Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

ATH: Cena świń w niebieskiej strefie ASF to składowa wielu czynników

Autor:

Dodano:

Niskie ceny skupu żywca wieprzowego w strefie niebieskiej, jak wielu ocenia - skandaliczne, to nie wynik naszego wykorzystywania sytuacji, tylko efekt różnych czynników, które w danym momencie wpływają na cenę. Jako firma działająca w branży agro, też bardzo nam się to nie podoba i tego nie akceptujemy – tak o bieżącej sytuacji w nowej, niebieskiej strefie ASF, mówi Edyta Młynarczyk Prezes Zarządu Agro Trans Handel.

Prezes ATH wylicza w rozmowie z redakcją, szereg czynników, które dziś kształtują cenę żywca w niebieskiej strefie ASF na terenie powiatu poznańskiego. - ASF, kryzys gospodarczy związany z koronawirusem, całkowity brak zbytu na mięso, brak eksportu, znowu wzmożone dostawy mięsa z innych państw UE, przerośnięte tuczniki, rozdrobnienie hodowców i duże koszty organizacyjno-logistyczne w strefie niebieskiej – to obrazuje jak bardzo złożona jest sytuacja.

Wystąpienie ASF w regionie o wysokim zagęszczeniu produkcji świń, bez żadnego zakładu upoważnionego do zakupu tuczników ze strefy niebieskiej ASF nie wróżyło nic dobrego.

Jak podkreśla Edyta Młynarczyk, ATH funkcjonuje w polskiej branży agro od 15 lat i w momencie nałożenia na poznańskie gminy strefy niebieskiej firma podjęła działania, by po prostu pomóc rolnikom, którzy zostali bez możliwości sprzedaży zwierząt. - Od momentu, gdy w Wielkopolsce pojawiła się niebieska strefa ASF moja firma uruchomiła wszystkie kontakty jakie mamy w tej branży, żeby pomóc hodowcom z naszych okolic, nawet tym, którzy nigdy z nami do tej pory nie handlowali. Zawsze uważałam i uważam, że powinnością każdej firmy jest też pomoc w sytuacjach kryzysowych. Musimy pamiętać, że cały czas walczymy z dwoma wirusami, ale tyle co możemy pomóc, to pomagamy. Jest to trudny czas dla całej branży mięsnej.

W Wielkopolsce zakładu do skupu świń ze strefy niebieskiej nie było i nadal nie ma, i jak mówi prezes ATH tak naprawdę żaden lokalny zakład nie chce bić trzody ze strefy niebieskiej.

- Większość dużych zakładów mięsnych ma kontrakty na eksport, a decydując się na ubój zwierząt ze strefy niebieskiej, eksport zostaje wyeliminowany. Zrozumiałe jest, że każdy się tego boi, bo na ten eksport mocno liczą – mówi.

W obecnej sytuacji nie ma innego wyjścia, jak tylko sprzedać zwierzęta do ubojni na wschodzie kraju. - To tam jest sieć zakładów, które mogą odbierać zwierzęta ze strefy niebieskiej, one najgorsze mają już za sobą. Myślę, że jeśli zrealizujemy pierwszy próbny transport, czyli pierwsze 180 tuczników, to będzie można myśleć o dalszej współpracy.

Obecnie, ceny żywca wieprzowego w całym kraju spadają. Dzisiaj, na niemieckiej giełdzie, odnotowano, kolejny potężny spadek cen półtusz wieprzowych – aż o 10 eurocentów, do poziomu 1,60 EUR/kg. To na pewno pociągnie za sobą kolejne obniżki stawek w UE ale i w Polsce.

Jak w tym tygodniu przedstawia się sytuacja cenowa w poznańskiej, niebieskiej strefie ASF? - Dzisiejsza cena za tuczniki ze strefy wolnej od ASF wynosi ok. 4,5 zł/kg. Niestety, ale w strefie niebieskiej cena będzie automatycznie niższa. Powodem są wszystkie koszty transportu, dystrybucji tych zwierząt z gospodarstw do zakładu. Już sama odległość, czyli aż 800 km do zakładu, który kupi te zwierzęta, generuje nam spore koszy. W sumie, koszt obsługi sprzedaży zwierząt ze strefy niebieskiej wynosi dodatkowe 40-45 gr do wagi żywej. Dlatego ucieszyłam się, że udało mi się wynegocjować całkiem przyzwoitą cenę. Wiem, że na wschodzie kraju świnie ze strefy niebieskiej potrafiły być nawet o 1,3 zł tańsze na kg wbc. To są naprawdę całkiem inne koszty, niż jakbyśmy mieli sprzedać świnie w pobliżu, w normalnych warunkach, od jednego właściciela, bez niebieskiej strefy – podkreśla Edyta Młynarczyk.

Aktualnie, na pierwsze auto, które wyjedzie ze skupu ATH w piątek jest zapisanych 10 rolników. - Na razie zadecydowaliśmy, że z gospodarstw odbieramy zwierzęta w masie 125 kg i cięższe. Tak, by najpierw rozdysponować tzw. szczyty hodowlane i jak najwięcej tych najcięższych zwierząt sprzedać z gospodarstw. Podjęłam decyzję, że lżejsze zwierzęta mogą jeszcze poczekać. Mam nadzieję, że sytuacja się unormuje wraz z kolejnymi transportami – mówi prezes ATH.

ATH nadal pozostaje dziś jedyną firmą w regionie, która zajęła się tematem sprzedaży zwierząt ze strefy niebieskiej i ją realizuje. - Nie jest też tak, że zbudowaliśmy sobie wyłączność na skup zwierząt ze strefy niebieskiej. Mamy takie możliwości, chcieliśmy zareagować i pomóc rolnikom, dlatego się tym skupem zajęliśmy. Jeżeli ktoś w tej sytuacji chce działać i pomóc, to też może taki skup zorganizować – podkreśla prezes.

Patrząc w przyszłość, cała Wielkopolska liczy na szybkie zniesienie niebieskiej strefy ASF - trzymamy się tej myśli, że strefa niebieska zostanie w miarę szybko zdjęta z tych gmin. Wokół nas nie ma przypadków chorych dzików, nie ma strefy czerwonej. Wszyscy wiemy, że choroba została przywieziona do jednej fermy. Ognisko zostało zlikwidowane, żadnych innych podobnych zdarzeń też nie było. Dlatego myślę, że jeśli nie ma zagrożenia ze strony chorych dzików, to wszyscy podejdą do sytuacji realnie i strefa niebieska zostanie szybko zdjęta – zaznacza prezes ATH.

Na koniec rozmowy prezes podkreśla, że w tej trudnej sytuacji weterynaria okazała się bardzo pomocna, chociażby w interpretacji przepisów czy też w rozmowach z zakładami, które mają odebrać zwierzęta, np. dlaczego tak, a nie inaczej są realizowane przepisy.

×