Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ukraina chce większego dostępu do rynku UE

Autor:

Dodano:

Ukraina ubiega się o przyznanie ukraińskim produktom większego dostępu do rynku unijnego. Rolnicy z Copa-Cogeca protestują.

Ukraina ubiega się o przyznanie ukraińskim produktom większego dostępu do rynku unijnego, wynika z oficjalnych deklaracji, jakie dotarły do Copa-Cogeca. - W kontekście prac przygotowawczych Komisji nad przeglądem pogłębionej i kompleksowej strefy wolnego handlu (DCFTA) między Unią Europejską a Ukrainą, Copa i Cogeca wyrażają sprzeciw udzielaniu jakichkolwiek dalszych koncesji na eksportowane przez Ukrainę produkty oraz wznowieniu autonomicznych środków handlowych zwiększających koncesje na produkty rolne - napisał w ostatnim dniu kwietnia w liście do Sabine Weyand, reprezentującej Dyrekcję Generalną ds. Handlu KE, Pekka Pesonen, Sekretarz Generalny Copa-Cogeca.

- Pragniemy przypomnieć, że społeczność rolnicza w całej UE ponosi konsekwencje kryzysu dyplomatycznego dotyczącego Ukrainy i Rosji. Koszty bezpośrednie już teraz sięgają ponad 10 mld euro. Sytuację pogarszają dodatkowo niebezpośrednie skutki związane ze znacznym spadkiem cen kilku towarów rolnych. Ponadto unijni producenci nie mają już dostępu do środków kompensacyjnych wdrożonych po wprowadzeniu rosyjskiego embargo. Oprócz tego sektor rolnictwa UE zmaga się ze skutkami kryzysu wywołanego epidemią Covid-19 - napisano w piśmie.

Pekka Pesonen podkreśla, że program wsparcia dla Ukrainy zakładał także wcześniejsze wprowadzenie pogłębionej, kompleksowej strefy wolnego handlu wynegocjowanej między Unią Europejską a Ukrainą. Najnowsze dane dotyczące handlu pokazują, że ukraińskie przedsiębiorstwa skorzystały z tej możliwości w pełni. Potencjalne zwiększenie kontyngentów taryfowych wywarłoby więc bezpośredni wpływ na unijne rynki towarów rolnych - uważa Copa-Cogeca.

W związku z powyższym, w liście do Dyrekcji ds. Handlu UE, zwraca uwagę na następujące zagrożenia wiążące się z możliwością rozszerzenia kontyngentów taryfowych dla Ukrainy:

- W sektorze zbóż mamy do czynienia niekorzystnym otoczeniem handlowym oraz brakiem przejrzystości między podmiotami na Ukrainie. Nie da się przez to zapewnić, że to właśnie ukraiński sektor rolnictwa faktycznie korzysta na handlu ziarnami z Unią Europejską. Zwiększenie kontyngentów taryfowych na pszenicę zamiast sprawić, że oba rynki produkcji będą się wzajemnie uzupełniać, doprowadziłoby do wzrostu konkurencji na rynku unijnym. W przeciągu ostatnich trzech lat Unia Europejska stała się największym importerem kukurydzy na świecie. Wwożone ilości zastąpiły wzrost europejskiej produkcji, co wywarło presję na ceny wewnętrzne kukurydzy i odbiło się rykoszetem na jęczmieniu. 2/3 wolumenu sprowadzamy właśnie z Ukrainy. Biorąc pod uwagę te okoliczności, Ukraina nie potrzebuje nowych kontyngentów czy wznawiania obecnych środków autonomicznych.

- W sektorze hodowli zwierząt gospodarskich Ukraina nie radzi sobie z postępującym kryzysem spowodowanym afrykańskim pomorem świń. Sytuacja doprowadziła do wystąpienia zakażeń wśród dzikich zwierząt na terenie sąsiadujących z nią państw członkowskich. Europejscy hodowcy ponoszą w tej chwili skutki embargo nałożonego na produkty eksportowane do wielu krajów, m. in. Rosji, Japonii, Chin i Korei Południowej. Przed dokonaniem przeglądu umowy handlowej należy koniecznie opracować krótkoterminowe rozwiązania, by zaradzić kryzysowi sanitarnemu w tym kraju.

- W sektorze mięsa drobiowego i jaj normy produkcyjne, zwłaszcza te dotyczące dobrostanu zwierząt, nie odpowiadają wymogom nakładanym na unijnych producentów, którzy ostatnio musieli unowocześnić narzędzia produkcyjne. Dlatego też producenci w państwach sąsiadujących z Ukrainą boleśnie odczują zakłócenia konkurencji. Nie tak dawno przecież Komisja i władze ukraińskie uzgodniły zwiększenie obecnych kontyngentów taryfowych z 20 tys. do 70 tys. ton. Zważywszy na to, że nasi członkowie coraz częściej informują o próbach obchodzenia reguł za pomocą tzw. „ulepszonych receptur” na mieszane produkty jajeczne, apelujemy do kompetentnych władz o dostarczenie bardziej szczegółowych i konkretnych not wyjaśniających, by mieć klarowność w kwestii klasyfikacji towarów. Odkąd zawarto porozumienie w sprawie pogłębionej i kompleksowej strefy wolnego handlu, w ukraińskiej branży produkcji pomidorów, a zwłaszcza przetworów pomidorowych, produkcję zwiększono ponad dwukrotnie (z 330 tys. ton metrycznych w 2013 r. do 735 tys. ton metrycznych w roku 2018). Jednocześnie bardzo wzrosła jej zdolność wywozowa. W 2017 r. Ukraina wyeksportowała 40 096 t produktów na bazie pomidorów objętych kodem CN 2002, co oznacza trzydziestokrotny wzrost w przeciągu pięciu lat. Zmiana ta zaczęła się dokonywać w momencie zawarcia porozumienia w sprawie pogłębionej, kompleksowej strefy wolnego handlu w 2014 r. Co więcej, na wzroście w ukraińskiej branży pomidorów zyskuje praktycznie jedno przedsiębiorstwo Agrofusion, odpowiadające za 85% produkcji. Ponadto umożliwiło go znaczne wsparcie finansowe ze strony Unii Europejskiej oraz agencji międzynarodowych. Dzięki tym inwestycjom Ukraina potencjalnie mogłaby w przyszłości zwiększyć produkcję do dwóch milionów ton metrycznych rocznie. Stałaby się tym samym piątym największym producentem pomidorów na świecie.

- Z krytyczną sytuacją na rynku mierzy się również unijny sektor pszczelarstwa (skrajne wahania cen, brak płynności). W państwach członkowskich będących największymi producentami miodu w UE zanotowano tendencję spadkową w cenach, które pszczelarze otrzymują za miód sprzedawany luzem. Ponadto różnica między ceną miodu wielokwiatowego sprzedawanego luzem a średnimi kosztami produkcji sprawia, że w 12 krajach marże zysku są ujemne oraz bliskie zeru w przypadku innych krajów będących głównymi dostawcami miodu na rynku wewnętrznym UE. Główną przyczyną tej sytuacji jest fakt, że europejski miód mierzy się z niemożliwą do udźwignięcia konkurencją ze strony sprzedawanych po skrajnie zaniżonych cenach produktów o nazwie „miód”, importowanych z krajów trzecich, a zwłaszcza z Chin i Ukrainy.

- W sektorze cukru przyznane kontyngenty taryfowe na zarówno cukier jak i izoglukozę są wykorzystywane w pełni. Biorąc pod uwagę różnice w normach produkcji, pragniemy zaapelować do Komisji o nieudzielanie żadnych dodatkowych koncesji.

- Doceniamy wysiłki Komisji Europejskiej mające na celu umocnienie stosunków gospodarczych i handlowych między Unią Europejską a Ukrainą, jednocześnie uznając znaczenie zasad demokratyczności i solidarności, na których to porozumienie handlowe się opiera. Niemniej jednak liberalizacja taryf celnych w ramach umowy handlowej w żadnym wypadku nie powinna prowadzić do pogorszenia warunków dla unijnych rolników i spółdzielni. Dla obszarów wiejskich odgrywają oni przecież kluczową rolę z perspektywy środowiskowej, gospodarczej i społecznej. W znakomitej większości przypadków stanowią oni jedyne źródło zatrudnienia w regionach produkcyjnych. Ukraina już teraz jest czwartym największym dostawcą produktów rolnych dla UE. Nie ma zatem potrzeby udzielania jej dodatkowych koncesji na eksport do Unii - podkreśla w piśmie Pekka Pesonen.

- Na zakończenie warto zauważyć, że dodatkowe koncesje dla Ukrainy będą postrzegane jako przyznanie uprzywilejowanego statusu krajowi trzeciemu, w którym koszty produkcji są niższe i gdzie nie są stosowane normy produkcyjne obowiązujące europejskich rolników. Może to wywołać dodatkową presję na równowagę rynku UE - dodał Sekretarz Generalny Copa-Cogeca.

×