Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Wojciechowski: jest silna presja, by ograniczać wydatki na rolnictwo w budżecie UE

Autor: PAP

Dodano: 01-05-2020 07:58

W UE jest silna presja, by w przyszłym budżecie unijnym ograniczać wydatki na rolnictwo - powiedział PE komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski podczas debaty w komisji rolnictwa. To są realia polityczne - dodał.

Wojciechowski tłumaczył, że sytuacja w rolnictwie w związku z kryzysem koronawirusowym jest trudna i dotknęła wszystkie jego sektory, na co nakłada się skomplikowana sytuacja w unijnym transporcie.

Według komisarza kryzys unaocznia, że dla unijnego sektora rolniczego ważne jest: wspieranie eksportu, utrzymanie wspólnego rynku i przepływu towarów oraz wzmacnianie odporności na sytuacje kryzysowe.

Podkreślił, że trzeba budować niezależność rolnictwa rozumianą jako: mniejsze - na tyle, na ile to możliwe - uzależnienie rolników od importu środków produkcji, np. pasz, a z drugiej strony mniejsze - na tyle, na ile to możliwe - uzależnienie od rynków eksportowych. To jest bardzo ważna lekcja z tego kryzysu - dodał.

Podczas debaty pojawiały się pytania dotyczące przyszłego unijnego budżetu na lata 2021-2027. Jego kształt nie został jeszcze ustalony przez kraje UE.

- Jest to przedmiotem politycznej dyskusji. (...) O tym, jaki mamy budżet dla całej UE, decyduje wola polityczna państw członkowskich, co dotyczy też budżetu na Wspólną Politykę Rolna  - odpowiedział.

Wojciechowski zapewnił, że sam robi wszystko, by budżet na rolnictwo w przyszłych ramach finansowych był jak najsilniejszy.

- W dyskusjach o przyszłym budżecie UE toczmy spory, czy to ma być 1,11 proc., czy 1,07 proc., czy 1,03 proc. dochodu narodowego brutto UE, a są państwa członkowskie, które chcą, żeby to było tylko 1 proc.  - przyznał. - Jest silna presja, by ograniczać wydatki na rolnictwo - to są realia polityczne. (...) KE dysponuje takim budżetem, jaki powierzą jej do dyspozycji w ramach politycznej zgody państwa członkowskie  - podkreślił.

Dodał, że KE akceptuje obecnie programy pomocy publicznej, przedłożone przez państwa członkowskie, które łącznie sięgają kwoty 1,8 bln euro (stan na 22 kwietnia br.).

- To jest prawie dwa razy więcej niż siedmioletni budżet Unii Europejskiej - zwrócił uwagę komisarz. - W jednym kraju, który jest na czele tej listy i obejmuje 56 proc. całej tej pomocy, jest to kwota ok. 1 bln euro, czyli porównywalna z całym siedmioletnim budżetem UE. Pomoc dla rolników musi być w tej chwili podzielona między UE a państwa członkowskie - zaznaczył.

Wojciechowski powiedział też, że potrzeby rolnictwa są obecnie zdecydowanie większe, niż były wcześniej.

- Mamy kryzys, mamy nowe wyzwania związane z Nowym Zielonym Ładem. Rolnictwo musi być bardziej odporne na sytuacje kryzysowe - przekonywał. Jak dodał, problemy rolnictwa są doskonale rozumiane w Komisji Europejskiej.

- Potrzeb jest mnóstwo. Mamy do czynienia z potężnym kryzysem, którego doświadczają praktycznie wszystkie sektory gospodarki - wyjaśnił.

Komisja Europejska ogłosiła w ubiegłą środę środki wsparcia sektora rolno-spożywczego, w tym m.in. dopłaty do przechowywania mleka i mięsa. Spółdzielnie rolnicze oceniają, że sektor mleczarski jest jednym z najbardziej dotkniętych kryzysem związanym z pandemią Covid-19.

Komisja zaproponowała dopłaty do prywatnego przechowywania produktów mlecznych (odtłuszczonego mleka w proszku, masła, sera) oraz produktów mięsnych (wołowiny, owiec i kóz). Program ten pozwoli na tymczasowe wycofanie produktów z rynku na okres minimum 2-3 miesięcy, a maksymalnie do 5-6 miesięcy. Ma to doprowadzić do zmniejszenia podaży, co w perspektywie długoterminowej ma przywrócić równowagę rynkową.

Komisja chce też wprowadzić elastyczność we wdrażaniu programów wspierania rynku wina, owoców i warzyw, oliwy z oliwek, pszczelarstwa oraz programu szkolnego UE, obejmującego mleko, owoce i warzywa. Umożliwi to reorientację priorytetów finansowania - tak, by odpowiedzieć na kryzys we wszystkich sektorach.

Kolejnym środkiem mającym pomagać rolnikom ma być odejście od unijnych reguł konkurencji dla producentów mleka, kwiatów i ziemniaków. Podmioty działające w tych sektorach będą mogły wspólnie podejmować kroki w celu ustabilizowania rynku. I tak na przykład rolnicy będą mogli wspólnie planować produkcję mleka, a przedsiębiorcy działający w sektorze kwiatów i ziemniaków będą mogli wycofywać produkty z rynku.

Dozwolone będzie też przechowywanie tych dóbr przez prywatnych operatorów. Takie umowy obowiązywałyby przez okres maksymalnie sześciu miesięcy. Aby uniknąć negatywnych skutków tej polityki, ściśle monitorowane mają być zmiany cen konsumpcyjnych.

×