Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Jak zabezpieczyć maszynę przed kradzieżą?

Autor: Tomasz Kuchta

Dodano: 01-05-2020 06:53

Sprzęt rolniczy kosztujący nierzadko kilkaset tys. zł jest łakomym kąskiem dla złodziei, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę fakt, iż standardowe fabryczne zabezpieczenia są łatwe do sforsowania dla wyspecjalizowanych włamywaczy. Może warto zatem pomyśleć o dodatkowym zabezpieczeniu sprzętu.

Wśród ekspertów z branży systemów antykradzieżowych panuje zgoda co do tego, że rozwiązania fabryczne oferowane przez producentów są niewystarczające. Dzieje się tak dlatego, że złodzieje bardzo szybko się ich uczą, rozpracowują je, a następnie mogą specjalizować się w kradzieży konkretnego modelu lub marki. Standardowe systemy montowane są taśmowo, w tych samych miejscach i działają dokładnie w ten sam sposób, stąd ich sforsowanie jest łatwe dla odpowiednio przygotowanego przestępcy. Przekrój rozwiązań oferowanych na rynku jest stosunkowo duży i obejmuje m.in. mechaniczne blokady kierownicy czy chociażby skrzyni biegów, znakowanie części, alarmy, a także systemy GPS oraz radiowe.

Jeden kluczyk do wielu maszyn

Czołowi producenci ciągników rolniczych w podstawowych wersjach dostarczają sprzęt wyposażony w kluczyki uniwersalne, którymi można uruchomić wiele różnych maszyn. Co więcej, w przypadku niektórych producentów możliwe jest uruchomienie maszyn różnych typów, czasami nawet w ramach różnych marek. Dzieje się tak, gdyż w wersjach podstawowych stosuje się uniwersalne stacyjki. Oczywiście, z punktu widzenia właściciela pokaźnej floty pojazdów silnikowych takie rozwiązanie ułatwia korzystanie z wielu maszyn, zwłaszcza gdy pracujący nimi operatorzy nie są przypisani do konkretnych egzemplarzy i zmieniają się w ich obsłudze. Jak się zatem łatwo domyślić, w żadnym wypadku nie można tego potraktować jako zabezpieczenia przed kradzieżą – uniwersalny kluczyk nie stanowi właściwie żadnej bariery antykradzieżowej.

Rozwiązania fabryczne

Producenci, na szczęście, stają na wysokości zadania i w ramach wyposażenia dodatkowego oferują szereg rozwiązań chroniących sprzęt przed działaniami amatorów cudzej własności. Podstawą w tym wypadku jest immobilizer, czyli układ elektroniczny zapobiegający możliwości uruchomienia silnika przez niepowołane osoby. – Częścią immobilizera jest wbudowany w kluczyk układ scalony niepowtarzalny dla każdego ciągnika. Próba uruchomienia maszyny niewłaściwym kluczykiem zakończy się niepowodzeniem – zaznacza Karol Zgierski, specjalista ds. produktu w John Deere Polska. – Do wyboru są immobilizery uniwersalne, montowane w maszynach po zakupie, lub immobilizery fabryczne, montowane w ciągnikach już na etapie produkcji. Druga opcja jest możliwa, jeśli ciągnik produkowany jest zgodnie ze specyfikacją uzgodnioną z rolnikiem przed zakupem – dodaje.

Producenci umożliwiają również zamówienie indywidualnych zamków do drzwi, wlewu paliwa oraz maski silnika. Wówczas rolnik ma gwarancję, iż jest to kluczyk, który będzie pasował wyłącznie do konkretnej maszyny.

Systemy telematyczne

W ramach nowoczesnych rozwiązań producenci oferują systemy telematyczne, które mają za zadanie ułatwić zdalne monitorowanie pracy maszyn i przesyłać dane do komputera właściciela. Taki system umożliwi nie tylko ochronę przed kradzieżą, lecz także zdalne zarządzanie sprzętem. Podobne rozwiązanie ma w swojej ofercie John Deere, w przypadku którego nosi ono nazwę JD Link. Dzięki temu udogodnieniu właściciel może mieć podgląd swojej całej floty i zarządzać nią przez 24 godziny na dobę z dowolnego miejsca, w którym będzie miał dostęp do Internetu. – W kontekście zagrożenia kradzieżami warto przyjrzeć się dwóm funkcjom tego typu systemów. System JD Link poinformuje właściciela m.in. o przekroczeniu granic obszaru, na którym powinna znajdować się maszyna (funkcja Geofence), oraz przekroczeniu wyznaczonego odgórnie czasu pracy. Obie funkcje pozwalają na zapobieżenie kradzieżom. Właściciel jest bowiem informowany o niepokojących wydarzeniach w czasie, kiedy mają one miejsce, co daje możliwość zawiadomienia odpowiednich służb. W przypadku systemu JD Link ciągnik sam dzwoni do właściciela, aby telefonicznie poinformować go o nieautoryzowanym uruchomieniu silnika lub wykroczeniu poza dozwolony obszar pracy – dodaje Karol Zgierski. Dokładna lokalizacja maszyny jest zapewniana przez mapowanie oparte na komunikacji satelitarnej.

Systemy fabryczne to za mało

Kompleksowe rozwiązania w zakresie zabezpieczenia antykradzieżowego oferuje m.in. firma Gannet Guard System. Rozwiązania oferowane przez tę markę bazują na dedykowanym systemie radiowym, działającym na niezależnych częstotliwościach przydzielonych przez Urząd Komunikacji Elektronicznej, w tym wypadku jest mowa o częstotliwości na wyłączność. – Dzięki takiemu rozwiązaniu złodziejom jest trudno sforsować nasze zabezpieczenie. Często jedynym sposobem na unieszkodliwienie systemu jest jego znalezienie i zniszczenie fizyczne bądź rozłączenie z baterią – mówi Bogdan Kwiatkowski, dyrektor ds. sprzedaży.

W zależności od wybranego produktu system może być wspomagany przez modem GSM. Możliwe jest również monitorowanie maszyny z poziomu aplikacji zainstalowanej na smartfonie. Ceny abonamentu w przypadku firmy Gannet Guard System rozpoczynają się od 690 zł/rok, a kwota inwestycji początkowej w urządzenie GPS wraz z instalacją to wydatek od 500 zł wzwyż.

Zupełnie innym rozwiązaniem antykradzieżowym, oferowanym przez firmę DNA Program, jest naniesienie na stałe przeszło 10 tys. indywidualnie zakodowanych mikrocząsteczek, które przez okres minimum 20 lat będą stanowiły swoisty kod DNA dla konkretnego sprzętu czy też maszyny. Usunięcie takiego kodu jest właściwie niewykonalne. Takie zabezpieczenie ciągnika kosztuje ok. 1800 zł netto.
Na większy i bardziej kosztowny sprzęt przedstawiciele firmy DNA Program rekomendują naniesienie 20 tys. mikrocząsteczek. W takim przypadku zabezpieczenie kosztuje dwa razy więcej. Jak zaznacza David Ney, prezes DNA Program Europe, rozwiązanie to w przeciwieństwie do wszelkiego rodzaju nadajników czy immobilizerów nie jest możliwe do zneutralizowania.

Ubezpieczenie AC

Zabezpieczyć się na wypadek kradzieży można również poprzez wykupienie stosownego ubezpieczenia. Co prawda nie zmniejszy ono szansy na dokonanie aktu kradzieży, jednak ułatwi rolnikowi uporanie się ze skutkami utraty sprzętu. Standardowo od takiego ryzyka chroni ubezpieczenie Agro Casco. Taki produkt oferowany jest w wielu wariantach, które różnią się zakresem ochrony i wysokości składki. W swojej ofercie takie ubezpieczenie ma Concordia Grupa Generali, w przypadku której nosi ono nazwę Agroekspert. Jak zaznacza Mariusz Gilicki reprezentujący firmę Concordia, takim ubezpieczeniem mogą zostać objęte wszelkiego rodzaju maszyny rolnicze: poczynając od ciągników, poprzez kombajny, przyczepy, maszyny ciągane oraz zawieszane. Co ciekawe, ubezpieczenie Agro Casco obejmuje swoim zakresem również inne uszkodzenia i zniszczenia niebędące wynikiem kradzieży. W większości przypadków maszyn rolniczych przy obliczaniu składki nie są uwzględniane jednak dodatkowe zabezpieczenia maszyn. – Przy zawarciu ubezpieczenia AC maszyn rolniczych nie stosujemy dodatkowych zniżek z tytułu ponadstandardowych zabezpieczeń przeciwkradzieżowych, typu lokalizacja lub znakowanie. W przypadku specjalistycznych maszyn rolniczych o bardzo dużej wartości posiadanie takiego zabezpieczenia jest uwzględniane w procesie indywidualnej oceny ryzyka – wyjaśnia Mariusz Gilicki.

Wraz z ekspertem z Concordii przeprowadziliśmy symulację kosztu takiego ubezpieczenia dla ciągnika o mocy 150 KM, wyprodukowanego w 2015 r., o aktualnej wartości rynkowej wynoszącej 250 tys. zł. – Składka za AC jest kalkulowana dla każdego klienta indywidualnie, niemniej szacunkowy koszt składki ubezpieczenia przy naszych założeniach wyniesie w zależności od wariantu ubezpieczenia od 1,2 do 2,2 tys. zł rocznie. Do tej kwoty należy doliczyć składkę za obowiązkowe ubezpieczenie OC, którego koszt roczny wynosi ok. 100 zł – dodaje Mariusz Gilicki. Zdaniem eksperta, świadomość rolników w zakresie ubezpieczania maszyn rolniczych stale się zwiększa, a firma w zeszłym roku odnotowała przekroczenie poziomu 100 tys. ubezpieczonych maszyn.

Monitoring

Kolejnym sposobem zabezpieczenia posesji lub posiadanego mienia jest zastosowanie monitoringu. Jak się okazuje, jest to skuteczny i relatywnie tani sposób na ochronę naszych dóbr. Podstawową zaletą monitoringu jest prewencja, a więc odstraszanie potencjalnych złodziei. Widoczny na zewnątrz system monitoringu wizyjnego informuje przestępcę o tym, iż posesja jest pod stałą obserwacją kamer, co ma m.in. na celu zniechęcenie złodzieja do podjęcia niecnych działań. Obraz z kamery może być także informacją pomocną w ujęciu przestępcy czy dowodem w sprawie.

Olbrzymim sprzymierzeńcem w walce z przestępcami w tym zakresie jest technologia. Obecnie podgląd obrazu z kamer w czasie rzeczywistym jest możliwy zarówno na urządzeniach mobilnych, jak i z ekranu komputera. Za pomocą odpowiednich aplikacji użytkownicy mają możliwość zdalnego podłączenia się z rejestratorem oraz kamerami z dowolnego miejsca na świecie. Jedynym wymaganiem jest w tym przypadku posiadanie dostępu do Internetu. Z wyliczeń Jakuba Gąterskiego, reprezentującego firmę GATI Systemy Zabezpieczeń, za profesjonalny i kompletny zestaw 4 kamer należy zapłacić ok. 2 tys. zł brutto. Do tej kwoty pozostaje doliczyć koszty montażu, które mogą się znacząco różnić w przypadku poszczególnych realizacji.

Systemy alarmowe

Równie skutecznym sposobem zabezpieczenia przed potencjalnym intruzem są systemy alarmowe. Ich odpowiednie dobranie pozwoli na wywołanie alarmu jeszcze przed wejściem niepowołanej osoby do wnętrza obiektu. Centrala alarmowa pozwoli chociażby na wykrycie intruza na placu, na skutek czego zostanie wyzwolony alarm, który np. zasunie rolety w oknach i włączy oświetlenie na placu.
Ponadto za pomocą centrali alarmowej można sterować bramą wjazdową, garażową, roletami czy oświetleniem. Systemy alarmowe mogą zostać również rozbudowane o czujniki dymu, ciepła i czadu. 

×