z upraw zakładanych z kwalifikowanego materiału siewnego (etykieta materiału siewnego jest gwarantem braku GMO) albo muszą być badania laboratoryjne tych składników, jeśli nie ma pewności czystości genetycznej nasion.

W wielu przypadkach ryzyko wystąpienia modyfikacji genetycznej w podawanych zwierzętom paszach będzie bardzo niskie albo nie będzie występować wcale – będzie tak w przypadku wypasu zwierząt na pastwiskach, czy produkcji pasz we własnym gospodarstwie na bazie roślin, które nie posiadają odpowiedników genetycznie modyfikowanych, w szczególności z wykorzystaniem kwalifikowanego materiału siewnego. W takiej sytuacji wystarczy, aby w dokumentacji żywienia znalazło się oświadczenie o składzie gatunkowym podawanej zwierzętom paszy. Dokumentacja zakupu paszy oznakowanej jako wolna od GMO oraz paszy, która jest rekomendowana do produkcji wolnej od GMO (czyli paszy na bazie łubinu, bobiku i grochu) powinna być przechowywana w gospodarstwie, co będzie stanowić dowód na stosowanie pasz, które nie zawierają modyfikacji genetycznych. W przypadkach, w których wzrasta ryzyko wystąpienia modyfikacji genetycznych, konieczne jest przeprowadzenie badań laboratoryjnych wraz z obowiązkiem przechowywania ich wyników.

Podsumowując należy podkreślić wagę przeprowadzania oceny ryzyka wystąpienia modyfikacji genetycznych w paszach stosowanych w gospodarstwie, która to ocena powinna koniecznie wyprzedzać rozpoczęcie w gospodarstwie procesu produkcji żywności pochodzenia zwierzęcego przeznaczonej do oznakowania jako wolna od GMO” – wyjaśniło ministerstwo.

 

×